wintertur a axa

| pytanie do osob ktore byly w winterturze i automatycznie zostaly
| zakwalifikowani do axy... czy w axie dostaliscie ten sam numer rachunku
| co byl w winterturze czy zupelnie inny?
Ten sam. Ale jak chcesz zmienic AXA na cos innego to sie dobrze zastanów i
nie działaj pod urokiem agentów magików, którzy nawet z Bankowego zrobia
rekina zysku.
AXA to dobry OFE a bedzie jeszcze lepszy - zresztą wyniki już to pokazują.



No ja z kolei jestem w AXA (fundusz (nie)inwestycyjny) i sie zastanawiam
jakich to oni tam magików biorą, jak mają same straty - Wig20 na zielono, a
w axa na czerwono:) Oni chyba maja fundusze zatrudniające maklerow
specjalizujacych sie w kupnie tych akcji ktore spadna:)

Wytłumaczy mi to ktos bo się pogubiłem... Jak na razie mam -12,5% w ciagu 5
miesiecy "inwestowania" i codziennie ta liczba idzie coraz bardziej w doł :(


     

  jak zmienic string jakim przedstawia sie mozilla?


najprawdopodobniej informację, że koszt utrzymania tych 10% jest wyższy niż
obecne straty wynikające z ich straty.

| Ech, niektórzy są niereformowalni...

Nie, niektórzy są przedsiębiorstwami ekonomicznymi i liczy się dla nich zysk
finansowy, a nie ideologiczne słuszności.



No nie zupełnie. To była firma zajmująca się robieniem stron
internetowych. Ja bym się wkurzył, gdybym zlecił zrobienie strony, a jej
autor z miejsca pozbawiłby mnie 10% procent potencjalnych klientów.
I właśnie rachunek ekonomiczny mnie do tego skłania.
Zrobienie strony zgodnej ze standardami i niezgodnej kosztuje tyle samo
(chyba się nie mylę), więc ja chcę dotrzeć do 100%, a nie do 90%.
Dodatkowe 10% nie kosztuje nic, JEŻELI ZLECA SIĘ KOMUŚ ZROBIENIE STRONY.
Co inego, jeśli ona już istnieje, przerabianie jest oczywiście droższe.
Możliwe jest jedynie że klient tej firmy nigdy się nie dowie, jaką mu
przykrość zrobili.
Niedawno nieźle narozrabiałem w firmie mojego brata - wysłałem im
skrinszota ich strony wyświetlanej w mozilli. Ciekawe jak to się
skończy, ale sprawa jest już głośna.

Andrzej.


  katastrofa Columbii...

Ustosunkuje sie do dwoch kwestii:

| Tu nie istotne są rachunki zyskow i strat. Maja obowiazek i juz.

Casper a co Ty miales z historii???????????/
Casper a moze nie miales historii?????????????????????



w seminarium chyba nie mają ;)

Pizzer


  czy uczucia i rozum moga iść w parze?

Przyczyną połowy naszych błędów życiowych jest to, że odczuwamy
tam, gdzie powinniśmy myśleć, a myślimy tam, gdzie powinniśmy
odczuwać.



ok, a co jest przyczyna bledow tej drugiej polowy?

Skąd mamy wiedzieć, że w danym momencie mamy kierować sie
wyłącznie uczuciem a nie rozumem?



kierowanie sie_wylacznie_uczuciem nie jest nigdy dobre imo, w zadnej
sytuacji

Czy można to w jakiś sposób
określić?



z reguly uplyw lat (i nabywane wraz z nim doswiadczenie), pomaga w
rozeznaniu tegoz. Ale i to nie zawsze

A może uczucia i rozum idą w parze - czy są
nierozłączne?



swietnie by bylo gdyby szly, niestety najczesciej omijaja sie szerokim
łukiem ;) Ale tez mozna powiedziec, ze szerokosc tego łuku jest
odwrotnie proporcjonalna do liczby przezytych wiosen :)
Dlaczego? Po prostu - im jestes starsza, tym dostrzegasz wiecej "ale",
czesciej robisz rachunek "zyskow i strat"

Czy ktoś z grupowiczów może udzielić mi odpowiedzi.  Ja bowiem
pogubiłam się w tym i .....mam dosyć popełniania tych samych
błędów.



nie Ty jedna sie gubisz...ale faktycznie, jezeli bledy wciaz te same,
warto sie przez moment zastanowic, czy moze tym_razem, nie sprobowac
inaczej...


     

  artykuł w GP - Via Baltica przez Białystok i bagna

Moje stanowisko jest znane na grupie, choć trochę kontrowersyjne.

Jakiś czas temu zadeklarowałem żartem, że spalenie Bagien Biebrzańskich
jest najlepszym rozwiązaniem przebiegu Via Balticy.



Kazdy ma prawo miec wlasne zdanie. W tej chwili moje jest rowniez na grupie
znane  :)
W sprawie Via Baltica o dziwo najmniej glosow sprzeciwu slyszalem od
prawdziwych ekologow i biologow czyli ludzi zamujacych sie przyroda
zawodowo. Natomiast najwiekszy sprzeciw podnosza ci, ktorzy sami chca sie
zwac obroncami matki natury. Nie znaczy to, ze zaliczam cie do ktorejs z
tych kategorii, jestem jak najbardizej daleki od takiego dzialania. Tym
niemniej w dzisiejszych czasam nie da sie kontynuowac postepu bez jakis
wyrzeczen a liczenie, ze dua sie zatrzymac postep z imie dobra natury jest
czysta utopia. Dlatego tez uwazam, ze rachunek zyskow i strat przemawia
najsilniej za przyjetym rozwiazaniem.
Ale jeszcze raz podkreslam, ze to moje prywatne zdanie i rozumie, ze nie
kazdy sie z tym musi zgadzac.


  Dlink DI 624+ rozłącza - pomocy

| (przeliczyłem wielkość 50 MB pliku przez czas jaki sie sciagał z
| lokalnego  ftp'a i wyszło mi ok 100 Kb/s).
| To jest niemożliwe na Neostradzie 512. Fizycznie.

A to czemu?
To nie neostrada tylko tylko stałka od lokalnego providera (co nie powinno
mieć znaczenia).



Namieszałem. Pomieszały mi się jednostki.

| Dalej twierdzisz, że się nie opyla?
| Tak. Np. z powodu problemów, które masz.
| Pozdrawiam,

A to ciekawe! Wychodzisz z założenia, że lepiej nie mieć nic?
Ja z takiego założenia nie wychodzę. A internet nie jest i nie będzie dla
mnie priorytetem.



To nie tak. Wydaje mi się, że rachunek zysków i strat jest w tym momencie
na twoją niekorzyść - bo i tak wygląda to tak, jakbyś internetu nie miał.
Drobne usterki będą u ciebie urastały do problemów narażających cię na
nerwy i straty - np. z tego powodu, że kolega nie chce ci dać hasła.

Wracając do problemu, sądzę, że ktoś mocno zapycha upload. To może być
czyjś zawirusowany komputer, lub jakieś P2P.

Pozdrawiam,


  Dlink DI 624+ rozłącza - pomocy

| (przeliczyłem wielkość 50 MB pliku przez czas jaki sie sciagał z
| lokalnego  ftp'a i wyszło mi ok 100 Kb/s).
| To jest niemożliwe na Neostradzie 512. Fizycznie.

| A to czemu?
| To nie neostrada tylko tylko stałka od lokalnego providera (co nie
| powinno
| mieć znaczenia).

Namieszałem. Pomieszały mi się jednostki.

| Dalej twierdzisz, że się nie opyla?
| Tak. Np. z powodu problemów, które masz.
| Pozdrawiam,

| A to ciekawe! Wychodzisz z założenia, że lepiej nie mieć nic?
| Ja z takiego założenia nie wychodzę. A internet nie jest i nie będzie dla
| mnie priorytetem.

To nie tak. Wydaje mi się, że rachunek zysków i strat jest w tym momencie
na twoją niekorzyść - bo i tak wygląda to tak, jakbyś internetu nie miał.
Drobne usterki będą u ciebie urastały do problemów narażających cię na
nerwy i straty - np. z tego powodu, że kolega nie chce ci dać hasła.



No bez przesady. Nie jest tak tragicznie, da się z tym żyć. Tylko lubię coś
działa perfekt, tym bardziej jeśli powinno.

Wracając do problemu, sądzę, że ktoś mocno zapycha upload. To może być
czyjś zawirusowany komputer, lub jakieś P2P.



A jest szansa. Zapytam sąsiada. I tu znowy "wyłazi" wyższość Linksysa AP-Pro
nad D-Link'iem (podział łącza).


  sytuacja ekonomiczno-finansowa
poszukuje jakiegos programiku do wyliczania takich rzeczy jak

1. Bilans: Aktywa, Pasywa
2. Rachunek zysków i strat
3. Prognoza przepływów gotówkowych

Wszystko na przestrzeni 5 lat do przodu.

jest to potrzebne do wniosku o dotację -
Biznes Plan

moze ktos poda namiary na jakas strone
albo program do obliczania takich cudow?

pozdrawiam i z gory dziekuje za wszelkie sugestie
wr,
www.isonet.pl


  sytuacja ekonomiczno-finansowa

poszukuje jakiegos programiku do wyliczania takich rzeczy jak

1. Bilans: Aktywa, Pasywa
2. Rachunek zysków i strat
3. Prognoza przepływów gotówkowych

Wszystko na przestrzeni 5 lat do przodu.

jest to potrzebne do wniosku o dotację -
Biznes Plan

moze ktos poda namiary na jakas strone
albo program do obliczania takich cudow?



Najprosciej to zrobic w to arkuszu kalkulacyjnym wg ukladu, ktory ma byc
uzyty.
Ale program nie pomoze, jesli nie bedzie tego robil ktos, kto ma pojecie o
rachunkowosci bilansowej i wie jak to zrobic, aby sie 'kupy trzymalo'.

Pytanie o rachunek wyników: w jakim ukladzie: porównawczym czy
kalkualcyjnym.

Pytanie o rachunek przepływów: metoda bezpośrednia czy posrednia (na tą
stawiam).

Jesli robisz to do wniosku o dotację, to zapewne wzory masz podany w
załącznikach.

Pozdrawiam
_________________________
BN
www.adekus.pl


  sytuacja ekonomiczno-finansowa

Jesli robisz to do wniosku o dotację, to zapewne wzory masz podany w
załącznikach.



No tak jak najbradziej tabele exela
Dokładnie mam podane rubryki tylko, ze w wordzie bedz regułek,
może ktoś posiada takowe?

3 tabele

1. Bilans: Aktywa, Pasywa
2. Rachunek zysków i strat

i z tych 2 powinna wyliczać się 3

3. Prognoza przepływów gotówkowych

wr,
www.isonet.pl


  Fikcyjna dzialalnosc - pytanko
a moze znajoma ma zalozona firme i wystawia pracodawcy rachunek jako forma i
rzeczywiscie wtedy ma koszty i jeslii ma spore wydatki ktore potrafi
polaczyc z dzialalnoscia firmy to wykazuje koszty i nie placi podatku
i wlasciwie moze tak przetrwac 3 lata bo to jest powiedzmy w miare (moze
nienormalny ale do zaakceptowania) okres zanim firma zacznie przynosic
zyski, jesli dluzej tak pociagnie to raczej moga sie jej przyczepic

jesli chodzi natomiast o zus w takim przypadku jaki opisales jesli jest
zatrudniona u pracodawcy i ma firme to placi tylko skladke nie pamietam albo
chorobowa albo zdrowotna czy jakos tak samego zusu juz nie placi ale takie
rozwiazanie wydaje mi sie calkowicie pozbawione sensu wiec pewnie nie wiesz
calej prawdy
pozdrawiam

Szanowni Grupowicze,

Mam do Was nastepujace pytanko (moze troche lamerskie,ale...)
Czy jest taka mozliwosc, aby zalozyc dzialalnosc gospodarcza
tylko i wylacznie w celu generowania kosztow i "wrzucania" ich w firme?
Moja znajoma, ktora pracuje na etacie zalozyla firme tylko i wylacznie po
to,
aby np. samochod, telefon itp. "wrzucic" sobie w koszty dzialalnosci
firmy.
Co miesiac placi rzekomo podatek, ZUS itd. a na koniec roku wszystko jej
zwracaja bo wykazuje straty. Firma istnieje praktycznie tylko na papierze,
nie ma z niej zadnych przychodow?
Same korzysci prawda? Wszystko to troche podejrzane...Co sadzicie na
ten temat? Czy mozna w ten sposob prowadzic dzialalnosc???

Pozdrawiam,
Wacek




  GIEŁDA - od czego zacząć? Czyli co zrobić z kilkoma tysiącami złotych

Od czego zacząć?
Gdzie można nabyć, albo z jakiego miejsca w internecie można ściągnąć
symulacje komputerowe giełdy, chyba tzw: "gry giełdowe"?
No i wreszcie jakie są moje realne szanse na uzyskanie zysków, a nie
strat?



Zacznij od zalozenia rachunku brokerskiego w ktoryms z domow maklerskich.
Realne szanse sa niewielkie.

Pozdrawiam

Baton


  firma + firma = małżeństwo

Chodziło mi (a raczej im) o to czy moga bez problemu sobie nawzajem
wystawiac rachunki. TZN. maz podwykonawca.
Zatrudnianie pracownikow ( w dzial. kobiety) nie wchodzi w rachube.



Mniemam, że chodzi o dotacje - musi być zysk?
Jak jesteście na ryczałcie to poniesiecie tylo stratę (podatek żony).
Czepianie się do rachunków w takiej sytuacji przez US byłoby więc strzałem do
własnej bramki.
Może ktoś ze znajomych, kto nie jest na ryczałcie potrzebuje usług żony?
Może żona mogłaby sprzedać (na paragon) Twoim klientom materiały budowlane


  Jak udokumentować sprzedaż

| Kasa fiskalna: jesli w pierwszym roku nie przekroczysz obrotu 20tys zl,

Kolego porozmawiaj z księgową , od roku 2007 przy sprzedaży cześci
komputerowych kasa jest obowiązkowa.

Spisz sobie wszystkie pytania i udaj się do kogoś kto się zna na tym.
Ponieważ możesz swój StartUP zakonczyć z MINUSEM (grzywna)



Z minusem, ale na własnym rachunku zysków i strat to zakończy jak będzie
słuchać takich bzdur. Jak już piszesz takie rzeczy to podaj jakąś
podstawę prawną... no chyba że jesteś dystrybutorem kas fiskalnych to
jestem w stanie zrozumieć, że nie podajesz żadnego paragrafu na

Kasę trzeba założyć:
1. dla firm, które rozpoczęły działalność przed 2008 rokiem i do tej
pory nie podlegały obowiązkowi ewidencjonowania przy użyciu kas
fiskalnych, po przekroczeniu obrotu kasowego 40 000 zł w trakcie roku
podatkowego,
2. dla firm założonych w 2008 po przekroczeniu obrotu kasowego 20 000 zł
w trakcie roku podatkowego.

