A co ze Skaryszewskim

| ktos sie orientuje co z Parkiem im. J . Paderewskiego Skaryszewskim
zwanym?

A ktos wie jak sie skonczyla awantura radnych na sesji o Trase
Tysiaclecia ??



"Uchwała Rad Dzielnic Pragi Południe, Pragi Północ, Targówka i
Rembertowa z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie przebiegu Trasy
Tysiąclecia fragment odnoszący się do jej przebiegu ul. Wiatraczną :
"Daje również możliwość (budowa trasy na tym teremnie- przypis mój)
skierowania dotychczasowego ruchu tranzytowego przebiegającego ul.
Targową i ul. Grochowską na tereny o małej gęstości zaludnienia,
większości przemysłowe (w tym dowozu stałych odpadów komunalnych do
ZUSOK), a także bezpośredniego połączenia w/w dzielnic z Trasą
Łazienkowską i z Trasą Siekierkowską."

Właśnie zaczynamy lobbing w sprawie tej lokalizacji, bo o ile wariant
wzdłuż Skaryszewskiego mi się nie podobał, to wariant, że zostaje tylko
_jedna_ lokalizacja (pod moimi oknami) też mi się nie podoba.


     

  Sygnalizacja świetlna
UDAŁO SIĘ!!! Kolejny projekt LEPSZEGO REMBERTOWA przyjęty
Rada Dzielnicy na sesji 28 czerwca 2007r. przyjęła uchwałę w sprawie budowy sygnalizacji świetlnych przy Szkole Podstawowej nr 217 na ulicy Paderewskiego i przy Zespole Szkół nr 74 na ulicy Chełmżyńskiej.

Mimo częstego sprzeciwu Zarządu do rozszerzaniu porządku obrad na wcześniejszych sesjach (zmiana porzadku obrad na sesjach zwolywanych na wniosek Zarzadu wymaga zgody Zarzadu - a od lutego tylko w tym trybie Przewodniczacy zwoluje sesje), tym razem Zarząd wyraził zgodę na rozszerzenie i tak krotkiego porządku obrad o projekt uchwały w sprawie syganlizacji świetlnej.

Szczegóły na temat przyjetego projektu na www.lepszyrembertow.pl w aktualnosciach.

Teraz władze dzielnicy są zobowiązane zbiegać o przyjęcia do realizacji przez ZDM i Prezydenta m.st. Warszawy zawartych w uchwale wniosków.

JEST JEDNA NOWOŚĆ w przyjętej uchwale:
Teraz czekamy na szybkie efekty.


W końcu na 153 zagości sygnaliżacja świetlna

  515 - co dalej z tą linią?
Panie Piotrku, uważam, że Pana wypowiedź to bardzo cenny głos w dyskusji.

Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne za organizację pracy Rady Dzielnicy Rembertów umożliwią w najbliższym czasie rozpoczęcie prac przez Zespół ds. komunikacji w Rembertowie.

Tą drogą zwracam się do Pana i wszystkich Miłośników Komunikacji Miejskiej (a także wszystkich zainteresowanych) z prośbą o aktwny udział w konsultacjach, a w miarę możliwości - w pracach Zespołu.

Wszystkie wnioski z forum rzetelnie notujemy.

ZTM niebawem przedstawi wyniki badań napełnień rembertowskich linii. Na tej podstawie będziemy mogli rozmawiać o konkretnych propozycjach ZTM.

Wszystkich zainteresowanych współpracą, także poza forum, proszę o kontakt na adres biuro@lepszyrembertow.pl

pozdrawiam,


Fajnie, tylko szkoda, że ZTM bierze się za badania linii rembertowskich w wakacje, jak 3/4 ludzi wyjedzie..

  515 - co dalej z tą linią?

[...] Rada dzielnicy wnioskowała m.in. o pozostawienie linii 143 i 515 na dotychczasowej trasie, przekształceniu linii 408 w linię stałą ( ) i wydłużenie linii 196 do Międzylesia i zwiększenie liczby pociągów w godzinach szczytu. [...]
[...] Pozostawienie linii 515 na dotychczasowej trasie do Metra Politechnika oznacza, że połączenie autobusowe po TS przez Służew do Ursusa zostanie uruchomione przez ZTM z krańca z Marysina i będzie dostępne dla mieszkańców Rembertowa jedynie po przesiadce na przystanku Okularowa lub Płowiecka.


Alleluja

     

  515 - co dalej z tą linią?
[...] Rada dzielnicy wnioskowała m.in. o pozostawienie linii 143 i 515 na dotychczasowej trasie, przekształceniu linii 408 w linię stałą ( ) i wydłużenie linii 196 do Międzylesia i zwiększenie liczby pociągów w godzinach szczytu. [...]
[...] Pozostawienie linii 515 na dotychczasowej trasie do Metra Politechnika oznacza, że połączenie autobusowe po TS przez Służew do Ursusa zostanie uruchomione przez ZTM z krańca z Marysina i będzie dostępne dla mieszkańców Rembertowa jedynie po przesiadce na przystanku Okularowa lub Płowiecka.