Oczywiście obrót liczy się od sprzedaży na rzecz osób fizycznych nie
prowadzących DG.

pozdrawiam


  Jak udokumentować sprzedaż

Z minusem, ale na własnym rachunku zysków i strat to zakończy jak będzie
słuchać takich bzdur. Jak już piszesz takie rzeczy to podaj jakąś
podstawę prawną... no chyba że jesteś dystrybutorem kas fiskalnych to
jestem w stanie zrozumieć, że nie podajesz żadnego paragrafu na

Kasę trzeba założyć:
1. dla firm, które rozpoczęły działalność przed 2008 rokiem i do tej
pory nie podlegały obowiązkowi ewidencjonowania przy użyciu kas
fiskalnych, po przekroczeniu obrotu kasowego 40 000 zł w trakcie roku
podatkowego,
2. dla firm założonych w 2008 po przekroczeniu obrotu kasowego 20 000 zł
w trakcie roku podatkowego.



Nie wiem jak to jest w 2008, ale w 2006 weszly takie przepisy:

Podatnicy osiągający przychody z tytułu:

[...]

4) dostawy nagranych, z zapisanymi danymi lub zapisanymi pakietami
oprogramowania komputerowego (w tym również sprzedawanymi łącznie z
licencją na użytkowanie): płyt CD, DVD, kaset magnetofonowych, taśm
magnetycznych (w tym kaset wideo), dyskietek, kart pamięci, kartridży.

będą zobowiązani do zakupu i instalacji kasy fiskalnej - jeżeli ww.
przychody osiągają ze sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących
działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych.
*Nie ma znaczenia* wielkość przychodów. Nawet w przypadku, gdy dostawy
na rzecz osób fizycznych występują sporadycznie i nie mają zbyt dużego
udziału w przychodach - kasę trzeba będzie zainstalować


  Jak udokumentować sprzedaż

| Z minusem, ale na własnym rachunku zysków i strat to zakończy jak będzie
| słuchać takich bzdur. Jak już piszesz takie rzeczy to podaj jakąś
| podstawę prawną... no chyba że jesteś dystrybutorem kas fiskalnych to
| jestem w stanie zrozumieć, że nie podajesz żadnego paragrafu na

| Kasę trzeba założyć:
| 1. dla firm, które rozpoczęły działalność przed 2008 rokiem i do tej
| pory nie podlegały obowiązkowi ewidencjonowania przy użyciu kas
| fiskalnych, po przekroczeniu obrotu kasowego 40 000 zł w trakcie roku
| podatkowego,
| 2. dla firm założonych w 2008 po przekroczeniu obrotu kasowego 20 000 zł
| w trakcie roku podatkowego.

Nie wiem jak to jest w 2008, ale w 2006 weszly takie przepisy:

Podatnicy osiągający przychody z tytułu:

[...]

4) dostawy nagranych, z zapisanymi danymi lub zapisanymi pakietami
oprogramowania komputerowego (w tym również sprzedawanymi łącznie z
licencją na użytkowanie): płyt CD, DVD, kaset magnetofonowych, taśm
magnetycznych (w tym kaset wideo), dyskietek, kart pamięci, kartridży.



Ok, ale tu jest mowa o oprogramowaniu komputerowym, nie ma ani słowa o
podzespołach czy akcesoriach komputerowych.

Niemniej jedna cenna informacja :)

pozdrawiam


  Czy wystawiony rachunek za naprawę środka trwałego zwiększa jego wartość w ewid. śr. trwałych ?

Czy po dokonaniu naprawy lub konserwacji np. kserokopiarki lub faksu i
otrzymaniu stosownego rachunku za w/w usługę, należy zwiększyć wartość
środka trwałego o niniejszą kwotę ? Chodzi o przypadek, gdy nie są
wymieniane części na nowe.

Z góry dziękuję za odpowiedź
Piotr



Dokladnie to nie wiem,ale wydaje mi sie ze mozna,tyle ze bedzie to mniej
oplacalne.Zwiekszajac wartosc srodka trwalego bedziesz to mial zaliczone
jako inwestycje i tym samym nie bedziesz mogl zaliczyc tych kosztow jako
koszty uzyskania przychodow,czyli od kwoty zwiekszania srodka trwalego
zaplacisz podatek dochodowy jak od normalnego zysku,chyba ze wykazujesz
straty.
Pozdrawiam
Adam


  gwarancje depozytów dla firm

Czy gwarancje BFG obejmuja równiez depozyty/środki na rachunkach biezących
nalezące do firm a nie osób fizycznych?



Ze strony BFG:
http://www.bfg.pl/u235/navi/27900

Ochronie podlegają imienne depozyty złotowe i walutowe:
osób fizycznych,
osób prawnych,
jednostek organizacyjnych nie mających osobowości prawnej, o ile posiadają
zdolność prawną,
szkolnych kas oszczędności i pracowniczych kas zapomogowo - pożyczkowych.

Czyje depozyty nie podlegają ochronie?
skarbu państwa,
instytucji finansowych takich jak: banki, domy maklerskie, fundusze
emerytalne, fundusze inwestycyjne, NFI, podmioty świadczące usługi
ubezpieczeniowe,
podmiotów, które nie są uprawnione do sporządzania uproszczonego bilansu
oraz rachunku zysków i strat,
kadry zarządzającej bankiem oraz głównych akcjonariuszy (posiadających co
najmniej 5 % akcji banku).

marekz


  gwarancje depozytów dla firm

osób fizycznych,
osób prawnych,
jednostek organizacyjnych nie mających osobowości prawnej, o ile posiadają
zdolność prawną,
szkolnych kas oszczędności i pracowniczych kas zapomogowo - pożyczkowych.

Czyje depozyty nie podlegają ochronie?
skarbu państwa,
instytucji finansowych takich jak: banki, domy maklerskie, fundusze
emerytalne, fundusze inwestycyjne, NFI, podmioty świadczące usługi
ubezpieczeniowe,
podmiotów, które nie są uprawnione do sporządzania uproszczonego bilansu
oraz rachunku zysków i strat,
kadry zarządzającej bankiem oraz głównych akcjonariuszy (posiadających co
najmniej 5 % akcji banku).

marekz



Tyle to ja wyczytałem tylko nie wiem czy osoba prowadzaca działaność
gospodarczą to "osoba prawena" czy może nalezxy do "podmiotów, które nie są
uprawnione do sporządzania uproszczonego bilansu"


  Jak długo Alior utrzyma oprocentowanie O/N 11 % ?


| a Killer Pocztowego ma 10 %
| Owszem, przez 10 dni. Zresztą to lokata, a ja miałem na myśli flexi
| ROR.

A Eurobank ma 7% na ROR :)



7,07% - do konca stycznia, potem 6,06%. Obecnie wprowadzaja
oszczednosciowe (do ktorych moze byc karta) - 7,07%

Kazdy bank ma jakich swoj rachunek zyskow i strat. Alior to co robi
nie robi dla zysku w perspektywie tygodnia, miesiaca czy nawet roku.
Maja rynek do zdobycia wiec staraja sie byc konkurencyjni.
;)



Srednio im to wychodzi - bo maja slaba organizacje i czesto zmieniaja
zasady. Narazie dziekuje, postoje obok.


  Ile wziac za program ?

----------

| księgowego ( przychód, rozchód, faktury, rachunki, baza danych klientów -
| bilanse itd. ) dla firmy zajmującej się ubezpieczeniami ( chyba
brokrestwo).

Taka robota to prawie etat na pol roku albo i lepiej. Sam powinienes
okreslic swoje
miesieczne zarobki...



O! Pamietaj o prawach Murfyego (moglem skopac pisownie)
Jedno z nich mowi "Jak masz okreslic termi o zrob to tak: najpierw realny
czas
pomnoz przez dwa, a potem podnies jednostke. W ten sposob na cos co
wydawalo
by sie potrzeba godziny, bedziesz mial dwa dni"
Dlubie w FK. I przychód, rozchód, faktury, rachunki, rozrachunki,
baza danych klientów to pikus. Ale odsetki, rozdzielniki kosztow hmm. A do
bilansow
potrzeba pelnej ksiegowosci, a tu wchodza konta,  
kredyty, wartosci fimy, zyski, straty, koszty i kupa innych dupereli.
Jesli to faktycznie ma byc specjalizowane FK to moze nie na 100 lat,
 ale jest to etat na dwa lata spoko. Potem dojda zmiany w przepisach ,
rozne takie: no tak, tak ustalalismy, ale lepiej zeby to jednak bylo tak
i masz dalsza robote. Czego moge Ci pozazdroscic.
Tylko nie daj sie w cos wpuscic, to dokladnie chcialem powiedziec.


  Tańszy internet ?

Witam

| Tak sić za bardzo nie ciesz. Jestem w 100% pewien, że Netia też
| wprowadzi podwyżkć za miesiąc albo dwa.

Pewnie wprowadzą, ale lepiej póżno niż wcześniej, a i tak nawet
jak podniosą to i tak o ten jeden grosz impuls jest zawszetańszy.
Może to nie jest dużo, ale w ogólnym rozrachunku wychodzi większa suma.



Ale zauwaz, ze tanszy impuls (o 1gr.) jest dopiero w drozszym (o 3zl.)
abonamencie. Wiec gdy wygadasz 300 impulsow to zaoszczedzisz 3zl, ktore wydales
na abonament i dopiero nastepne impulsy to oszczednosc. Z tego wynika, ze
oszczednosc 3zl daje wygadanie 600 impulsow !!!!! A miesieczne rachunki ponizej
300 impulsow to strata.

Moim zdaniem zdaniem NETIA szuka naiwnych. Na dzien dzisiejszy w Polsce
konkurencja opiera sie na samej usludze tzn. szybkosc montazu telefonu, jakosc
polaczen itp. o nizszych cenach zapomnijmy ale narazie :)

P.S. wieksze oszczednosci masz w momencie podwyzek TPSA, bo Netia wprowadza je z
opoznieniem. BTW: Myslisz, ze gdyby TPSA wprowadzila 50gr. za impuls to Netia
zostalaby przy 30gr., otoz NIE, bo celem kazdej firmy jest maksymalizacja
zyskow, a w obecnej sytuacji, konkurencja cenowa, rozlozylaby Netie na lopatki.

Z mojej strony EOT, bo to grupa o Amidze, a nie o TPSA i Netii :)))) Jak ktos
chce pogadac to na priva.


  Rozmiar pakietu

   zadac. Gorzej bedzie z hubami, czy adresatem pakietow - pewnie ma
   tam 1536 przygotowane buforka, i wiecej program niekoniecznie
   odbierze. No i czy warto - straty moga przekroczyc zyski.

Wez prosty rachunek : na kazdy pakiet 1078B
przypada 64B request a jesli ow request
wypadalby co 1514B sredni transfer wzroslby
znacznie (IPX/SPX) ...
Pozdrowienia!!Stanislaw Chmielarz

fax:UNIPROJEKT 48-22-673-11-67

Backup not found Abort,Retry,Ignore,Hangup?

Net-Tamer V 1.09  - Test Drive


  <iframe ...>

On 4 Feb 1997 18:01:10 GMT, "Pawel Wimmer"





| Tylko IE3, a szkoda, bo jest bardzo wygodny.

Pawel, czy jest w firmie M$$$ cos, co sie Tobie <EMnie
podoba</EM???



Piotrze, to juz czyste Wejscie w (nie)rzeczywistosc!

Oczywiscie - rozmaite upierdliwosci Windows 95 (licze jednak rachunek
strat i zyskow :-)).

BTW - iframe to chyba jednak bedzie standard, a nie microsoftowa
"idiotsynkrazja".


  Ksiegowe - PL _ ENG

----- Original Message -----

Sent: Wednesday, September 19, 2001 11:23 PM
Subject: Ksiegowe - PL _ ENG

Mam takie sformulowanie "jednostka stosuje kalkulacyjny rachunek
zysków i strat".
Czy ktos z Was wie moze, co z tym zrobic, bo mnie na razie
wszelkie proby daja tzw. maslo maslane... ?

Pzdr,
Magda



To oznacza, że w sprawozdaniu finansowym jednostka
przedstawia swój rachunek zysków i strat w wariancie kalkulacyjnym.
Ustawa o rachunkowości przewiduje, o ile mnie skleroza nie dopadła, dwa
warianty porównawcze i dwa kalkulacyjne,
Do wyboru do koloru ;-)
To się nazywa "P/L Account Calculation Variant"

Dobranoc, bo nosem dosięgam klawiatury
Dorota


  Ksiegowe - PL _ ENG

| Mam takie sformulowanie "jednostka stosuje kalkulacyjny rachunek
| zysków i strat".
| Czy ktos z Was wie moze, co z tym zrobic, bo mnie na razie
| wszelkie proby daja tzw. maslo maslane... ?

| Pzdr,
| Magda

To oznacza, że w sprawozdaniu finansowym jednostka
przedstawia swój rachunek zysków i strat w wariancie kalkulacyjnym.
Ustawa o rachunkowo ci przewiduje, o ile mnie skleroza nie dopadła, dwa
warianty porównawcze i dwa kalkulacyjne,
Do wyboru do koloru ;-)
To się nazywa "P/L Account Calculation Variant"

Dobranoc, bo nosem dosięgam klawiatury
Dorota



Nigdy w zyciu!
"by function of expense" lub b. zblizone
"The Company presents costs by function of expense in its income statements".

Pozdri

Saulo


  Ksiegowe - PL _ ENG

Mam takie sformulowanie "jednostka stosuje kalkulacyjny rachunek
zysków i strat".
Czy ktos z Was wie moze, co z tym zrobic, bo mnie na razie
wszelkie proby daja tzw. maslo maslane... ?



Magda!
Oto co znalazłem:
rachunek zysków i strat = statement of income,
wariant porównawczy = cost categories oriented format,
wariant kalkulacyjny = operations oriented format.

[Hasełka ze slownika jednej z tych wielkich i mocno miedzynarodowych
firm audytorskich] :-)
,

Pzdr,
Magda



I ja takoż


  Bilans oraz rachunek zyskow i strat

Hej,
skad mozna byloby sciagnac polski bilans oraz rachunek zyskow i strat, takze
w wersji angielskiej?



Cuś z emailem masz czy cuś:-| Bom pisała na priva i mi odbiło z
hukiem.....
Patrycja

 mail to patrycjaf(at)go2(kropka)pl GG (odłączyli:-(((
---------------
I pretend to work, they pretend to pay me....