Gdzie tu niby jest o połączeniu 408 z 515? To tylko my sobie na chybkiego podłapaliśmy.

[ Dodano: 2007-08-31, 23:19 ]

  515 - co dalej z tą linią?
Był kto na dzisiejszym spotkaniu w Rembertowie?


Mam odpowiedź:
Witam,

Na stronie http://lepszyrembertow.pl/linki/aktualnosci.php zamiescilismy pismo z propozycjami ZTM i uzasadnieniem dla zwiekszenia czestotliwosci kursowania wraz z proponowana zmiana linii 515 w 143 i linii 514 w 137.

Propozycja ZTM jest odpowiedzia na postulaty zawarte w Stanowisku Rady Dzielnicy przygotowanym przez Zespol ds. Komunikacji Miejskiej kierowany przez MICHAŁA ZYGĘ - radnego dzielnicy Rembertów ze Stowarzyszenia LEPSZY REMBERTOW.

Podczas dyskusji na posiedzeniu Zespolu ds. komunikacji pojawila sie trzecie propozycja, ktora chcemy skonsultowac z mieszkancami, tzn. zamiana obecnej linii 408 (tzw. linia szczytowa przyspieszona) na linie 143 (calotygodniowa calodniowa zwykla) o czestotliwosci 15-20-20 po obecnej trasie (czesc przystankow na zadanie).

Uzasadnienie dla zmiany 408 na 143:
w zwiazku z staraniami o zapewnienie linii calodniowej calotygodniowej do centrum dla osiedli Mokry Lug, Sady Rembertowskie, Karolowka i Zygmontow i przeslana propzycja ZTM dotyczaca 515 i 514, po wprowadzeniu tej zmiany mieszkancy Starego Rembertowa uzyskaja linie do centrum w weekendy i poza szczytem a ZTM uzyska potrzebna linie zwykla o dobrej czestotliwosci na ul. Ostrobramskiej i Trasie Lazienkowskiej.

Czekamy na Panstwa opinie dotyczace wskazanych trzech propozycji na forum lub na adres e-mail: biuro@lepszyrembertow.pl


  Witajcie w Kraju Rad!
Radni zasiadajacy w Radzie Dzielnicy nie sa ani gorszymi ani mniej doświadczonymi radnymi niz ci którzy sa w radzie miasta. To jest niższyy szczebel samorządu ale tez ma swoje znaczenie. Ma ograniczone kompetencje i mniejsze finanse ale to właśnie rada Dzielicy zarządza szkołami i przedszkolami na swoim terenie, oparcowuje plany remontów i inwestycji. Oczywiście radni mogą ograniczyc sie do pobierania diet, wykonywania zadań zleconych przez rade miasta ale w wielu przypadkach to właśnie od nich zalezy tempo rozwoju i to z ich działaniami maja kontakt mieszkańcy. Podam przykład warszawskiego Rembertowa. Rada Dzielnicy poprzedniej kadencji dokonała remontu wszystkich placówek oświatowych tak wiec gimnazjum, podstawówki oraz przedszkola w tej dzielnicy wygladaja wzorowo - sasiednia rada dzielnicy Wawer dysponując większym budzetem nie zrealizowała nawet połowy inwestycji. Po ubiegłorocznych wyborach w Rembertowie wadze maja radni z lokalnych komitetów związani z jednym proboszczem; efekt jest taki, ze potrzeba niezlego mikroskopu aby doszukać sie efektów ich pracy - a budzet jest nawet większy.

  Witajcie w Kraju Rad!
Ale chyba Rupert nie mówimy o tym samym W Rembertowie Rada Dzielnicy wygląda mi - jak patrzę na stronę interenetową - na odpowiednik jednostki gminnej. Natomiast to o czym ja mówię to Rada Dzielnicy, która pewnie w Warszawie jest czymś w rodzaju Rady Osiedla.To szczebel dużoooooooo niżej. To jest nawet Urząd M.ST. Warszawy dla Dzielnicy Rembertów. Pewnie m nawet osobowość prawną

  "genialne" decyzje bufetowej i S-ka

| Użytkownik "yamma"
| A jemu podobnym podpowiadam, ze mogą jeszcze przecież argumentować, iż
| właśnie na wybudowanym na Łazienkowskiej za nasze, podatników
| pieniądze kompleksie wystawowo-hotelowym, z którego zyski czerpać
| będzie p. Walter, będą te obiecywane cuda...

| Liczymy, że jak już Walterowi miasto zbuduje ten "kompleks
| wystawow-hotelowy", to pójdziesz tam i w proteście dokonasz samospalenia.
| Nam w końcu spadną klapki z oczu a ty zostaniesz bohaterem p.r.w.
| yamma

Ty jestes jednak pojebany. Zeby komus proponowac samospalenie to trzeba
miec niezle namieszane w swoim pustawym lbie (swoja droga jak leb pusty
to co moze tam byc namieszane? gazy panie, gazy!). Skad sie tacy biora?



Gazy to wiadomo skąd. A że w "yammowej"  głowie pusto, to się tam gromadzą!