  Bilans oraz rachunek zyskow i strat
Z emailem zdaje sie wszystko ok. Czy moglabys mi pomoc z tym bilansem i
rachunkiem? Bylbym wdzieczny :)) do deski grobowej...






| Hej,
| skad mozna byloby sciagnac polski bilans oraz rachunek zyskow i strat,
takze
| w wersji angielskiej?

Cuś z emailem masz czy cuś:-| Bom pisała na priva i mi odbiło z
hukiem.....
Patrycja

 mail to patrycjaf(at)go2(kropka)pl GG (odłączyli:-(((
---------------
I pretend to work, they pretend to pay me....




  sformulowanie z raportu audytora

jak przetlumaczyc to na angielski:

"pozycja prawidlowa  W GRANICACH ISTOTNOSCI"



'This position is materially correct'

I might add you'll never find that in Anglo-Saxon audit reports.
The phrase in Polish is something one reads again and again in Polish
standard long form reports, for which the English speaking world has no
close equivalent.

You might need to know that if you're going to be translating them.

chodzi tu o poprawnosc pozycji bilansowej/rachunku zyskow i strat - to
znaczy ewentualne bledy przy ksiegowaniach nie maja znaczacego wplywu na
ogolna sytuacje finansowa.

Dziekuje za pomoc.

Moze znacie jakis dobry slownik terminow finansowych (rachunkowosc glownie)
polsko - angielski. Angielsko - polskich jest mnostwo.

Bartosz Kozlowski



Put your Polish accounting phrases up here and I'll try to deal with them.
Remember I use British English, though.

D.


  Co z TONSIL'em ?

| Ma ktoś w miarę świeże informację co obecnie się dzieje z
| Tonsil'em? Jaka jest jego kondycja i jaką ma przyszłość przed sobą...?

Pracują, produkują i sprzedają to chyba ma się dobrze :)
http://www.tonsil.com.pl/home.htm



A jestes pewien ze produkuja i sprzedaja?

Bo na stronach "relacje inwestorskie" mamy juz "TONSIL s.a .. w
upadlosci"

A z czerwcowej uchwaly zarzadu w sprawie: zatwierdzenia sprawozdania
finansowego za rok 2003

2. bilans sporządzony na dzień 31 grudnia 2003 roku – zamykający się
kwotą bilansową 20.605.576,69 zł
3. rachunek zysków i strat za 2003 rok wykazujący stratę 22.116.913,72

§ 2
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy ‼TONSIL” S.A. na podstawie
art. 395 § 2 pkt. 2 Kodeksu spółek handlowych postanawia pokryć stratę
poniesioną w roku obrotowym 2003, wynoszącą 22.116.913,72 zł przyszłym
kapitałem zapasowym Spółki powstałym z przyszłych zysków i przenieść
do pozycji bilansowej A VII. Pasywów – strata za lata ubiegłe.

J.


  Co z TONSIL'em ?
Hello J,

| Ma ktoś w miarę świeże informację co obecnie się dzieje z
| Tonsil'em? Jaka jest jego kondycja i jaką ma przyszłość przed sobą...?
| Pracują, produkują i sprzedają to chyba ma się dobrze :)
| http://www.tonsil.com.pl/home.htm
A jestes pewien ze produkuja i sprzedaja?
Bo na stronach "relacje inwestorskie" mamy juz "TONSIL s.a .. w
upadlosci"
A z czerwcowej uchwaly zarzadu w sprawie: zatwierdzenia sprawozdania
finansowego za rok 2003
2. bilans sporządzony na dzień 31 grudnia 2003 roku   zamykający się
kwotą bilansową 20.605.576,69 zł
3. rachunek zysków i strat za 2003 rok wykazujący stratę 22.116.913,72




Jak im się to udało zrobić?

[...]


  Telewizję publiczną...
| Biorąc pod uwagę bilans zysków i strat ( to taki księgowy żargon),
Rachunek zysków i strat. Bilans to opis stanu a nie wyniku działania ;-)
Musi wyjśc na zero, czego by nie zestawiać. To jest kięgowy żargon.
To o cztym mówisz to język przeciętnego Kowalskiego. Tego samego który
nie odróżnia uznania za koszt od odliczenia od dochodu. ;-)



Masz rację, widocznie ten zwrot podświadomie utkwił mi w pamięci,
wypowiadany często z ust 'gadających głow' w odbiorniku TV.

Obroty po stronie Ct w przypadku występu naszy siatkówkarzy,
znacznie przewyższają te po stronie Dt, stąd saldo mocno dodatnie.
Trzeba będzie zbilansować duuużą stratą po stronie Dt. ;)


  Wyjście z kryzysu

Mnie zastanawia coś z lekka innego jak juz mowa o
powodzi, zastanawiam się co zostanie zrobione  w kierunku zabezpieczenia
ludności przed trzecim, czwartym i pewnie kolejnym wylewem rożnych wód do
domków. Pewnie nic, jak zwkle, bo Polak i przed i po szkodzie głupi, co



No nie całkiem się z Tobą zgodzę...
Nie opłaca się budować na terenie całej Polski "nadmiarowych" (na
wszelki wypadek) wałów powodziowych i utrzymywać tysięcy ludzi którzy
się tą infrastrukturą zajmą przez cały rok, tylko dlatego, że raz na 100
(a niech nawet tylko 15)lat przyjdzie powódź. Globalnie wyjdzie to
drożej...
Nie wiem jak taki rachunek "zysków i strat" wygląda w Polsce, ale kiedyś
czytałem artykuł o pożarach we Francji, gdzie taki rachunek został
przeprowadzony. Tzn. Można utrzymywać tylu strażaków (i stertę sprzętu),
że każdy pożar będzie ugaszony (nie trzeba będzie ewakuować ludzi,
płacić odszkodowań itd.) Tyle, że koszt utrzymania tej "strażackiej
armii" byłby większy niż straty w pożarach które raz na jakiś czas
wymykają się spod kontroli.

Pozdrawiam
Marek


  Spolka prawa handlowego bez zarzadu

Ma ktoś może treść art. 196 kh wg brzmienia z połowy 2001 roku? Znalazłem
OSN III CZP 29/97 które powołując się na ten przepis podnosi, że Zarząd
poprzedni powinien wykonywać swoje obowiązki do czasu mianowania
następnego.
Poszukałbym ewentualnie odpowiedniego tekstu w ksh, tylko nie mam tamtego,
więc nie wiem do czego się odnieść. Wszędzie mam aktualne przepisy kh, a
papierowy wyrzuciłem dawno.



Art. 196. Mandaty członków zarządu wygasają z dniem odbycia zgromadzenia
spólników, zatwierdzającego sprawozdanie, bilans i rachunek zysków i strat
za ostatni rok ich urzędowania.

Odpowiednikiem jest art 202 par 1 ksh. Ale nie wtym rzecz. W kh dla
wygasniecia mandatu konieczne bylo podjecie uchwaly zatwierdzajacej
sprawozdanie. W przypadku jej niepodjecia mandat czlonka zarzadu pomimo
rezygnacji trwal nadal i mozna bylo mowic o obowiazkach czlonka zarzadu
wobec spolki mimo rezygnacji. Obecnie- na gruncie ksh - zlozenie rezygnacji
jest rownoznaczne z wygasnieciem mandatu (art 202 par 4 ksh) Zarzad wiec nie
ma obowiazku prowadzenia spraw spolki po zlozeniu rezygnacji.
Jezeli wiec rezygnacja miala miejsce juz w dacie obowiazywania ksh to IMHO
orzeczenie jest nieaktualne. Niestety nie moge go znalezc wiec nie znam
tresci i tylko przypuszczam.

Dan


  Moze nagroda dla osoby, ktora powie na co sie powolowac, aby informacja TPSA udzielila informacji o abonencie TPSA

To nie ma znaczenia. Obecna ustawa o ochronie danych osobowych jest tak
kretynsko skonstruowana, ze nie wydanie ksiazki telefonicznej jest niemozliwe,



Nie wydanie ksiazki tel jest wrecz mozliwe, a nawet praktykowane co
roku.
Dzisiaj zawitala do mnie konkurencja z zoltymi ksiazkami, ktora niestety
je rozdaje , zamiast sprzedawac.
A kto chce kupic to nie moze, bo zolte ksiazki sa zwalczane przez TPSA i
dlatego maja zakaz pojawiania sie na centralach TPSA, w budkach
telefonicznych.
.

A jak juz ktos zbadal, dostep do numerow sklepow, malych firm,
warsztatow, rzemieslnikow, zwieksza ich zyski o 100 .
Ale jak ma ktos zadzwonic do dobrego hydrualika P. Jozka, gdy nikt nie
ma ksiazki telefonjicznej.

Straty telekomunikacji z tytulu nie wykonanych rozmow tez moga siegac
100% obecnych zyskow.

poniewaz operator musi uzyskac zgode od kazdego abonenta.



Na to wystarczy 1 miesiac - przez dolaczenie rubryki do rachunku
i drugi miesiac na opracowanie bazy danych.
Mam firme, ktora moze to zrobic zgodnie z ustawa i wygrac przetarg.

Czy jest oglaszany przetarg na wydanie ksiazki telefonicznej,
jestem zainteresowany udzialem i wygraniem go.
Jacek


  chyba wiekszosc spolek zoo dziala bezprawnie ...

Oznacza to, na podstawie 615/2 KSH, że kandencje członków zarządów spółek
powołanych przed wejściem w życie KSH nadal trwają i nie stosuje się do
nich
202 KSH.



KSH
Art.615.§2. Termin wygasniecia mandatu czlonka organu spolki kapitalowej,
ktory rozpoczal sie przed wejsciem w zycie ustawy, ocenia sie wedlug
przepisow dotychczasowych.

czyli:

KH
Art. 196. Mandaty członkow zarzadu wygasaja z dniem odbycia zgromadzenia
wspolnikow, zatwierdzajacego sprawozdanie, bilans i rachunek zyskow i strat
za ostatni rok ich urzędowania.
Art. 211. Mandaty członkow rady nadzorczej i komisji rewizyjnej wygasaja z
dniem odbycia zgromadzenia wspolników, zatwierdzajacego sprawozdanie, bilans
i rachunek zyskow i strat za ostatni rok ich urzędowania.

to jak rozumiec?

Wojtek


  Urzad skarbowy a pieniadze z ubezpieczenia

| +++
| Art. 23
| 1. Nie uważa się za koszty uzyskania przychodów:
| [...]
| 48) strat powstałych w wyniku utraty lub likwidacji samochodów
                               ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                               |||||||||||||||||||||
[1]

| oraz kosztów ich remontów powypadkowych, jeżeli samochody
| nie były objęte ubezpieczeniem dobrowolnym,
[...]
Idąc tym tokiem, to dlaczego zawężać rachunek zysków/strat wyłącznie
dla pojazdu, a nie dla całego źródła przychodów w okresie całego roku?



  Trudne pytanie :]
  Ale wyszło że masz rację:

[1] Obaj sie mylimy -- bo autor (i Ty w przykładzie też) sprzedaje
samochód (co z tego, że wrak), a nie utracił go lub zlikwidował ;-)



...bo wychodzi, że tylko "utrata lub likwidacja" (całkowita)
wchodzi w rachubę, co sprowadza sie do przypadku strata = cała
wartość (bo brak przychodu!).

pzdr, Gotfryd


  ubezpieczenie majątkowe

a zyski/straty nadzwyczajne jak umieszczac w przeplywach pieniężnych?
czy to juz zalezy od rodzaju tych zyskow/strat?



One zwykle faktycznie są "nadzwyczajne", ale raczej da się określić gdzie
je wrzucić, jeśli wiesz skąd pochodzą :)
W rachunku przepływów masz do wyboru: operacyjne, inwestycyjne i finansowe,
coś dopasujesz.

Ale wiesz, ja się mogę mylić, więc może zapytaj tych szkolących, bo może
nadzwyczajności w tym sprawozdaniu się nie umieszcza?
W ustawie na ten temat nie ma nic. W praktyce jakoś się nie spotkałam z
taką "atrakcją", więc autopsja - na nic!

To może odwróćmy rolę i tym razem Ty dasz znać, jak to w teorii? ;


  TLK "Aleksandria"

...

Zastanawiam się po co wymyślać nazwę dla pociągu, który w czerwcu itak
prawdopodobnie zniknie (info niepotwierdzone), bo jest zupełną abstrakcją



 Czemu ma zniknać? Przy okazji wyboru nazwy prezes Prześluga powiedział, że
w maju po raz pierwszy rachunek ekonomiczny wykazał, że pociąg ten nie
przynosi spółce strat. Więc gdyby znalazła sie jakaś wolna 05 albo 09 na
pociąg powrotny i nocleg w Siedlcach, to moze nawet przyniósłby jakieś
zyski?

Ps A ja głosowałem za nazwą "Ogińska". Decydujący głos miał chyba prezydent
Siedlec. Jego propozycja to właśnie Aleksandria. Zreszta tak nazywa się
statuetka wręczana "za zasługi dla miasta". Czy jej wizerunek pojawi sie na
tablicy kierunkowej? Zobaczymy

pozdrAWIAM
Sergiusz


  TLK "Aleksandria"
 Czemu ma zniknać? Przy okazji wyboru nazwy prezes Prześluga powiedział,
że
w maju po raz pierwszy rachunek ekonomiczny wykazał, że pociąg ten nie
przynosi spółce strat. Więc gdyby znalazła sie jakaś wolna 05 albo 09 na
pociąg powrotny i nocleg w Siedlcach, to moze nawet przyniósłby jakieś
zyski?



No, jak dla mnie, to relacja w jedną stronę, a w drugą pusty podsył to
głupota. dobrze, że tylko 100km, a nie 300...

  Bialosliwie - kto sie wybiera?

| Czyli strata ekonomiczna.
Dziwnych uzywasz sposobow liczenia, niezdonych ze standardami
rachunkowowsci. Nigdy nie liczy sie do jakichkolwiek wplywow tego, co
nigdy nie wplynelo. I jeszcze jedno - czy ktos, kto byl w Bialosliwiu,
jest niezadowolony? Moze ta strata jest po Twojej stronie?
Jan Galazka



To wlasnie jest przyklad typowej dla PKP metody liczenia.
Strata/Zysk ekonomiczny to nie to samo co strata/zysk ksiegowa.

Ksiegowosc zajmuje sie tym, co zaszlo, czyli rachunek zysk/strata to
zyski-poniesione koszty.

Zysk/strata ekonomiczna to
zysk/strata odniesiona - zysk/strata najlepszej pozostalej mozliwosci.

W tym wypadku wlasnie mamy do czynienia ze strata ekonomiczna - mozna
bylo na imprezie zarobic WIECEJ. Nie dosc, ze zarobiono mniej, to teraz
osoby niezrzeszone beda mniej chetne do wziecia udzialu w imprezach.


  Raport Polityki a PKP

Przeglądałem raport Polityki "500 najwiekszych przesiębiorstw". Mozna
tam znalezc słynne juz liczby  choć są pozytywne aspekty np wynik Cargo,
ktore nawet znalazło się na wysokim miejscu rankingu najbogatszych
spółek. Mam kilka pytań: W tym zestawieniu są rubryczki typu "przychód",
"zysk" ale jesli spółka dostaje jakies dotacje-z budżetu państwa np.
jako zwrot za uznawanie ulg, czy jakies środki pomocowe to sie to wlicza
w te wielkości? Czy posiadanie "ujemnego zysku" oznacza utrzymywanie
przez budzet państwa(w przypadku firm których własciwielem jest państwo)
w każdym przypadku.



Dotacje państwowe powinno się wliczać w pozostałe przychody operacyjne, ale
jeszcze muszę sprawdzić. Zatem uwzględniane są w rachunku zysku i strat.
Posiadanie ujemnego zysku może oznaczać, że:
1) firma pokrywa bieżące potrzeby ze zgromadzonych wcześniej funduszy
rezerwowych
2) do firmy dokładają właściciele, np. państwo jeśli właścicielem
przedsiębiorstwa jest Skarb Państwa
3) firma "kredytuje się" u dostawców, zaciąga kredyty, itp. by sfinansować
swą działalność
i wile innych sytuacji.

W momencie gdy wielkość zobowiązań przekroczy wartość majątku firmy,
wierzyciele mają prawo zgłosić do sadu wniosek o ogłoszenie upadłości firmy.

pozdrawiam
Marcin


  [link][ENG] Ciekawa analiza dwóch koncepc ji okupacji Iraku

Zlituj sie, Amerykanie nie byli w stanie (choćby chcieli) rozszerzyć
wojny. Na Irak mieli placet ONZ (łańcuszek rezolucyj byl
wielokrotnie omawiany). Na Iran i Syrię - nie. Infiltracja rajonu
przygranicznego - tak. Oficjalna inwazja - nie.



No bez przesady - jakby chcieli to by zaatakowali, nie ogladajac sie
na zadne rezolucje.
Kto im zagrozi - Chiny ? To nie Wietnam ani Korea :-)
Pozostaje tylko rachunek zyskow i strat politycznych.

J.


  [link][ENG] Ciekawa analiza dwóch koncepc ji okupacji Iraku

| Zlituj sie, Amerykanie nie byli w stanie (choćby chcieli) rozszerzyć
| wojny. Na Irak mieli placet ONZ (łańcuszek rezolucyj byl
| wielokrotnie omawiany). Na Iran i Syrię - nie. Infiltracja rajonu
| przygranicznego - tak. Oficjalna inwazja - nie.

No bez przesady - jakby chcieli to by zaatakowali, nie ogladajac sie
na zadne rezolucje.
Kto im zagrozi - Chiny ? To nie Wietnam ani Korea :-)
Pozostaje tylko rachunek zyskow i strat politycznych.

J.



Amerykanie jak będą chcieli to mogą zaatakować i Iran i Syrie,wcale nie muszą
się bawić w inwazje.Wystarczy przeprowadzić kilkutygodniowe(kilkumiesięczne)
naloty by pozbawić któryś z tych krajów(oba?) lotnictwa,wojsk
rakietowych,obrone przeciwlotniczą,siły lądowe itd. i całego przemysłu
zbrojeniowego i nie tylko.Inwazji wcale nie trzeba dokonywać,a jeśli już to po
zniszczeniu przez lotnictwo większości sił.


  Iran oskarza

Przedstawiciele rzadu Iranskiego stwierdzili, ze taka operacje ze
wzgledu na skomplikowanie i plynace z niej korzysci, mogli
zorganizowac/ inspirowac syjonisci.



Jak Alamo coś takiego sugerował (a ja go poparłem) to się rzucili obrońcy
poprawności politycznej, że jak tak można...
A to prosty rachunek zysków i strat.
Co wcale nie wyklucza udziału bin Ladena. Pytanie kto go inspiruje?


  NIE dla waskiej Kartuskiej

Ty zapewne nie jestes ubogi, wiec tego nie odczuwasz. Ale ja pisze o
ludziach, ktorzy wlasnie sa relatywnie "ubodzy", a mimo ta sa gotowi
zrezygnowac z wielu rzeczy, po to tylko by jezdzic samochodem, bez
wyraznych z tego korzysci. Rozejrzyj sie.



Każdy ma swój rachunek zysków i strat.
Wątpię żeby jakaś osoba uboga faktycznie jeździła do pracy samochodem
tylko w ramach "zastaw się a postaw się".
Raczej osoby o których piszesz albo nie są ubogie, albo samochodem
pracują i nie mają innego wyjścia niż nim jeździć.

Zreszta, jak zdefiniowac slowo ubogi? Czy 4 osobowa rodzina z dochodem
2000 miesiecznie jest uboga? Zdecydowanie nie. Po pokryciu kosztow
stalych zostaje pewnie z 1000 zl. 7 zl na dzien na osobe. Czy mimo to,
taka rodzine stac, zeby glowa rodziny codziennie spalala znacznie
wiecej na komfort jazdy samochodem? Wiekszosc rodzin najwyrazniej stac.



Bardzo wątpię żeby ktoś kto ma 500zł na osobę w rodzinie wydawał
miesięcznie kolejne 500zł na fanaberię w postaci dojazdu do pracy
własnym samochodem (nie licząc kosztu zakupu tego samochodu).

I to mnie dziwi.



Ja za to nie słyszałem o takich ludziach.


  licencja - pytanie

Sorry Yano, ale na jakiej podstawie gość może chcieć obejrzeć
MOJE faktury? Oświadczenie musi mu wystarczyć.



Teoretycznie masz racje, praktycznie tez.
Jednak zalozmy hipotetycznie ze JA jestem szukajacym dziury w calym
zleceniodawca i jednym z moich zyczen jest wlasnie okazanie faktury
dokumentujacej zakup softu.
Jesli okazesz fakture moja nadmierna ciekawosc zostanie zaspokojona i
wykonujesz zlecenie. Jesli postawisz sie okoniem poszukam kogos innego.
Tak wiec trzeba zrobic sobie rachunek zyskow i strat.

JAcek


  licencja - pytanie

| Sorry Yano, ale na jakiej podstawie gość może chcieć obejrzeć
| MOJE faktury? Oświadczenie musi mu wystarczyć.

Teoretycznie masz racje, praktycznie tez.
Jednak zalozmy hipotetycznie ze JA jestem szukajacym dziury w calym
zleceniodawca i jednym z moich zyczen jest wlasnie okazanie faktury
dokumentujacej zakup softu.
Jesli okazesz fakture moja nadmierna ciekawosc zostanie zaspokojona i
wykonujesz zlecenie. Jesli postawisz sie okoniem poszukam kogos innego.
Tak wiec trzeba zrobic sobie rachunek zyskow i strat.



Jak idziesz do sklepu po buty to sprawdzasz  Czy mają na nie
fakturę? Nie. Oświadczenie jest wystarczające. Nie wyobrażam
sobie sytuacji w której obcy facet chce oglądać moje faktury.
Chyba, że jest ze skarbówki.
A co będzie gdy pokażesz, a on zarząda dołączenia kopii do umowy?
Też sie zgodzisz w imię zarobienia paru złotych.
Na umowie są Twoje dane. Samą umowę można odpowiednio
skonstruować. Jak będzie "dym" gość przekazuje Twoje dane
i Ty się tłumaczysz. Ale przed uprawnionymi osobami.

Rachunek jest prosty. Taki klient zawsze i wszędzie przynosi
tylko i wyłącznie straty. Dlatego z czystym sumieniem należy
się go pozbyć.
L.


  {Rozkminka] Windziana kompatybilność wstecz.

OK - kwestia rachunku zysku/strat - niektórym (chociaż poza fanami
grania w stare gry to średnio widzę sensowny przykład) to może
odpowiadać. Prawda taka, że większość producentów komercyjnego softu i
tak wymusza na kliencie najnowszą wersję - chcesz mieć bezpieczeństwo -
weź najnowszą wersję bo starsza nie ma; chcesz mieć kompatybilność -
weź najnowszą bo starsze nie są kompatybilne z nowymi (i przy okazji są
niebezpieczne). Etc.



Nie do konca jest to takie zle. Niestety w biznesie funkcjonuje sporo
DOSowego oprogramowania (magazynowka, ksiegowosc, kadry-place - patrz np.
Klasyka Comarchu / dawniej CDN/). Niestety szybkosc wystawienia faktury za
pomaca klawiatury jest o wiele wieksza niz za pomoca myszki i klawiatury.
Ciezko tez by firma pozbywala sie dobrego, aktualizowanego przez producenta
programy na rzecz nowszego z powodu, ze powstal nowy system, ktory go nie
lyka (niestety chyba Vista to przerwie, ponioc nic DOSowego nie bedzie mozna
uruchomic, zreszta zobaczymy za jakis czas). Nie mozwie juz o przeszkoleniu
pracownikow, dopasowaniu systemu finasowego do warunkow pracy, itd.

Zreszta ta kompatybilnosc nie jest taka do konca - nie raz czlowiek musi sie
naglowic, by oprogramowanie "chodzilo"... a drukarki to juz makabra...


  Rentownosc linii podmiejskich

Mam pytanko.
Czy u nas w kraju, badz wogole w europie lokalne polaczenia kolejowa sa
rentowne. Czy przy naszej gestosci zaludnienia jest to wogole mozliwe?



W Czechah linie przygraniczne. Prywatne i dochodowe. Tylko, że tam jedną
linię obsługują dwie osoby. Maszynista jkest jednocześnie kierownikiem
pociągu, konduktorem, a jak trzeba to manewrowym. No i się opłaca...

Podobno koleje dojazdowe sa rentowne w Japonii...
Poza tym, czy nierentownosc linii podmiejskich wynika z faktu, ze ktos tam
na gorze nie potrafi pomyslec, zeby zminimalizowac koszty, czy one
sa poprostu nierentowne i inne nie beda?



Są nierentowne i będą, bo dla ludzi na górze rachunek kosztów oraz zysk
i strata ekonomiczna to pojęcia abstrakcyjne.


  §§§ H I L F E {FTP problem}

........s.O.S !i!i!

........mój WS_FTP za cholere nie chce się połączyć
na polbox gdzie mam stronę,próbowałem też z kontem
na onecie,ciągle wyskakuje mi "logon failure" a podaję
dobre hasło,



Czasami na onecie tez mam ten problem, Sprawdz ustawienia

oddam córkę księżniczkę i połowę królestwa
śmiałkowi !i!i!



Wiecej info jak podeslesz zdjecie ksiezniczki oraz rachunek zyskow i strat,
bilans i cash flow krolestwa ;-)

Budyn


  Kwiaty we wlosy

| Chlopie - w takiej sytuacji to ja bym te kwiatki spod ziemi wygrzebal
:-))))
Ot, podejście człowieka starej daty. :P



nie imputuj mi tu inwektywami :-))))) zwykly rachunek ekonomiczny - straty i
zyski... doswiadczenie zyciowe podpowiada mi zawsze rozsadniejsze
rozwiazanie :-))) przyzwyczaj do takich ekscesow - przyzwyczaj...
pozdrawiam! zbisa


  Kwiaty we wlosy
Cytat za:

pl.regionalne.wroclaw.

| Ot, podejście człowieka starej daty. :P
nie imputuj mi tu inwektywami :-))))) zwykly rachunek ekonomiczny - straty i
zyski... doswiadczenie zyciowe podpowiada mi zawsze rozsadniejsze
rozwiazanie :-))) przyzwyczaj do takich ekscesow - przyzwyczaj...



Świat tak szybko się zmienia, że wartość doświadczenia jest obecnie
trochę przeceniana. :P


  Biznes Plan

Bardzo pilnie potrzebuję wzór biznes planu, najlepiej w formie
elektronicznej (*.xls).
Jest to dla mnie bardzo ważne i dlatego bardzo proszę o pomoc.
(najlepiej na priv).



Przecież nie ma czegoś takiego... A może to ja się mylę? Niech mnie ktoś
wyprowadzi z błędu jeśli tak nie jest.

Może być wzór prognozy bilansu, rachunku wyników i cash flow, ale biznes plan
to w dużej mierze opisówka, muszą być dodatkowe wyliczenia (kwoty w bilansie
i w rachunku wyników nie powinny być wyssane z palca), a one zależą już
od konkretnego przedsięwzięcia. Przy produkcji trzeba przykładowo skalkulować
koszt wytworzenia produktów, powinno być też przeprowadzone badanie rynku,
założenia kosztów stałych, ustalenie źródeł oraz kosztów finansowania...
itede itepe.

Chyba że chodzi Ci o wzór bilansu, rachunku zysków i strat i cash flow,
ale nie nazywaj tego biznes planem.


  Zarz±dzanie ryzykiem rynkowym a warto¶æ firmy.

Okazuje sie, że wartość firmy może rosnąć (przy wycenie DCF), bo

- maleje prawdopodobieństwo trudnosci finansowych (ew. z powodu
mniejeszego
ryzyka finansowego firma może zaciągnąć więcej kredytu w sos to kapitału)
- dla firm finansujących się kapitałem własnym, eliminujemy ryzyko, że w
złym scenariuszy bedze brakowało środków na inwestycje w proj o NPV0
- progresja podatkowa (odpisy strat)



czyli ktos sprzedaje ubezpieczenia, ktore powiekszaja wartosc oczekiwana i
zmiejszaja wariancje zyskow?
zanim zaczniesz czytac o ryzyku to poczytaj sobie troche o rachunku
prawdopodobienstwa i mikroekonomii

wszystkie uzasadnienia sa bez sensu
nie ma takiej mozliwosci aby zmniejszajac wariancje zwiekszyc wartosc
oczekiwana zyskow
a jak sie nie ma awersji do ryzyka to wariancja zyskow nie wplywa na wartosc
spolki


  Zarz±dzanie ryzykiem rynkowym a warto¶æ firmy.
Dobra pierw kieryje to pytanie do tych co wiedzą.

Dla Ciebie thrunduil zaraz napisze uzasadnienie, bo niestety jesteś w

Krzysiek

| Okazuje sie, że wartość firmy może rosnąć (przy wycenie DCF), bo

| - maleje prawdopodobieństwo trudnosci finansowych (ew. z powodu
mniejeszego
| ryzyka finansowego firma może zaciągnąć więcej kredytu w sos to
kapitału)
| - dla firm finansujących się kapitałem własnym, eliminujemy ryzyko, że w
| złym scenariuszy bedze brakowało środków na inwestycje w proj o NPV0
| - progresja podatkowa (odpisy strat)

czyli ktos sprzedaje ubezpieczenia, ktore powiekszaja wartosc oczekiwana i
zmiejszaja wariancje zyskow?
zanim zaczniesz czytac o ryzyku to poczytaj sobie troche o rachunku
prawdopodobienstwa i mikroekonomii

wszystkie uzasadnienia sa bez sensu
nie ma takiej mozliwosci aby zmniejszajac wariancje zwiekszyc wartosc
oczekiwana zyskow
a jak sie nie ma awersji do ryzyka to wariancja zyskow nie wplywa na
wartosc
spolki




  Zarz±dzanie ryzykiem rynkowym a warto¶æ firmy.
A twoja nieświadomosć jest rozbrajająca.