;-))

A poważniej,-coraz jaśniej widac, ze tacy jak "yamma", "Sztej" czy
"Sokalska" zwolennicy POpaprańców i bufetowej NIC konkretnego oprócz marnej
marki facecji nie są w stanie przedstawic w obronie tej skandalicznej
korupcji politycznej i tego szastania publicznymi, pochodzącymi z naszych
kieszeni pieniędzmi wyłącznie w celu zapewniania dalszego wsparcia ze strony
TVN!!  Dobra mieszkańców Warszawy, śladem ich POpapranych idoli z ratusza i
rady miasta  najwyraźniej też im jest całkowicie obojętne!!!
Przypominam, tylko w 2009roku spółka własciciela TVN ma otrzymac 78 razy
więcej pieniędzy niż przeznaczono na udrożnienie jedynej nitki łączącej
zamieszałe przez dziesiątki tysięcy warszawiaków praskie dzielnice "za
torami" (np. Marysin, Rembertów itp)! I to w  sytuacji, gdy dziś stoi się
tam w olbrzymich korkach, wiadukt sypie się, a gdy dojdzie do jego
technicznego zawału, to praktycznie nie ma alternatywy, ani rozsądnych
objazdów!!
Wg bufetowej i POpapranców iwestycje Waltera na Łazinkowskiej sa też aż
28razy ważniejsze niz WSZYSTKIE warszawskie potrzeby edukacyjno- oswiatowe,
bo Walter otrzyma w przyszłym roku własnie tyle razy WIECEJ pieniedzy, niz
przeznaczono na wszystkie warszawskie inwestycje w szkoły, przedszkola,
osrodki wychowawczo-oswiatowe itd.
Czy to nie jest skandaliczna, zupełnie bezprzykładna korupcja!!??

p47


  "genialne" decyzje bufetowej i S-ka

| Użytkownik "yamma"
| A jemu podobnym podpowiadam, ze mogą jeszcze przecież argumentować, iż
| właśnie na wybudowanym na Łazienkowskiej za nasze, podatników
| pieniądze kompleksie wystawowo-hotelowym, z którego zyski czerpać
| będzie p. Walter, będą te obiecywane cuda...
| Liczymy, że jak już Walterowi miasto zbuduje ten "kompleks
| wystawow-hotelowy", to pójdziesz tam i w proteście dokonasz samospalenia.
| Nam w końcu spadną klapki z oczu a ty zostaniesz bohaterem p.r.w.
| yamma
| Ty jestes jednak pojebany. Zeby komus proponowac samospalenie to trzeba
| miec niezle namieszane w swoim pustawym lbie (swoja droga jak leb pusty
| to co moze tam byc namieszane? gazy panie, gazy!). Skad sie tacy biora?

Gazy to wiadomo skąd. A że w "yammowej"  głowie pusto, to się tam gromadzą!

;-))

A poważniej,-coraz jaśniej widac, ze tacy jak "yamma", "Sztej" czy
"Sokalska" zwolennicy POpaprańców i bufetowej NIC konkretnego oprócz marnej
marki facecji nie są w stanie przedstawic w obronie tej skandalicznej
korupcji politycznej i tego szastania publicznymi, pochodzącymi z naszych
kieszeni pieniędzmi wyłącznie w celu zapewniania dalszego wsparcia ze strony
TVN!!  Dobra mieszkańców Warszawy, śladem ich POpapranych idoli z ratusza i
rady miasta  najwyraźniej też im jest całkowicie obojętne!!!
Przypominam, tylko w 2009roku spółka własciciela TVN ma otrzymac 78 razy
więcej pieniędzy niż przeznaczono na udrożnienie jedynej nitki łączącej
zamieszałe przez dziesiątki tysięcy warszawiaków praskie dzielnice "za
torami" (np. Marysin, Rembertów itp)! I to w  sytuacji, gdy dziś stoi się
tam w olbrzymich korkach, wiadukt sypie się, a gdy dojdzie do jego
technicznego zawału, to praktycznie nie ma alternatywy, ani rozsądnych
objazdów!!
Wg bufetowej i POpapranców iwestycje Waltera na Łazinkowskiej sa też aż
28razy ważniejsze niz WSZYSTKIE warszawskie potrzeby edukacyjno- oswiatowe,
bo Walter otrzyma w przyszłym roku własnie tyle razy WIECEJ pieniedzy, niz
przeznaczono na wszystkie warszawskie inwestycje w szkoły, przedszkola,
osrodki wychowawczo-oswiatowe itd.
Czy to nie jest skandaliczna, zupełnie bezprzykładna korupcja!!??



Może o Rydzyku też coś napiszesz?


  515 - co dalej z tą linią?
To co znalazłem na stronie rembertowskiej, rozwaliło mnie totalnie..
ZTM PROPONUJE ZMIANY
W KOMUNIKACJI

Na wspólnym posiedzeniu dwóch komisji Rady Dzielnicy Rembertów 16 maja 2007 r. przedstawiciele ZTM przedstawili – wyni-kające z zasad polityki transportowej mia-sta – propozycje zmian w komunikacji au-tobusowej, których celem jest optymaliza-cja czasu podróży. Te zasady to:

- priorytet dla komunikacji szynowej, co zobowiązuje ZTM do podejmowania dzia-łań zachęcających do korzystania z tramwajów i pociągów oraz wycofywania autobusów z relacji obsługiwanych przez pojazdy szynowe,
- zmniejszanie liczby linii autobusowych z jednoczesnym zwiększaniem częstotliwo-ści ich kursowania w celu zapewnienia sprawniejszych połączeń w poszczegól-nych relacjach.

Z powyższych zasad i z problemów po-wodowanych zakorkowaniem tras wyloto-wych z Rembertowa wynikają propozycje ZTM wprowadzenia linii krótkich o wyso-kich częstotliwościach łączących wszystkie części Rembertowa z SKM i miejscami przesiadkowymi (Okularowa, Wiatraczna), a więc m.in. rozważa się:

- przywrócenie linii 143 na historyczną trasę do ronda Wiatraczna,
- zwiększenie częstotliwości linii 145,
- zwiększenie częstotliwości linii 183 i wydłużenie jej do nowego krańca przy ul. Dokerów róg ul. Fizylierów,
- wydłużenie linii 196 do Wiatracznej przez Marysin (ul. Korkową),
- skierowanie linii 137 przez Nowy Rem-bertów (uzupełnienie dla linii 183),
- uruchomienie nowej lokalnej linii 305 ze Starego Rembertowa ul. Strażacką przez Wygodę, Marysin (koło przychodni na ul. Strusia) do Międzylesia, ale także
- ograniczenie linii 514 i
- wycofanie linii 515 z obecnej trasy i skierowanie jej na trasę Siekierkowską np. do Okęcia (szybsze połączenie z Ursyno-wem i Służewem niż obecnie linią 143).
Propozycje ZTM będą podstawą do prac Zespołu ds. komunikacji miejskiej w Rem-bertowie, który został powołany z radnych i przedstawicieli Rad Osiedli.
Pojawiające się wstępne krytyczne opi-nie wskazują na konieczność pracy na kon-kretnych propozycjach rozkładowych, ana-lizy korzyści i strat oraz szerokich konsul-tacji społecznych.
http://www.lepszyrembertow.pl/linki/linki/Biuletyn_nr_8_czerwiec_2007.doc

  515 - co dalej z tą linią?
To co znalazłem na stronie rembertowskiej, rozwaliło mnie totalnie..
ZTM PROPONUJE ZMIANY
W KOMUNIKACJI

Na wspólnym posiedzeniu dwóch komisji Rady Dzielnicy Rembertów 16 maja 2007 r. przedstawiciele ZTM przedstawili – wyni-kające z zasad polityki transportowej mia-sta – propozycje zmian w komunikacji au-tobusowej, których celem jest optymaliza-cja czasu podróży. Te zasady to:

- priorytet dla komunikacji szynowej, co zobowiązuje ZTM do podejmowania dzia-łań zachęcających do korzystania z tramwajów i pociągów oraz wycofywania autobusów z relacji obsługiwanych przez pojazdy szynowe,
- zmniejszanie liczby linii autobusowych z jednoczesnym zwiększaniem częstotliwo-ści ich kursowania w celu zapewnienia sprawniejszych połączeń w poszczegól-nych relacjach.

Z powyższych zasad i z problemów po-wodowanych zakorkowaniem tras wyloto-wych z Rembertowa wynikają propozycje ZTM wprowadzenia linii krótkich o wyso-kich częstotliwościach łączących wszystkie części Rembertowa z SKM i miejscami przesiadkowymi (Okularowa, Wiatraczna), a więc m.in. rozważa się:

- przywrócenie linii 143 na historyczną trasę do ronda Wiatraczna,
- zwiększenie częstotliwości linii 145,
- zwiększenie częstotliwości linii 183 i wydłużenie jej do nowego krańca przy ul. Dokerów róg ul. Fizylierów,
- wydłużenie linii 196 do Wiatracznej przez Marysin (ul. Korkową),
- skierowanie linii 137 przez Nowy Rem-bertów (uzupełnienie dla linii 183),
- uruchomienie nowej lokalnej linii 305 ze Starego Rembertowa ul. Strażacką przez Wygodę, Marysin (koło przychodni na ul. Strusia) do Międzylesia, ale także
- ograniczenie linii 514 i
- wycofanie linii 515 z obecnej trasy i skierowanie jej na trasę Siekierkowską np. do Okęcia (szybsze połączenie z Ursyno-wem i Służewem niż obecnie linią 143).
Propozycje ZTM będą podstawą do prac Zespołu ds. komunikacji miejskiej w Rem-bertowie, który został powołany z radnych i przedstawicieli Rad Osiedli.
Pojawiające się wstępne krytyczne opi-nie wskazują na konieczność pracy na kon-kretnych propozycjach rozkładowych, ana-lizy korzyści i strat oraz szerokich konsul-tacji społecznych.
http://www.lepszyrembertow.pl/linki/linki/Biuletyn_nr_8_czerwiec_2007.doc


Oni naprawdę nie znają tych okolic.. Najchętniej ułożyliby komunikację tak, by wydostać się z danej dzielnicy można było tylko pociągiem,,,:/
Może nie takie tragiczne te pomysły, ale i nie najlepsze.
Dobre jest tylko 196 do Wiatraka:P

  515 - co dalej z tą linią?
Można zmienić temat, bo już nieaktualny...