Co prowadzi do tekstów typu poczytaj o mikroekonomii i rach.
prawdopodobieństwa... haha znam je.

Krzysiek

| Okazuje sie, że wartość firmy może rosnąć (przy wycenie DCF), bo

| - maleje prawdopodobieństwo trudnosci finansowych (ew. z powodu
mniejeszego
| ryzyka finansowego firma może zaciągnąć więcej kredytu w sos to
kapitału)
| - dla firm finansujących się kapitałem własnym, eliminujemy ryzyko, że w
| złym scenariuszy bedze brakowało środków na inwestycje w proj o NPV0
| - progresja podatkowa (odpisy strat)

czyli ktos sprzedaje ubezpieczenia, ktore powiekszaja wartosc oczekiwana i
zmiejszaja wariancje zyskow?
zanim zaczniesz czytac o ryzyku to poczytaj sobie troche o rachunku
prawdopodobienstwa i mikroekonomii

wszystkie uzasadnienia sa bez sensu
nie ma takiej mozliwosci aby zmniejszajac wariancje zwiekszyc wartosc
oczekiwana zyskow
a jak sie nie ma awersji do ryzyka to wariancja zyskow nie wplywa na
wartosc
spolki




  education plan :)

Panowie zapomnieli, ze po reformie oswiaty w 1 klasie liceum ma sie lat 17, a
ekonomia fascynowac mozna sie od znacznie wczesniejszych okresow. Zawsze
lubilem liczyc pieniazki, ale cale zycie to bilans zyskow i strat. Starajac
sie zyc optymalnie uprawiamy ekonomie.



Jak ja miałem 17 lat, to marzyły mi się studia romanistyczne (które zresztą swego
czasu podjąłem i srodze się rozczarowałem - po prostu moje wyobrażenia w wieku
młodzieńczym kompletnie nie przystawały do tego, co rzeczywiście tam znalazłem).
A co do Twojej wypowiedzi, to: niepoprawne jest mówienie o bilansie zysków i strat...
Albo bilans albo rachunek zysków i strat, może to już zboczenie zawodowe, ale już
nie potrafię się powstrzymać, gdy ktoś mi mówi o bilansie zysków i strat.
However, życzę ci wytrwałości i powodzenia na egzaminach za kilka lat. Idź za głosem
swego serca :-))) Ja odkryłem powołanie do ekonomii (czy ściślej: finansów) dopiero po
2 roku studiów. Wcześniej żyłem mitem - ciągle się dręczyłem wyrzutami sumienia, że
nie wybrałem romanistyki. No i po drugim roku spróbowałem: dostałem się na UAM i...
po kilku miesiącach mi się odechciało... Tam to dopiero były braki pasjonatów!!!

pozdrawiam

Marek


  płynnośc a rentowność firmy

|  Nie wiem, czy dobrze śledziłam Waszą dyskusję, ale mam kilka propozycji:
1. jak wygląda (ogólnie) rachunek wyników? -chodzi o wynik na sprzedaży,
działalności operacyjnej i działalności gospodarczej



Wynik na sprzedaży byl przez 3 lata ujemny, tak samo z wynikiem na działalności
operacyjnej i gospodarczej. Po prostu strata netto byla skutkiem straty na
sprzedaży.
Tylko w jednym roku z badanych 4 lat,dodatnie saldo z pozostałej dzialalności
operacyjnej przewyższyło ujemny wynik na sprzedazy , zapewniając zysk na
działalności operacyjnej i gospodarczej, a także zysk netto.

2. jak wyglądają przepływy pieniężne z tytułu działalności operacyjnej,
inwestycyjnej i finansowej (które są dodatnie a które ujemne? ) - może to Ci
rozjaśni trochę?



Wpływy z dzialalności operacyjnej były zawsze dodatnie, a inwestycyjnej i
finansowej, dwa lata -, - kolejne dwa -, +

jako przypadek nr.2)jest charakterystyczny dla wysoce rentownych firm, a firma
X jest nierentowna w ogole...
W każdym razie odkryłam ,że dobra płynność jest zapewniona dzieki wysokiej
amortyzacji. Dzieki niej mimo straty netto, przeplywy z dzialalnosci gotówkowej
sa dodatnie. Ale to w ujęciu dynamicznym. Natomiast nie bardzo wiem, dlaczego
wskaźniki statyczne wychodza takie wysokie.
pozdrawiam
A.


  rachunkowość

A co np. z badaniem sprawozdania finansowego (rachunek zysków i strat) na
przykładzie konkretnej firmy?? Czy to zbyt ogólny temat??



Jak najbardziej może być. Tylko musiałabyś pogadać z bigłym rewidentem albo
audytorem. Może lepiej na temat konstrukcji i wartości informacyjnej sprawozdania.

MM


  podatek obrotowy

| Sa jednak wyjatki od tego rachunku, firma moze importowac surowce lub inne
| polprodukty ktore zawarte sa w kosztach, towary importowane nie sa
| obciazone VATem wiec firma mimo strat nie uzyska zwrotu VATu, i na odwrot
| firma moze duzo eksportowac osiagac zysk a mimo to nie musi odprowadzac
| VATu do fiskusa bo na eksport nie nalicza sie VATu

Zgadza sie, dzialalnosc exportowo-importowa wprowadza pewne zamieszanie w
VAcie. Tak przy okazji, czy ktos wie, jak bedzie wygladala sprawa VATu po
wejsciu do UE (czy bedzie to dalej podatek w ramach jednego panstwa, czy
raczej podatek wspolny dla calej Unii - chodzi mi o mechanizmy jego
rozliczania przy przekraczaniu granicy)



Nic sie nie zmieni na razie dopoki sa rozne stawki VAT, zreszta nawet gdyby
byly jednakowe to VAT placa tylko mieszkancy/konsumenci kraju w ktorym
mieszkaja wiec cudzoziemcy maja prawo do zwrotu na granicy a eksport nie
nalicza VATu

MK
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-/
www.komarek.w.pl /-=-=-=-=-=-=-=-/
 **UIN 23313485**
    PGP Key ID        Fax & Voice
  0x3BCFCA57   +49(0)180 5052
-=-=-=-=-=-=-=/         5582379
                       /-=-=-=.=-=-=-=-=/


  Przeniesienie hipotecznego z BPH

Gdzie przenieść się z kredytem hipo z BPH? Kredyt 300 tys., CHF, 25 lat,
oprocentowanie obecnie 3,90%. Eewntualna obniżka marży i w rezultacie
oprocentowania do 3,40% możliwa po zawarciu aneksu za 500 pln i otworzeniu
rachunku w BPH. Z oczywistych względów bank mnie denerwuje. Nie wspomnę o
przesyłaniu nowego harmongramu z opóźnieniem i podawaniu złego kursu franka
przez telefon, skutkujących karami. W planach mam zaciągnięcie jeszcze
jednego kredytu w wysokości ok. 300-400 tys. Na razie rozmawiam z mBankiem,
zastanawiają się. Gdzie ewnetualnie mogę jeszcze podejść?



mbank to kiepski pomysl, tam przezes ustala oprocentowanie, nie rozumiem
twoich problemow z BPH, tam obecnie nagminnie obnizaja oprocentowanie, ja
ostatnio zszedlam az o 1.5% !!! za aneks z 500pln, poza tym jestem w
oddziale, ktory nie zostaje wchloniety przez Pekao i ogolnie sobie chwale
obsluge i ich serwis internetowy, jakbym musial gdzies isc to do ING, a
kredyt wzialbym obecnie w PLN, poniewaz krzywa wzrostu oprocentownia w chf
wzrasta i moze dotknac krzywaj oprocentowania w pln, w Czechach tez ludzie
nie wierzyli ze kredyty w koronie moga byc nizej oprocentowane niz w
walutach, a obecnie sie to tam dzieje, zlotowka tez jest silna do czasu, na
wisone korekta i wzrost oprocentowania chf-ow moze nie milo cie zaskoczyc,
natomiast nowy przezes NBP bedzie sie wstrzymywal ze wzrostem % w pln
zastanow sie, bo takie nieprzemyslane ruchy to wieksza strata niz zysk
zazwyczaj
macHanys


  mbank czy to prawda ze.......
Co to za strata, kilku gości z saldem średnio 200 pln i wyciągających te
grosze po 10 pln aż do zera  = same koszty

może czas zacząć zarabiać? Podobno drastycznie spadło im średnie saldo na
rachunku. ;-)??

To tylko kwestia rachunku zysków i strat.

Karol




  Wirtualne przegrywaja

| Ta teza byłaby prawdziwa, gdyby np. mBank był całkowicie odrębnym
| podmiotem. Ale tak nie jest i grupa, w której działa (BRE)
| odnotowała największą stratę (drugi w kolejności to KB) w tym roku.

mBank jest wydzialem bankowosci elektronicznej BRE i nie dziala w
grupie BRE.... ;)



Tym lepiej dla mojej tezy. Nawet jakby mBank w tym roku przyniósł zyski. Liczy
się całość i człowiek, który jest za to odpowiedzialny oraz jego decyzje.
Pamiętaj jeszcze o przysłowiu "tonący brzytwy się chwyta".

| PS Swoje rozważania ograniczyłem do mBanku bo jest on, moim
| zdaniem, aktualnie najbardziej popularnym bankiem prawie
| "wirtualnym". Inteligo to - jak już wspominałem - PKOBP z dostępem
| przez Internet.

Za te dogodnosc trzeba oczywiscie placic.
Ale - co poza wplaceniem gotowki mozesz w PKO BP zrobic bedac
wlascicielem rachunku w Inteligo?



Przewiduje, że niedługo to się zmieni i będzie to bardzo sensowne. Pozdrowienia
Tensor1


  mBank -fundusze -jakie naprawde sa oplaty?

 Wiem juz ze jest 19 procent od zysku, ale w jaki sposob pobierany
jest ten podatek?
-Czy dochod z odsprzedazy jest automatycznie pomniejszony, czy tez sam



musze to jakos uregulowac?
Nie, nie musisz tego regulowac, zrobi to za ciebie system
informatyczny platnika tegoz podatku (podobnie jak to jest w przypadku
lokat bankowych). Jednak pamietac trzeba, ze obowiazuje tu metoda
FIFO, a wiec uznaje sie, ze pierwsze do odkupu trafily jednostki
nabyte najwczesniej (mogloby sie wiec tak zdarzyc, przy wielokrotnym
nabyciu, ze pierwsze jednostki nabylismy po cenie wyzszej niz
sprzedajemy i zanotujemy strate, choc w skali globalnej osiagnelismy
zysk - i tu jest haczyk - strata taka nie jest odliczana od pozniej
zrealizowanych dochodow, analogicznie w druga strone - przy globalnej
stracie moglo sie zdarzyc, ze osiagnelismy zysk przy jednej z
transakcji). Poza tym, jesli np. sprzedajemy jednostki za 200 zl (tyle
nam "uroslo" na rachunku, gdy np. zainwestowalismy w sumie 1000 zl),
to rzeczywiscie zaplacony podatek w momencie odkupu odnosi sie tylko
do zysku osiągniętego na liczbie j.u. rzeczywiście umorzonych, czyli
np. zysku rownego 33,33 zl. Na ten temat mozna tez przeczytac w
Biuletynie SFI nr 1/2004 mBanku.

Pozdrawiam,
Darek


  Mbank - opinioa

[...]

Dodatnie, to znaczy ile?
Tyle, zeby pokryc stale koszty utrzymania banku, dac zysk inwestorowi (i to
wyzszy niz 3,9% ktore mBank oferuje tobie), a takze pokryc koszty twojego
funkcjonowania - typu wyjmowanie kasy z banomau, oplaty za przelewy, za
wydanie karty itp. itd?
Czy myslisz, ze zbawca byles ze swoim "dodatnim" saldem, jesli przynosiles
straty?



Amra, to superbogaty jesteś skoro w 10 bankach masz rachunki, bo
zakładam, że strat im nie przynosisz... ;-)

Pozdrawiam,

K.


  Śmierdzący BIGos
http://www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=218712

"Gdyby BIG-BG rozliczył wszystkie koszty poprzez rachunek zysków i strat, to w
2001 roku jego wynik netto zostałby obniżony o 868 mln zł - podał KPMG,
prowadzący audyt spółki. Bank zdecydował się jednak na metodę niezgodną z
zasadami rachunkowości - zmniejszył kapitały i zanotował 44,7 mln zł zysku
netto."
Ciekawe co na to posiadacze kont w Millenium?


  Śmierdzący BIGos

http://www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=218712

"Gdyby BIG-BG rozliczył wszystkie koszty poprzez rachunek zysków i strat,
to w
2001 roku jego wynik netto zostałby obniżony o 868 mln zł - podał KPMG,
prowadzący audyt spółki. Bank zdecydował się jednak na metodę niezgodną z
zasadami rachunkowości - zmniejszył kapitały i zanotował 44,7 mln zł zysku
netto."
Ciekawe co na to posiadacze kont w Millenium?



A co? Powinienem jak najszybciej wypłacić całe 35 gr? ;-))


  JAK OLAC FACETA

Kolezanka ma problem: facet, zajęty (mieszka z kobietą, no, raczej poważna
sprawa) kręci z moją qmpelą - Gochą.
Ona mnie prosi o argumenty żeby była silna i jak pokazać, że jej już nie
zależy na nim, bo on jak sobie przypomniał, to się do niej strasznie
przymilał, a czasem tydzień miolczał, no, w każdym razie Gocha postanowiła
ze oleje go.
Jakie jeszcze argumenty jej mowić zeby wytrzymała? I jak mu pokazac ze juz
sie go ma gdzies za takie traktowanie
na razie wymyśliłam głównie to, ze nie warto, bo jak jej na tym etapie nie
szanuje, to bez sensu.
poza tym, ze nawet jesli on bedzie z nia, to przeciez tak samo moze kiedys
zrobic i odejsc (to ona akurat sama wie). nio i... pomóżcie :-))



No cóż ... Gocha to młoda kobietka.. przypuszczam i wystartowała nie w tej
lidze co powinna .
Faceci "zajęci" to oddzielny gatunek podrywaczy.Jeżeli chcesz pomóc
koleżance to spróbuj określić
 jego motywy postępowania . Jeżeli mogę podpowiadać to zwróć uwagę na :
-Facet posiadający stałego partnera ma zabezpieczone tyły. Dlatego potrafi
bez presji pozostania
samym szukać nowych partnerów.
-Nie zakochuje się w nowej partnerce bo przecież ma już jedną i jakoś się
nie zakochał.
-Jego spotkania musza być zaplanowane w czasie i przestrzeni , mało miejsca
pozostaje na romantyzm aczkolwiek
potrafi tworzyć taki nastrój na zawołanie- bo ma praktykę .
-Podstawą takich związków jest seks lub co gorzej frustracje faceta.
-Zajęty podrywacz nie może być na każde zawołanie bo jest zajęty.