Proponowane przez ZTM zmiany spotkały się z żywą reakcją mieszkańców Rembertowa.
W dniu 26.07. br. Rada Dzielnicy Rembertów m.st. Warszawy podjęła stanowisko nr 01/XII/2007 w sprawie usprawnienia komunikacji miejskiej w Dzielnicy Rembertów m. st. Warszawy .
Następnie w dniu 21.08. br z udziałem Burmistrza Dzielnicy Mieczysławem Golónką, Przewodniczącego Rady Dzielnicy Waldemarem Sobczykiem, v-ce Przewodniczącego Rady Dzielnicy Leszkiem Kornelukiem i Przewodniczącego Komisji Samorządu, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Stanisławem Kowalczukiem odbyło się spotkanie z Zarządem Transportu Miejskiego. Na spotkaniu ZTM uzasadnił wprowadzenie zmian w układzie linii autobusowych na skutek wprowadzenia wspólnego biletu dla komunikacji miejskiej i SKM, co w konsekwencji wpłynęło na zmniejszenie wpływów finansowych i propozycję ograniczenia kursowania niektórych linii autobusowych. Przedstawiciele Dzielnicy Rembertów podtrzymywali stanowisko Rady Dzielnicy za utrzymaniem dotychczasowej komunikacji na terenie Rembertowa. Zarząd Transportu Miejskiego zaproponował, iż przychyli się do stanowiska Rady Dzielnicy pod warunkiem likwidacji SKM i przeniesienia trasy na linię otwocką. Po długich negocjacjach osiągnięto kompromis wg którego dotychczasowa linia autobusowa 515 zachowa obecną trasę: REMBERTÓW KOLONIA – PL. KONSTYTUCJI, linia autobusowa 143 będzie kursowała na trasie REMBERTÓW KOLONIA – przez Osiedle „POLANKA”, ul. Chełmżyńską do przystanku WIATRACZNA, od 1 września linia 408 będzie kursowała również w godzinach popołudniowych a trasa linii SKM nie ulegnie zmianie.



Eh, widać że i tu i tu pracują "tęgie głowy" i nie potrafią dojść do jakiegoś sensownego kompromisu, bo to 143 w połączeniu z 515 oraz 145 to jakiś absurd. Błędem jest także pozostawienie 408.
Nie wiadomo co z linią na TS, ale wnioskuje po wycofaniu 143 z TS, że będzie to 516 kończące na Rembertów-AON.

  515 - co dalej z tą linią?
Można zmienić temat, bo już nieaktualny...



Proponowane przez ZTM zmiany spotkały się z żywą reakcją mieszkańców Rembertowa.
W dniu 26.07. br. Rada Dzielnicy Rembertów m.st. Warszawy podjęła stanowisko nr 01/XII/2007 w sprawie usprawnienia komunikacji miejskiej w Dzielnicy Rembertów m. st. Warszawy .
Następnie w dniu 21.08. br z udziałem Burmistrza Dzielnicy Mieczysławem Golónką, Przewodniczącego Rady Dzielnicy Waldemarem Sobczykiem, v-ce Przewodniczącego Rady Dzielnicy Leszkiem Kornelukiem i Przewodniczącego Komisji Samorządu, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Stanisławem Kowalczukiem odbyło się spotkanie z Zarządem Transportu Miejskiego. Na spotkaniu ZTM uzasadnił wprowadzenie zmian w układzie linii autobusowych na skutek wprowadzenia wspólnego biletu dla komunikacji miejskiej i SKM, co w konsekwencji wpłynęło na zmniejszenie wpływów finansowych i propozycję ograniczenia kursowania niektórych linii autobusowych. Przedstawiciele Dzielnicy Rembertów podtrzymywali stanowisko Rady Dzielnicy za utrzymaniem dotychczasowej komunikacji na terenie Rembertowa. Zarząd Transportu Miejskiego zaproponował, iż przychyli się do stanowiska Rady Dzielnicy pod warunkiem likwidacji SKM i przeniesienia trasy na linię otwocką. Po długich negocjacjach osiągnięto kompromis wg którego dotychczasowa linia autobusowa 515 zachowa obecną trasę: REMBERTÓW KOLONIA – PL. KONSTYTUCJI, linia autobusowa 143 będzie kursowała na trasie REMBERTÓW KOLONIA – przez Osiedle „POLANKA”, ul. Chełmżyńską do przystanku WIATRACZNA, od 1 września linia 408 będzie kursowała również w godzinach popołudniowych a trasa linii SKM nie ulegnie zmianie.