Może postąpi Gocha po męsku:)
Zrobi rachunek zysków i strat.... to do niej powinno przemówić najdobitniej.

art


  katastrofa Columbii...
Ustosunkuje sie do dwoch kwestii:

Tu nie istotne są rachunki zyskow i strat. Maja obowiazek i juz.



Casper a co Ty miales z historii???????????/
Casper a moze nie miales historii?????????????????????
Casper to Ci powiem ............... przed wojna to POLSKA miala uklady z
zachodem i nie bala sie nikogo
to waleczna Anglia oraz Francja miala obowiazek pomoc nam ...... i sie z
niego wywiazala .......:))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Nawet
wypowiedzieli wojne Niemcom. A skad wiesz , ze tym razem bedzie inaczej?
Wiesz z pewnościa co bylo dalej?
Do dzis chodzi pogloska o tzw. "dziwnej wojnie" ........ ale mozesz o tym
nie wiedziec.
Ja pode dalej w swoich rozmyslaniach i powiem , ze to wlasnie Rozjanie nas
nie zawiedli ........ wez Grunwald ..... tam byli naszymi sojusznikami
......... potem nam sie z upartoscia godna maniaka cknilo do zachodu
........ wypinalismy sie na wschod ...... ale jak co do czego to rynki zbytu
szukalismy na wschodzie a nie na zachodzie. Zachod zawsze nas w dupe kopal
:))))))))))))))))))))

| chuj mnie obchodzi co Jankesi myśla o Polaczkach
Czemu wyrazasz sie z taka pogarda o wlasnym narodzie?



Ja nie widze, zeby Pizzer wyrazil sie zle o Polakach, czytaj uwaznie
:))))))))))))))))
To raczej powatpiewaniu poddal amerykanski sposob postrzegania innych i
wytknal im megalomanie .....chyba
ale dokladnie Pizzera zapytaj co autor chcial powiedziec :))))))))))))))
pozdrawiam
fart

| Szczegolnie to ostatnie jest wazne, gdyz moze wplynac na wzrost
| amerykanskich inwestycji w naszym kraju.

| hehehehehe... nie dość, ze 'gupi' to naiwny jak but :]

No i jak mozna dyskutowac z taka sloma w butach?




  SDI bez IP ??
ja nie słyszałem o takim czymś, ale słyszałem ze mają być wprowadzone
jakieś  dodatkowe opłaty zależne od wielkości wykorzystywanego transferu,
czy coś  podobnego
tpsa "narobiła sobie użytkowników" (ok.50tyś SDI), ale nie wiedzieli że to
się tak potoczy, że można na tym zarobić o wiele wiecej, toteż wpadli na
pomysł powolnego zaostrzania sankcji, ponieważ w pewnym sensie bedziemy
zmuszeni do przyjęcia ich warunków, albo to było zaplanowane od samego
początku :))



no Pupka - nie ma co ciac...boje sie, ze masz racje
jak do tego dodamy strate okolo 200 tysiecy potencjalnych uzytkownikow
modemow, ktorzy podpieli sie do SDI w roznorakich sieciach blokowych to
nagle dojdziemy do wniosku, ze "spece od okradania klientow" w tepsie stana
na glowie, zeby to ukrocic...mysle, ze nie planowali, ze "urodza" sie sieci
blokowe - teraz dopiero zobaczyli jakie maja straty z tego powodu - stad
zasady korzystania z "neo"
aaa....i Tepsie ogromnie spadlu zyski netto (za niskie 90 tys. pensje placa
prezesom) - planuja nawet zwolnienia pracownikow...
skoro moga kombinowac z "neo" tzn. ze z SDI tez pewnie sprobuja - zrobia
wszystko zeby odzyskac tych 200 tys. "uzaleznionych" od netu klientow,
ktorzy teraz - jak straca SDI - to wroca do modemow i "zlodziejskich"
rachunkow...
KUPA KASY  - Tepsa moze na czysto zarobic 200 tys. X srednio 100 zl
myslicie, ze nie polakomia sie na okolo 20 mln miesiecznie ?
jak sobie to przeliczylem to mam czarne mysli
z natury optymista (niestety - czasami "wredny" realista)
zdrowko syrius

  sytuacja ekonomiczno-finansowa

| Jesli robisz to do wniosku o dotację, to zapewne wzory masz podany w
| załącznikach.

No tak jak najbradziej tabele exela
Dokładnie mam podane rubryki tylko, ze w wordzie bedz regułek,
może ktoś posiada takowe?

3 tabele

1. Bilans: Aktywa, Pasywa
2. Rachunek zysków i strat

i z tych 2 powinna wyliczać się 3

3. Prognoza przepływów gotówkowych



A wiesz jak to 'sie je' wszystko razem?

Bo nie chce Cie straszyc, ale jak zaczniesz wpisywac sam, to
najprawdopodobniej bzdury Ci powychodzą. Jak masz pod ręką ksiegowego
(księgową) to popros o pomoc, jesli upierasz sie by robic to sam zamiast
zlecic.

łatwiej Ci bedzie jezeli przygotowujesz to dla podmiotu prowadzacego pelną
ksiegowosc. Dla podmiotów z uproszczoną ksiegowoscią bedzie trudniej,
zwłaszcza bilans, bo rachunek wyników to sie da zrobic.
Jezeli chodzi o bilans, to zawsze najtrudniej uzyskac dla takiej firmy
bilans otwarcia - a potem mając rachunek wyników, plan inwestycji,
finansowania, zakladajac jakis poziom rotacji majatku obrotowego itp.
czaruje sie rachunek przeplywów i bilans. Ale trzeba pamietac o pewnych
zaleznosciach miedzy danymi.
Np.

Zysk netto z rachunku wyników za rok n+1 to w bilansie wynik za rok obrotowy
na koniec roku n+1 w kapitałach wlasnych.

Sredni poziom zadluzenia odsetkowego (np. kredyty bankowe) z bilansu bedzie
podstawą do wyliczenia kosztu odsetek do rachunku wyników.

Wartosc zapasów, naleznosci powinna wynikac z wartosci sprzedazy i wskaznika
obrotowosci majątku obrotowego.

Wartosc aktywów trwalych w bilansie na koniec okresu powinna wynikac z
wartosci bilansu otwarcia + inwestycji z rachunku przeplywów - amortyzacja z
rachunku wyników.

Podzial zobowiazan na zwłaszcza kredytów na krotkoterminowe (do roku) i
długoterminowe (pow.roku). Jezeli np. kredyt jest na 5 lat, to czesc
kapitalu ktory trzeba splacic w ciagu najblizszego roku bedzie w kredytach
krotkoterminowych, a ta czesc ktorą trzeba splacic w ciagu lat od 2 do 5 w
długoterminowych, choc to jeden i ten sam kredyt.

To tylko takich pare malych dinksów, a jest ich jeszcze kilka.

Bez pomocy osoby ktora czuje bluesa bedzie ciezko.

Pozdrawiam
_________________________
BN
www.adekus.pl


  klapa z funduszami - co robic?

klapa z funduszami - co robic?
Od:

  Data:
wtorek, 15 stycznia 2008 13:28:22
  Grupy:
pl.biznes
Witam!

W lipcu 2007 zauroczony jeszcze dobrymi wynikami funduszy zakupi em :
- MBANK agresywny (najmniejsza cz 5%)
- Unikorona Zr wnowazona (85%)
- MBANK zr wnowa nony

Uzbrajaj c si w cierpliwo i nie pope niaj c pochopnych ruch w
trzyma em twardo i nie sprzedawa em. Dzisiaj jednak po owa stycznia...i
reasumuj c jestem -12% na wszystkim zamiast cokolwiek do przodu :((
Wszystko idzie w d i jak wida s to spadki 1-1,2 % czasem na
dzie . Co radzicie szanowni grupowicze? Trzyma i zapomnie - zajrze
za 1-2 lata? Sprzeda w cholere pogodzi si ze strat ..? Bo jeszcze
88% kapita u jest a kto wie co bedzie za miesi c..?
B de wdzi czny za jakie wskaz wki. Ewentualnie czy jest sens si
odbija dokupuj c te jednostki w a nie teraz z powodu ich
"tragicznego" spadku? Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego w Nowym
Roku! Bulit



Fundusze to długoterminowa inwestycja. Rozważyłbym horyzont co najmniej
kilkuletni. Co najmniej 5-cio letni. Nie wybrał Pan najlepszego momentu na
kupno funduszy, ale wychodzenie z nich w tym momencie to jeszcze gorszy
pomysł, pomimo tego że sytuacja z funduszami jest dalej nie pewna w krótkim
okresie.

Wszystko zależy od rachunku utraconych korzyści. Jeśli jest w Pana zasięgu
inwestycja dająca odrobienie strat i określone gwarantowane zyski w krótkim
okresie, to warto wyjąć te 88% i zainwestować ponownie w co innego. Jeśli
nie to ja bym zostawił i wrócił za 5-9 lat.

Pozdrawiam,
Daniel.


  EBT i EBIT.
Drodzy grupowicze,

Czy ktoś z was orientuje się co mogą znaczyć skróty angielskie skróty EBT i
EBIT.
Są to wskaźniki dotyczące rachunku zysków i strat dotyczącego jednostek
powiązanych.

Dzięki za pilną odpowiedź.


  Ksiegowe - PL _ ENG
Mam takie sformulowanie "jednostka stosuje kalkulacyjny rachunek
zysków i strat".
Czy ktos z Was wie moze, co z tym zrobic, bo mnie na razie
wszelkie proby daja tzw. maslo maslane... ?

Pzdr,
Magda


  Beneficiary certificate??
Ludzie kochani, co to znaczy?
Termin z rachunków zysków i strat banku.

:-)
Ava


  Beneficiary certificate??
Ludzie kochani, co to znaczy?
Termin z rachunków zysków i strat banku.

:-)
Ava



Nic się na tym nie znam. Już raz takie pytanie na grupir padło i nie było
odpowiedzi. Znalazłam natomiast to:

"As you say, the Glencore vs Bank of China case caused a good deal of concern.
The essence of the matter was that Glencore, a large commodities trader, went
about producing beneficiary's certificates as follows.

(A beneficiary's certificate is a document certifying that the beneficiary has
done something - usually sending a set of documents directly to the applicant.)

A single beneficiary's certificate was produced on a printer attached to a
computer, and then a number of copies were created on a photocopier. One of
these was then signed in ink by the appropriate Glencore official.

No particular care was taken to ensure that the 'original' piece of paper was
signed, because both the 'original' and the photocopies were identical to the
naked eye.

It should be noted that in the case of a beneficiary's certificate, absolutely
no commercial significance attaches to whether the document is an original or a
copy. This is quite different from, say, a Bill of Lading or an Insurance
Certificate.

However the Bank of China rejected the document, citing UCP Article 20(b),
which reads:

Unless otherwise stipulated in the Credit, banks will also accept as an
original document(s), a document(s)produced or appearing to have been produced:

* by reprographic, automated or computerized systems;
* as carbon copies;

provided that it is marked as original and, where necessary, appears to be
signed.

The Bank of China argued - successfully - that the beneficiary's certificate
was produced by an automated system, but was not 'marked as original' - so they
were entitled to reject it.

This court decision was highly controversial, but had the effect of focussing
people's minds on the ambiguity around what aspects of a document make it "an
original". Is it the embossed paper with a letterhead in colour? The signature
in ink? The watermark on the paper? An element added by hand, such as a stamp
or seal?

Following 'Glencore', the standard precautionary measure has been to acquire a
rubber stamp with the word 'ORIGINAL' on it, and to apply this stamp to every
document that you present to a bank under a letter of credit.

Clearly this somewhat tedious! So the ICC deliberated on the matter. In July
1999, they issued a policy statement that aimed to "relieve document checkers
from the uncertainty caused by the Glencore case."

I nhiech teraz finansiści martwia się.

Jasia


  Beneficiary certificate??

| Ludzie kochani, co to znaczy?
| Termin z rachunków zysków i strat banku.

| :-)
| Ava

Nic się na tym nie znam. Już raz takie pytanie na grupir padło i nie było
odpowiedzi. Znalazłam natomiast to:

(ciach)
I nhiech teraz finansiści martwia się.

Jasia



A ja jeszcze to znalazłam:
"Foreign stock transactions in domestic capital markets can be
transacted (1) through direct investment via stocks, and (2) through
indirect investment via beneficiary certificates and the Korea Fund.

Under the first transaction, a foreign investor is required to submit
an investment registration to the Financial Supervisory Service.
Foreigners can own up to 100% (30% in the case of public firms) of the
total number of shares in a given stock.

Under the second transaction, the beneficiary certificate is used for
indirect investment. Eight local firms, including the Korea Investment
Trust Co, sell beneficiary certificates to foreigners. A more direct
approach to the Korean equity market is available from the Korea Fund,
a joint undertaking of Korean and US security firms in the US. The
Korea Fund floats shares totalling $250 million and lists them on the
New York Stock Exchange. Proceeds are invested in the Korean capital
market. The fund may buy corporate bonds listed in Seoul."

I w ogóle google na hasło z tytułu wyrzuca mnogość stron
dalekowschodnich, a jakby mało oryginalnie angielskich

Jest jeszcze coś takiego:

"Beneficiary Certificate:

1. Applies to Major Subdivision Final Map, Minor Subdivision Parcel
Map, Certificates of Land Division, reversion of a parcel map,
reversion of a certificate of land division.

I/we, __________, do hereby consent to the preparation and recordation
of this map and dedication of right-of-way offered in accordance with
the owners' certificate."

To z departamentu planowania przestrzennego amerykańskiego hrabstwa"

Nadal jednak kwestia terminu polskiego jest odległa....
Andrzej G. lub Saulo by się przydał.......