Eh, widać że i tu i tu pracują "tęgie głowy" i nie potrafią dojść do jakiegoś sensownego kompromisu, bo to 143 w połączeniu z 515 oraz 145 to jakiś absurd. Błędem jest także pozostawienie 408.
Nie wiadomo co z linią na TS, ale wnioskuje po wycofaniu 143 z TS, że będzie to 516 kończące na Rembertów-AON.
Te zmiany (bardzo kiepskie) mają wszelkie znamiona tymczasowości oraz.. braku sensownych pomysłów na przyszłość.
ZTM powinien stonować, bo ich pomysły są coraz bardziej kontrowersyjne i spotykają się z coraz większą (często uzasadnioną) krytyką władz dzielnic i mieszkańców.

  Tysiące praw jazdy nieważne!
Tysiące praw jazdy nieważne!

INTERIA.PL

Masz wadę wzroku i jesteś kierowcą? Sprawdź swoje prawo jazdy.

Jeśli nie ma na nim informacji, że powinieneś jeździć w okularach lub soczewkach, twój dokument jest nieważny, ostrzega "Metro".

Problem dotyczy osób, którym okulista nakazał podczas kierowania autem noszenie okularów, szkieł kontaktowych lub opaski na jedno oko. Taka informacja - zakodowana w czterech cyfrach - powinna znaleźć się na odwrocie prawa jazdy (dotyczy to tylko dokumentów wydanych od 1 stycznia 2002 r). Niestety, wiele urzędów wydających dokumenty zapomina o wpisywaniu tych danych.

Wszyscy, którzy w swoich prawach jazdy w ostatniej rubryce nie mają wpisanego specjalnego czterocyfrowego kodu, na wszelki wypadek powinni zgłosić się do odpowiednich urzędów i wymienić dokument, radzi Krystyna Augustyniak z wydziału komunikacji urzędu dzielnicy Warszawa Rembertów.

- Jeśli kierowca jest w stanie udowodnić, że w badaniach lekarskich wyraźnie było zaznaczone, że powinien jeździć tylko w okularach czy tylko w soczewkach, a pracownik urzędu tego nie wpisał, wtedy nowy dokument dostanie za darmo - dodaje.

Gorzej, jeśli "papiery" lekarskie zgubiliśmy. Wtedy wymiana uderzy nas po kieszeni. Za badania zapłacimy bowiem ok. 150 zł, za wyrobienie nowego "prawka" - 70 zł. Niestety, taki wydatek czeka też wszystkich, którzy w swoich dokumentach mają np. wpisany kod 01.01 oznaczający, że mogą jeździć tylko w okularach, a lepiej czują się za kierownicą w soczewkach. Do używania ich wymiennie uprawnia bowiem kod 01.06.

"Metro" przypomina co oznaczają kody: 01.01 - musisz nosić okulary; 01.02 - musisz nosić soczewki kontaktowe; 01.03 - musisz mieć szkła ochronne; 01.04 - musisz nosić szkło matowe; 01.05 - musisz mieć przepaskę na oko; 01.06 - możesz nosić okulary lub szkła kontaktowe.

Źródło informacji: PAP
.
.(kod 71 oznacza wtórnik dokumentu)

  "genialne" decyzje bufetowej i S-ka

Gazy to wiadomo skąd. A że w "yammowej"  głowie pusto, to się tam gromadzą!

;-))

A poważniej,-coraz jaśniej widac, ze tacy jak "yamma", "Sztej" czy
"Sokalska" zwolennicy POpaprańców i bufetowej NIC konkretnego oprócz marnej
marki facecji nie są w stanie przedstawic w obronie tej skandalicznej
korupcji politycznej i tego szastania publicznymi, pochodzącymi z naszych
kieszeni pieniędzmi wyłącznie w celu zapewniania dalszego wsparcia ze strony
TVN!!  Dobra mieszkańców Warszawy, śladem ich POpapranych idoli z ratusza i
rady miasta  najwyraźniej też im jest całkowicie obojętne!!!
Przypominam, tylko w 2009roku spółka własciciela TVN ma otrzymac 78 razy
więcej pieniędzy niż przeznaczono na udrożnienie jedynej nitki łączącej
zamieszałe przez dziesiątki tysięcy warszawiaków praskie dzielnice "za
torami" (np. Marysin, Rembertów itp)! I to w  sytuacji, gdy dziś stoi się
tam w olbrzymich korkach, wiadukt sypie się, a gdy dojdzie do jego
technicznego zawału, to praktycznie nie ma alternatywy, ani rozsądnych
objazdów!!
Wg bufetowej i POpapranców iwestycje Waltera na Łazinkowskiej sa też aż
28razy ważniejsze niz WSZYSTKIE warszawskie potrzeby edukacyjno- oswiatowe,
bo Walter otrzyma w przyszłym roku własnie tyle razy WIECEJ pieniedzy, niz
przeznaczono na wszystkie warszawskie inwestycje w szkoły, przedszkola,
osrodki wychowawczo-oswiatowe itd.
Czy to nie jest skandaliczna, zupełnie bezprzykładna korupcja!!??

p47



Zapraszam do lektury...
http://www.stadionlegii.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=10
http://www.stadionlegii.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=20
http://www.stadionlegii.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=32
http://www.stadionlegii.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=33
http://www.stadionlegii.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=61
http://www.stadionlegii.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=58
http://www.stadionlegii.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=78
http://www.stadionlegii.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=68
http://www.stadionlegii.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=45
...i jak masz smucić w kółko o tych przekrętach PO-TVN to daruj sobie.
Już poznaliśmy Twój punkt widzenia i nie powtarzaj w kółko swoich
subiektywnych opinii.