Patrycja
---------------


  De-Pl, Pl-De finanse i ksiegowosc

Czolem Grupo,
czy slyszeliscie moze o istnieniu oficjalnego lub poloficjalnego slownika
terminologii finansowo-ksiegowej (zalecanego np. przez Min. Fin, izby
gospodarcze lub stowarzyszenia ksiegowych)? Pytam, bo już dawno doszedlem
do
wniosku, ze ogolnie dostepne slowniki ekonomiczno-finansowe sa tak ubogie,
ze przy tlumaczeniu bilansow itp. trzeba o nich zapomniec. Przy tym
spotykam
sie z taka roznorodnoscia terminologiczna w odniesieniu do tych samych lub
bardzo podobnych pozycji bilansowych, rach. zyskow i strat oraz planow
kont,
ze cholery mozna dostac. No i wlasnie przyszlo mi do glowy, ze moze ktos
już
pomyslal o tym wczesniej i opracowal pewne standardy, a ja chce wywalac
otwarte drzwi. A moze jest jednak jakis slownik, za pomoca ktorego mozna
takie dokumenty tlumaczyc, tylko ja po prostu nic o nim nie wiem?

Pozdr.
ZZ



1)
FachwĂśrterbuch Rechnungslegung und Pruefung
deutsch-englisch-polnisch
Herausgeber C&L Deutsche Revision
Schiffer Poeschel Verlag Stuttgart  Postfach 10 32 41
70028 Stuttgart
1996
ISBN 3-7910-1042-5
w załączeniu:
-Bilans oraz rachunek zysków i strat zgodnie z niemieckim Kodeksem Handlowym
- Bilans oraz rachunek zysków i strat zgodnie z ust. o rachunkowości z dnia
29.09.1994
2)
Podręczny słownik terminów i zwrotów z zakresu funkcjonowania firmy depl
pl de Autor: Tadeusz Sobół
B i l a n s   k s i ę g o w y , r a c h u n ek  z y s k ó w  i  s t r a t,
ogólne warunki zakupu, wzory upomnień, skróty
Wydawnictwo Button,Bielsko-Biała 1999
ISBN 83-910983-0-3
3)
Podręczny słownik polsko-niemiecko-angielski rachunkowości i bankowości / M.
Jaruga, I. Sobańska. - Łódź: Rafib, 1992.
Wichtiges Nachschlagewerk mit ca. 3.000 StichwĂśrtern. Im Supplement ein
Muster fĂźr die B i l a n z g l i e de r u n g   i n  P o l e n (Aktiva,
Passiva, Kosten und Verluste, Erträge und Gewinne usw.)

.......te się przydają, nie ma jednak doskonałych słowników
pozdrawiam
marcin


  sytuacja z biurem :(
Patrząc od strony maksymalizacji zysków masz prawo domagać się pełnej,
uzgodnionej stawki za ekspres, a biuro powinno Ci ją zapłacić bez
szemrania. W końcu wykonałaś dla nich pracę. Zdarzało mi się już
tłumaczyć teksty, które w ostatecznym rachunku okazały się NIEPOTRZEBNE,
ale zleceniodawca mimo tego zapłacił za nie. W końcu dlatego właśnie
pracuję dla biur tłumaczeń, a nie ostatecznych odbiorców, że biura
przejmują znaczną część ryzyka.

Trudno byłoby np. wytłumaczyć mechanikowi samochodowemu, że ponieważ
omyłkowo oddano mu do naprawy inny samochód, to powinien wziąć mniej niż
z nim uzgodniono przed wykonaniem pracy ;).

Mimo powyższego widzę 3 potencjalne powody dla zgody na obniżenie stawki:

- chęć dalszej dobrej współpracy z tym biurem
- uznanie, że skoro w pewien sposób "wtopiliśmy razem", to razem
poniesiemy koszty - tak jak czasem pasażerowie auta zrzucają się na
mandat dla kierowcy - oczywiście jest sprawą dyskusyjną na ile w tym
przypadku istnieje "razem"
- świadomość tego, że innym razem to ja mogę coś "zmaścić" (jak to mówi
mój syn) i chciałbym wtedy spotkać się u klienta z wyrozumiałością, a
nie surowym egzekwowaniem litery naszej umowy [tu polecam fragment z
Kaznodziei 7:20-23 i zawsze dla mnie inspirującą przypowieść z Ewangelii
Mateusza 18:23-35)

Ktoś może uznać to za naiwne, ale przez wiele lat stosuję naukę z
przywołanych wyżej fragmentów Pisma właśnie do relacji z klientami i
chyba wszyscy są zadowoleni. Zdarzało mi się niestety zawalić termin,
czy zrobić coś nie do końca poprawnie i spotkałem się z bardzo wtedy
potrzebną wyrozumiałością; innym razem długoletni klient opóźniał się z
zapłatą przez wiele miesięcy, czekałem, prosiłem, nawet w międzyczasie
coś innego przetłumaczyłem i w końcu się doczekałem. W rezultacie przez
8 lat nie miałem ani jednego przypadku, w którym zleceniodawca mi
ostatecznie nie zapłacił, a sprawy dyskusyjne, jak opisana przez Ciebie
staraliśmy się tak załatwiać, aby OBIE strony były zadowolone.

Podsumowując - radziłbym Ci zaproponowanie stawki wyższej niż zwykła,
ale niższej niż ekspres - coś w pół drogi. Tak, żeby nie ponieśli straty
   na tym zwykłym zleceniu, ale np. zrezygnowali ze swojej marży.
Oczywiście dotyczy to tego przypadku, a nie ewentualnych kolejnych ;)

P.

  komensky.vcf
< 1K Pobierz


  Bilans oraz rachunek zyskow i strat
Hej,
skad mozna byloby sciagnac polski bilans oraz rachunek zyskow i strat, takze
w wersji angielskiej?

  Adaptacja strychu ?

| W Niemczech, gdzie sie da klada juz 50 cm welny..

A na sciany daja 30 cm styropianu?



Niewiele mniej...

Co z tego, ze ocieplisz
dach 50 cm welny jak wszystkie inne miejsca ucieczki ciepla
beda typowe?



Oczywiscie, ze reszta tez musi byc super. Widzialem zachodnie projekty
domow, w ktorych okna umieszczone byly pod katem (tak jak polaciowe, tylko
"w druga strone"), dzieki czemu zmniejszano straty ciepla (na marginesie:
veluxy, to pozeracze energii). Od czasu kryzysu energetycznego tendencja
jest jedna: coraz cieplejsze domy. Na przyklad dachy zaczyna sie ocieplac
takze ponad krokwiami (dachowka na styropianie). Jak dodasz welne miedzy
krokwiami, to zysk energetyczny liczony w  cenach przyszlosci jest
znaczny. W normalnych krajach materialy izolacyjne sa relatywnie coraz
tansze (u nas odwrotnie) i rachunek jaki przeprowadziles w dluzszym
przedziale czasowym jest bledny. Zreszta argumenty finansowe (wartosc
pieniadza w czasie), ktore przytaczasz stosowano juz 20 lat wczesniej i
zycie pokazalo, ze jest inaczej. Teoria wartosci pieniadza w czasie nie
uwzglednia np. wzrostu cen energii, postepu technologicznego i zasad
konkurencji prowadzacej do obnizki cen nowych technologii. Trzeba tez
wziac pod uwage proekologiczne podejscie inwestorow...

Coraz cieplejsze domy przypominaja termosy i problemem staje sie
wentylacja (a raczej straty ciepla z tym zwiazane). Ale i tu pojawiaja sie
nowe rozwiazania. Mysle, ze za 10-15 lat (jesli nie wczesniej) bedziesz
zastanawial sie jak zaoszczedzic cieplo w swoim domu. Energia bedzie droga
(np. bedziesz placil w/g dzisiejszych cen nie 1,5 tys. a 4 tys.), a
najnowsze technologie oszczedzajace cieplo beda w zasiegu Twoich
mozliwosci finansowych. Dojdziesz do wniosku, ze 15 cm welny to malo (bo
malo) i musisz ocieplic dom nad krokwiami, albo stwierdzisz, ze warto
odzyskiwac cieplo z wentylacji lub ogrzewac dom cieplem z ziemi. To
ostatnie rozwiazanie jest w USA coraz czesciej stosowane.
osa


  Nieuczciwy zarzadca kamienicy

|  Co w takiej sytuacji zrobic? Czy istnieje organ ktory bylby w stanie
| skontrolowac rachunki (cos w stylu NIKu?). Czy jedyna droga odwolania
| takiego zarzadcy (ba, on jest w duzej mierze 'samowolnym' zarzadca! -
| przynajmniej troje wspolwalscicieli nie bylo zapytanych o zgode!) to
| sprawa w sadzie o ustalenie zarzadcy sadowego? Jakie warunki musza byc
| spelnione zeby takiego zarzadce ustalic?

A nie mozesz z nim porozmawiac jak wlasciciel z wlascicielem ?
Moze oplaty z czynszow sa zbyt male, aby robic remonty, moze kamienica sie
wali,
a moze wlasciciele powinni sie dobrowolnie zlozyc na remonty i dodatkowe
koszty eksploatacji kamienicy.



Widzisz, sprawa ma sie tak ze probowalem (probowalismy!) to robic od 3
lat. Gosc ma swoje racje, nie przecze: uwaza ze oddanie zarzadu komu
innemu mogloby utrudnic sprawe podzialu fizycznego (zwlaszcza chodzi o
lokale uzytkowe zajete m.in. przez niego!) Uwaza tez ze wiekszego remontu
nie da sie zrobic dopoki polowa wspolwlascicieli (ci z zagranicy) nie
sprzeda swoich udzialow komus w Polsce, komu bedzie na remoncie zalezalo.
No ale wiecie ze obecna sytuacja jest taka ze nie ma wielu chetnych z
kasa. I to wszystko rozumiem, ale gosc przesadza. Nie robi nic. Gorzej:
mowi ze cos zrobi po czym nie robi nic. Odwleka sprawy latami. Od kiedy
tam mieszkam wyraznie widac pogorszenie stanu calosci. Na dodatek nie moze
byc normalnych ukladow jak on twierdzi ze 'zarzadza' za darmo a tymczasem
na prawde w ogole nie zarzadza i na dodatek nie chce przedstawic
ksiegowosci budynku, twierdzi ze ciagle sa straty itd. Wlasciwie
mozliwosci rozmowy z nim juz sie wyczerpaly - nie da sie z nim rozmawiac
bo uslyszy sie tylko pare hasel w ktore jeszcze co niektorzy, zwlaszcza
nowi wspolwlasciciele wierza, ale to zwykle sciemnianie.
 Po prostu marzy mi sie zarzadca na ktorego bedziemy placic i ktory w
zamian bedzie prowadzil wlasciwie ksiegowosc i dbal chocby o to zeby
sterty brudnych smieci nie lezaly miesiacami na podworku. I takze taki
ktory pomysli o tym zeby w ogole zbierac czynsz od wspolwlascicieli na
poczet przyszlych ale i doraznych remontow.

Zatem moze sie okazac ze wspolwlasnosc kamienicy to wiecej klopotow niz
zyskow.



 Na razie to sporo klopotow. Na szczescie z niektorymi wspolwlascicielami
mozna sie dogadac. Mam nadzieje ze cos z tego wyniknie dobrego. Na razie
to zaczelo sie wloczenie po sadach bo ci wspolwlasciciele z zagranicy chca
miec troche 'zdalnej' kontroli nad tym co sie wyrabia.

 Mariusz


  Killologia stosowana

[...]
Zabijanie bliźniego nie leży w ludzkiej naturze,



Pogląd co najmniej dyskusyjny... Chyba że "bliźni" to to tylko nasz
współplemieniec, a nie ten dzikus po drugiej stronie rzeki. :)

Historia ludzkich konfliktów zbrojnych, twierdzi Grossman, dowodzi
wręcz, że mamy wrodzoną awersję do zabijania bliźnich. Historyczne
bitwy miały w dużej mierze rytualny charakter - dużo pozerstwa,
popisów odwagi i urągania nieprzyjacielowi.



Zwierzaki też tak robią. Po co ryzykować obrażenia jeśli pokaz siły może
wystarczyć.

Starożytne bitwy były niczym więcej jak wielkimi przepychankami.
Dopiero kiedy jedna ze stron traciła nerwy i rzucała się w popłochu
do ucieczki, rozpoczynała się prawdziwa rzeź. Z jakichś powodów
ujawnienie tchórzostwa przez przeciwnika uwalnia nas od oporów przed
zabijaniem.



To nie zawsze była prawda, ale takie zachowanie jest po prostu logiczne.
Przeciwnik przestraszony jest zwykle mniej skuteczny. Jest
zdeterminowany by się oddalić a nie stawać we własnej obronie. Dokąd się
nie boi w widoczny sposób wiemy że ma wolę walki, i nie wiemy czy nie
jest silniejszy (bo jakby był słabszy to by się bał, no nie?). Trochę
dziwne IMO jest wyciąganie z tego wniosków wykraczających poza podstawy
psychologii i rachunek zysków i strat. :)

BTW nasi "bracia mniejsi" (zwierzęta) też zabijają ziomków dopiero jak
wiedzą, że szansa własnego zranienia w walce jest minimalna i jeśli im
się takie zużywanie energii opłaca.

Wiele dowodów tej morderczej powściągliwości na polu bitwy pochodzi
z czasów historycznie nam bliższych.



Bo ze starszych mniej skamieniałości się zachowało... ;)

Szykuje się ciekawa dyskusja :)



Na onecie? ROTFL! ;)

Ten Grossman jako behawiorysta oczywiście ma prawidłowe obserwacje, ale
wnioski jakie wyciąga z tego są często dość uproszczone IMHO albo
karkołomne. Zabijanie wcale nie jest nienaturalne, jest niespotykane w
zwykłych okolicznościach w spokojnym środowisku, ale czasami jest
zaspokojeniem zwykłych potrzeb. Człowiek większości rzeczy nie umie
robić bez nauki. Jedną z nielicznych rzeczy w poglądach faceta z jaką
mogę się zgodzić to to że telewizja jest zła. ;)

Pozdrawiam,


  ramonty
Jak robią tes stiuki puki podczas ramontów to pub też robią i pifko za
pifkiem leje się aż ściany krotonowe są krzywe a klienci płaczą jak widzą
rachunek strat i zysków.

  Jestem przeciw Unikodowi !

20 Jan 1998 07:07:10 GMT, Daniel Bauke

| 3. problemy z pełnoekranowym trybem tekstowym -duża forsa

| to takie programy ktoś jeszcze pisze ?