I pytanie do Ciebie, w jaki niby sposób koncern ITI miałby zarobić na
tym? Bo wybacz, ale sportem interesuję się nie od dziś i wiem, że
kluby w lidze polskiej są w rękach bogaczy, którym służą jako coś w
rodzaju zabawki dużego chłopca. Żaden klub w Polsce jeszcze nie
zarobił na siebie, a nawet wpływy z nowego stadionu nie pokryją
bieżących kosztów utrzymania klubu, Więc JAK??!!

Po drugie
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,5869123,Zielone_swiatlo_dla_...
więc, o co ci chodzi z tym skrzyżowaniem?


  Konferencja na Foksal w sprawie tras ekspresowych w W-wie
Lista stowarzyszen, organizacji i osob podpisanych pod Porozumieniem (w kolejnosci podpisow):


SK "Nie przez miasto" Wesoła
prof. A. Piętak - Radny Dzielnicy Bemowo
Stowarzyszenie na Rzecz Obwodnicy
Ekologiczny Ursynów
Liga Ochrony Przyrody
prof. Marian Granops, SGGW
Samorząd Chomiczówka Północ
Koalicja Ekostrada
Spółdzielnia Mieszkaniowa WOLA Bemowo
Stowarzyszenie Chomiczówka Przeciw Degradacji
Polski Klub Ekologiczny

i od wczoraj

Stowarzyszenie przeciw powodzi i zagrożeniom komunikacyjnym Łomianki



Tak sie składa, że w kilka dni po prezentacji wariantów S-7 w Józefowie, skontaktowałem się z Romualdem Malinowskim, członkiem zarządu Ligi Ochrony Przyrody. Chodziło mi o zaprezentowanie zarządowi LOP nowych wariantów Trasy S-7 (gdyż dziwnie nikt z LOP nie uczestniczył w zjeździe w Józefowie).
W drugiej polowie maja doszlo do spotkania członków SISKOM oraz stowarzyszeń z Łomianek z dwoma członkami zarządu LOP oddzial warszawski (prezesem Andrzejem Krasnowolskim i z Romualdem Malinowskim).

W trakcie spotkania z przedstawicielami LOP zaprezentowaliśmy nowe warianty trasy S-7. Zarówno Pan Krasnowolski, jak i Pan Malinowski stwierdzili, że wariant II lub IIC jest najkorzystniejszy z punktu widzenia ekologicznego i społecznego.
Słyszało to również kilka osób ze stowarzyszeń z Łomianek.

Jednocześnie Zarząd LOP nie wiedział nic na temat udzielonego wam poparcia. A tylko warszawski zarząd LOP ma prawo podpisywać się w imieniu LOP.

Nie wiem kto podpisał się pod waszym oświadczeniem i mnie to nie interesuje. Ważne, że najnormalniej w świecie oszukujecie ludzi i instytucje do których było składane wasze oświadczenie.

Oszukują równiez wasi LPR-owi sojusznicy z "Nie przez miasto" z Wesołej.
Podczas polączonego posiedzenia w Radzie Warszawy komisji infrastruktury i komisji ochrony środowiska przedstawiciel Nie Przez Miasto z Wesołej oświadczył publicznie, że ich inicjatywę wariantu zamorządowego WOW (przez poligon wojskowy w Rembertowie) popiera Liga Ochrony Przyrody. Ten pan z Wesołej okreslał tereny poligonowe jako wysypisko śmieci.
Tu relacja ze spotkania:
http://www.bemowa.pl/portal/news.php?id=337
Na spotkaniu tym był tez Pan Krasnowolski i Pan Malinowski. Byłem świadkiem jak po zakonczeniu spotkania pan Krasnowolski publicznie ochrzaniał tego człowieka z Wesołej za podawanie nieprawdy. LOP nie popiera wariantu samorządowego WOW
Tak sie składa, że LOP na terenie poligonu w Rembertowei, gdzie mialby być poprowadzony wariant samorzadowy, planuje założenie Parku Krajobrazowego im. Bitwy Warszawskiej 1920 roku i sprzeciwia się temu, by tam miała być poprowadzona trasa ekspresowa.
http://cmok.free.ngo.pl/pl/ar5.html

Dziekuję.