Patrzcie  go! Znalazł się  windziarz zafufiały  ;). Każda  licząca się
firma (według mego mniemania)  posiada sieć opartą o najprzeróżniejsze
Oracle,  SQLy,  VMSy i  inne  tego  typu rozwiązania. Choćby  u  mojej
mamy  w pracy  --  do  zastosowań biurowych  używa  się Win3.11  (tak,
nie  mają  ochoty   update'ować),  ale  na  co   drugim  biurku  stoją
terminale dające dostęp do Oraclowej  bazy danych księgowości i innych
,,dodatków''. Koszt  takiej końcówki  jest raczej  wielokrotnie niższy
od  kosztów  budowania  superkomputerów do  obsługi  ,,trójwymiarowych
wędrówek ze  spinaczem pod  rękę'', po to  tylko, aby  znaleźć linijkę
tekstu:



Chłopie, jak może być wielokrotnie niższy skoro jedynym warunkiem
dobrej pracy Win95 w porównaniu z innymi przestarzałymi systemami jest
16MB kostka pamięci włożona w odpowiednie miejsce ? Bzdury pleciesz.
Ani Win95 nie wymaga jakiegoś nadzwyczajnego sprzętu ani nie kosztuje
wiele. Jeśli firma kupuje komputer to nie jest to 386 tylko Pentium
(aktualnie nic gorszego nie ma) i dostaje jakiegoś OEMa, więc koszt
jest marginalny.

Oczywiście to wszystko dla firm, które zakupują komputery bo takich,
które mają jakieś stare 386 jest sporo. Tyle, że one mają już programy
i dyskusji o standardzie nie ma. Jak również samego standardu. Jeden
program Mazowia, drugi CP852 a jeszcze inny CP1250. Mogą sobie dalej
na nich pracować, ale na to, że ktoś pod nie będzie pisał dobre
programy nie mają co liczyć. Zawsze będzie z takimi komputerami
kłopot. No bo jak to podpiąć do sieci, jak skonfigurować polskie znaki
skoro używa się przynajmniej dwu standardów znaków i kilku standardów
klawiatury? Kanał!!!

Firmy powinny raczej zakupić NC korzystające z zewnętrznych serwerów
SQL. Akuratnie NC korzystają z javy kodującej w Unikodzie co tylko
wskazuje w jakie rozwiązania inwestują poważni projektanci. Nie ma to
nic wspólnego z demagogią jaką uprawiają niektórzy tutaj. Po prostu
rachunek zysków i strat.

Z ciekawości zajrzałem na nagłówek. I co widzę ? Linux. No to wszystko
wiadomo. Dyskusja o niebieskich migdałach. Nigdy nie widział to i
pisze bez zastanowienia. Zdaje się szkoda było moich palców.


  medytacja
Kano :

To nie do końca tak.
Słynny fragment przytoczony przez Magdalenę, zawarty jest w
"Myślach" Pascala w rozdziale: Nieskończoność - Nicość,
znanym szerzej jako: Zakład Pascala. Lawiruje on na motywie
zawartym w tytule, tj. dywagacjach na temat natury
nieskończoności, a w znacznym skrócie brzmi on tak:
"Skończoność unicestwia się w obliczu nieskończoności i
staje się czystą nicością (...) Zbadajmyż ten punkt i
powiedzmy: Bóg jest albo Go nie ma. Ale na którą stronę się
przechylimy? Rozum nie może tu nic określić: nieskończony
chaos oddziela nas. Na krańcu tego nieskończonego oddalenia
rozgrywa się partia, w której wypadnie orzeł czy reszka. Na
co stawiacie? (...) Cóż wybierzesz? (...) Zważmy zysk i
stratę zakładając, że Bóg jest (...) jeśli wygrasz,
zyskujesz wszystko; jeśli przegrasz, nie tracisz nic.
Zakładaj się tedy, że j e s t, bez wahania."
Zakład opiera się na powstającym w tamtym czasie (XVI wiek)
rachunku prawdopodobieństwa, czyli dostrzeżeniu przez
włoskiego matematyka G.Cardano pewnych prawidłowości
występujących w grach losowych. W dużym skrócie można
powiedzieć, że jedna szansa na istnienie Boga x jego
nieskończona natura = nieskończoności,
natomiast nieskończenie wiele szans na nieistnienie x brak
Boga czyli nicość, pustka, zero = zero. Z tego wychodził
Pascal i dowodził, że rozumowo trzeba przyjąć istnienie
Boga.
Dopiero kilka wieków później, o ile pamiętam Nietzsche,
poddał rewizji Pascalowski Zakład i wykazał jego ułomność.
Nietzsche mówił, że nie jest tak jakoby nieistnienie Boga
było równoznaczne z tym, że wierząc w niego nic nie tracimy.
Filozof uważał, że wierząc w Boga, który JEST, na pewno coś
zyskujemy, ale nie wiemy jaki to będzie zysk i czy zysk jest
warty wiary, gdyż nie można określić natury Boga, to tylko
my zakładamy a priori jego miłosierdzie. Natomiast, co
wydaje się zdecydowanie bardziej prawdopodobne, w momencie
stwierdzenia nieistnienia Boga, wcale nie jest tak, że
niczego nie tracimy, ale wtedy dopiero tracimy WSZYSTKO.
Tak więc słowa Pascala są oczywistym nadużyciem. Nie
stawiamy wieczności przeciw niczemu, ale stawiamy wieczność
przeciwko życiu, przeciwko pustce i unicestwieniu.
kan



To nie tak do końca. To wcale nie jest takie skomplikowane. To jest
banalnie proste : Boga po prostu nie ma. Chyba, że chcemy, żeby był -
wtedy oczywiście jest (ale tylko dla nas, tzn. dla tych , którzy tego
chcą. Amen.

A.L.


  Koniec MediaMarkt?

No chyba Cie pogielo... Twoja dziwna matematyka dowodzi niejako, ze buduje
sie wielkie hale sprzedazy tylko po to, zeby rozdawac pieniadze biednym
ludziom w formie giftow za smieszne, symboliczne pieniadze. Co oczywiscie
jest nieprawda, bo gdyby fabryka chcialaby sobie zorganizowac promocje na
podobnych warunkach, moglaby otworzyc po prostu sklep patronacki, wylozyc
towar i sprzedawac go po kosztach produkcji. I nie trzeba by przelewac
pieniedzy na konto hipermarketu, i wiesc szybko by sie rozeszla, ze tam i
tam "daja za darmo" ;P i ze marka zajebista, bo tania. A po co utrzymywac w
takim mediamarkcie (powinni tego zabronic!)  dodatkowo horde sprzedawcow,
ochrone, derekcje... ? Nijak w zgodzie nie pozostaje to z rachunkiem
ekonomicznym oraz znakiem czasow, w ktorych NIKT NIC NIKOMU NIE DAJE za
friko ;]

Więc mu odpisałem:

Kupują od producentów lub firm po 300, 500 lub 1000 szt jednego towaru i
sprzedają po
cenie zakupu +1 grosz, żeby nie stosować dumpingu. Z końcówki np. 1000 szt.
sprzedaje się 400 do 600 szt. Reszta jest rozwalona lub ukradziona. Te 1000
szt x cena np. 50 zł = 50 000 zł. Ze sprzedaży mają np. 500 szt x 50 zł = 25
000 zł. Proste, że mają stratę. Za co mają podatek odprowadzić.
Zysk:  za zakup 1000 szt market dostaje np. 4 000
zł na osobne konto za usługę promocyjną.

Jeśli chodzi o kradzieże:
Średnia na święta ukradzionych towarów danego asortymentu sięgała zawsze
ponad 10 % całości
obrotu. Tak więc były przypadki, gdzie coś się sprzedawało w 98 %, ale to
były wyjątki.
Przyczyna:
towar w momencie dostawy  w komórce dostawy był nie pełny - rozkradany przez
pracowników magazynu. Następnie przez klientów, którzy kradli i tych co
próbowali np. przyszedł i wypsikał cały dezodorant na siebie, a kupił inny
pełen lub w ogóle nie kupił.
Cały mechanizm zarabiania przez markety jest taki:
dajesz ( wprowadzasz) towar do marketu = płacisz za wprowadzenie - np. XXX
sprzedaż na końcówkę ( zwiększenie zamówienia np. 1000 szt. ) = płacisz
dodatkowo za końcówkę - np. XXX
A na koniec szantaż: jak nie pokryje strat = nie będzie dobrych zamówień.
Ty nie pokrywasz, bo w umowach muszą zagwarantować przynajmniej minimum na
półce, bo zapłaciłeś za obecność produktu w markecie.


  Ciekawy artykul o Mieszku I i religii
Nie wiem, jest w tym coś odrobinę dziwnego. Zastrzegam, że do sprawy
Konstantyna się nie odnoszę.

Czytając passus o chrzcie Stefana Wielkiego odnoszę wrażenie, że autor jest
niekonsekwentny - uważa, że mając na względzie politykę i możliwość wyboru
między chrześcijaństwem zachodnim i wschodnim (czyli dla niego Rzymem i
Konstantynopolem) powinien wybrać Konstantynopol, ponieważ Rzym przeżywał
upadek, "sam był zależny od Niemiec Ottonów". Ciekaw jestem więc, dlaczego
w rachunku zysków i strat, jaki miałby przeprowadzać Stefan, miałby właśnie
cesarstwo pomijać (a mam wrażenie, że ów Steele go pomija)...

Budzi moje wątpliwości też niezmiernie krytyczne stanowisko wobec prób
odgadywania intencji władcy przez historyków, podczas gdy sam (parę
akapitów wcześniej) przyznaje się do "rekonstrukcji mentalności człowieka
średniowiecza, władcy tamtego miejsca i czasu". Czegoś, moim zdaniem daleko
idącego, bo jeśli polityka pozostaje polityką, a na dodatek trochę źródeł
mamy, to o religijności władcy "tamtego miejsca i czasu" nikt nie jest w
stanie nic nam powiedzieć.

Dlatego (ale i "w ogóle") do stwierdzenia, że wiarygodność jego tezy
"znajduje potwierdzenie w znanych nam źródłach" podchodziłbym niezmiernie
ostrożnie. Ale - tak czy owak - to tylko wywiad, być może w swej pracy na
jakieś źródła się powołuje ;) Nie twierdzę, że nie może mieć racji, choćby
nawet częściowo, ale brakuje mi tutaj odrobiny dystansu do własnej teorii
(no, zastrzeżenie w jednym miejscu się znajduje, ale ton reszty wypowiedzi
odbieram jako nieco zbyt kategoryczny).

Pozdrowienia


  {Rozkminka] Windziana kompatybilność wstecz.
Sporo ludzi chwali tutaj wsteczną kompatybilność Windows - w sensie, że
na aktualnej wersji można +/- uruchamiać oprogramowanie pisane pod
Windows 9x czy nawet DOS. Ja bym się tu kłócił czy to takie
bezproblemowe, ale żeby ułatwić to zgodzę się, że można.

No więc to Windows jest wstecznie kompatybilne sięgając powiedzmy 10 lat
wstecz, przez to idzie się na kompromitacje (o przepraszam -
kompromisy) i dopuszczając np. do tego aby użytkownik pracował z
najwyższymi uprawnieniami w systemie. Przez to ciągnie się cały bagaż
niedociągnięć w imię tej kompatybilności. Przez to nie weźmie się w
końcu tego wszystkiego i przepisze od nowa "w pizdu" tak aby było
dobrze (tak się np. dzieje z Linuksem - po prostu biorą i piszą od nowa
nie oglądając się za siebie) tylko tworząc nowe rzeczy cały czas trzeba
się patrzeć wstecz aby nie złamać kompatybilności.

OK - kwestia rachunku zysku/strat - niektórym (chociaż poza fanami
grania w stare gry to średnio widzę sensowny przykład) to może
odpowiadać. Prawda taka, że większość producentów komercyjnego softu i
tak wymusza na kliencie najnowszą wersję - chcesz mieć bezpieczeństwo -
weź najnowszą wersję bo starsza nie ma; chcesz mieć kompatybilność -
weź najnowszą bo starsze nie są kompatybilne z nowymi (i przy okazji są
niebezpieczne). Etc.

Więc OK - chociaż dla mnie to absurdalne - to mogę się zgodzić na
tą kompatybilność. Ale tylko jedna rzecz mnie nurtuje - te potrzeby są
generalnie zorientowane na rynek konsumencki/kliencki/desktopowy. Po co
przęciągać to samo na linię serwerową?

Takie Windows 2003 Server pewnie bez problemu odpali aplikacje DOS-owe -
tylko po co? Czy MS (zakładając, że idzie na pewne "kompromisy" w imię
wstecznej zgodności) nie robiłby lepiej rozwijając całkowicie nową
linię (systemów) serwerową, a desktopy pozostawiał w legacy? W końcu
tak było z NT, NT okazało się dobre na serwery bo porzuciło część
DOS-owych anachronizmów, przez to po czasie przeszli na linię NT dla
maszyn desktopowych.

Czy MS ma aktualnie coś w rodzaju dwóch linii (jak kiedyś 9x i NT) -
powiedzmy XP i ZupełnieCośInnego-Windows.

Ma? No bo fakt, że luka w rzeczach typu "Podgląd Faksów i Obrazów"
obejmuje również oprogramowanie serwerowe (gdzie nikt nie będzie
podglądał faksów i obrazów) jest trochę absurdalny.

Ergo: z perspektywy czasu widzę, że dwie linie (profesjonalna i
desktopowa - NT/9x) zrobiły Windows dobrze. Aktualnie to takie
przejście będzie między czym, a czym? Bo Vista to z tego co widzę
XP.1++...


  {Rozkminka] Windziana kompatybilność wstecz.

| OK - kwestia rachunku zysku/strat - niektórym (chociaż poza fanami
| grania w stare gry to średnio widzę sensowny przykład) to może
| odpowiadać. Prawda taka, że większość producentów komercyjnego
| softu i tak wymusza na kliencie najnowszą wersję - chcesz mieć
| bezpieczeństwo - weź najnowszą wersję bo starsza nie ma; chcesz
| mieć kompatybilność - weź najnowszą bo starsze nie są kompatybilne
| z nowymi (i przy okazji są niebezpieczne). Etc.
Nie do konca jest to takie zle. Niestety w biznesie funkcjonuje sporo
DOSowego oprogramowania (magazynowka, ksiegowosc, kadry-place - patrz
np. Klasyka Comarchu / dawniej CDN/).



To do starego softu zostaw sobie stary serwer.

Niestety szybkosc wystawienia faktury za pomaca klawiatury jest o
wiele wieksza niz za pomoca myszki i klawiatury.



To ad co właściwie?

Ciezko tez by firma pozbywala sie dobrego, aktualizowanego przez
producenta programy na rzecz nowszego z powodu, ze powstal nowy
system, ktory go nie lyka (niestety chyba Vista to przerwie, ponioc
nic DOSowego nie bedzie mozna uruchomic, zreszta zobaczymy za jakis
czas). Nie mozwie juz o przeszkoleniu pracownikow, dopasowaniu
systemu finasowego do warunkow pracy, itd.



A kto mówił o stacjach roboczych?

Zreszta ta kompatybilnosc nie jest taka do konca - nie raz czlowiek
musi sie naglowic, by oprogramowanie "chodzilo"... a drukarki to juz
makabra...



Drukarki to się do print-serverów podpina. :P A na serwerze
oprogramowanie DOSowe Ci na kij potrzebne.