  Bielany, Bemowo, Radiowo
Jeszcze takie cos znalazlam, moze nie artykul, ale zawsze. Zaznaczam, ze jestem ZA budowa Mostu Polnocnego, ale kilka mysli wydaje sie tu cennych:

Stanowisko nt. unieważnienia konkursu na projekt Mostu Północnego

Centrum Zrównoważonego Transportu z aprobatą przyjmuje informację o unieważnieniu przetargu na projekt Mostu Północnego. Budowę Mostu w formie wyłonionej w konkursie oceniamy źle z dwóch powodów:

1.Pierwszy powód ma charakter generalny. Celem budowy Mostu Północnego ma być poprawa dojazdu do centrum z dzielnicy Białołęka, a także z obszarów podwarszawskich (Jabłonna, Legionowo). Niestety Most Północny jest wyjątkowo kosztowny - jego realizacja ma kosztować miasto ok. 800 mln zł (z cała trasą 1,3 mld zł) i trwać trzy lata. Tymczasem po wybudowaniu wraz z mostem linii tramwajowej na Moście Północnym i metra do Młocin, czas dojazdu z Tarchomina do Centrum wyniesie ok. 35 minut. Natomiast według naszych szacunków za 5 razy mniejszą kwotę - ok. 150 mln zł w jeden-dwa lata w oparciu o istniejącą infrastrukturę kolejową można stworzyć kilka linii Szybkiej Kolei Miejskiej. Zapewniałyby one dojazd do centrum nie tylko mieszańcom Białołęki, ale także Bródna, Targówka, Pragi, Grochowa, Wawra, Rembertowa, Wesołej, Włoch, Ursusa, Rakowca, Okęcia, a po rozbudowie, także wielu miejscowości podwarszawskich – w tym Legionowa i Jabłonnej. W szczególności po modernizacji linii E-65 Warszawa - Gdynia, budowie łącznicy z tą linią dla ruchu podmiejskiego na stacji Warszawa Wschodnia (planowana przez PLK w ramach modernizacji linii Warszawa - Radom, odcinek do Okęcia), modernizacji tunelu średnicowego zapowiadanej na rok bieżący, możliwe będzie skrócenie czasu przejazdu koleją z Białołęki do Śródmieścia do ok. 20 minut. Wraz z dojazdem do stacji kolejowej komunikacją autobusową czas przejazdu z Tarchomina do Centrum wyniesie ok. 30 minut.

Zaproponowany most z 6 pasami ruchu jest także przewymiarowany. Zawsze mówiło się, że ma to być lokalne połączenie Białołęki i Bielan - w takiej formie tę inwestycję popieramy. Jednakże zaprojektowano trasę szybkiego ruchu z monstrualnymi węzłami zwłaszcza na Bielanach w pobliżu rezerwatu przyrody, co oceniamy negatywnie.

Naszym zdaniem budowa Mostu Północnego to ukrywany koszt w budżecie Warszawy przeprowadzenia ruchu z autostrady A2 przez miasto. Drogi przenoszące ruch z autostrady są reklamowane jako budowane za pieniądze rządu, nie obciążające budżetu miasta. Tymczasem wprowadzenie ruchu z autostrady (w tym tranzytu A2 - Via Baltica) na Most Grota Roweckiego, który już obecnie jest zwykle całkowicie zakorkowany, przy poszerzeniu go tylko o jeden pas ruchu (przy istniejących czterech), powoduje konieczność odciążenia go przez budowę Mostu Północnego. Jest to więc ukryty udział miasta w finansowaniu autostrad przez Warszawę.

2.Drugim powodem jest rozwiązanie zaproponowane w nagrodzonej pracy. Przewiduje ono kuriozalny przebieg tramwaju po serpentynach, co niepotrzebnie wydłuża czas przejazdu. Takie rozwiązanie może tworzyć jedynie atrakcję turystyczną i być przedmiotem tzw. polskich dowcipów. Wszyscy inni uczestnicy konkursu potrafili zaprojektować tramwaj prosto.


http://www.zm.org.pl/czt/op.php?article=15

  Sukcesy Małego Brata "Prezydenta" ;-)
***Do wyborów mamy sporo czasu, Kaczyński chciał nie chciał będzie musiał pokazać w Wa-wie co potrafi.*** napisał w temacie SEJM CIENI Janusz (wypowiedź z: Sro Cze 11, 2003 0:49)

Zainspirowało mnie to do założenia osobnego tematu dla mojego ulubieńca.

Na początek kawałek z dzisieszego "Życia Warszawy" http://www.zw.com.pl/

Statutowa niezgoda

Kres koalicji PO-PiS w Warszawie nadchodzi wielkimi krokami. Platforma opracowała własny projekt statutu miasta, który nie podoba się prezydentowi, bo decentralizuje władzę. Ale brak statutu grozi paraliżem stolicy.

Statut to swoista miejska konstytucja. Bez niego urzędnicy w dzielnicach pracują po omacku. Taka sytuacja trwa niezmiennie od wprowadzenie nowej ustawy warszawskiej. Skutek jest opłakany - brak przepisów, które konkretyzowałyby zadania samorządów, spowodował potężny chaos kompetencyjny. Wszystko zależy od dobrej woli prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który obdarza burmistrzów pełnomocnictwami według własnego uznania. Miasto próbowało uporządkować sytuację, wprowadzając w życie tymczasowy regulamin.

Jednak wojewoda Leszek Mizieliński notorycznie, ze względu na błędy prawne, uchylał kolejne wersje tego dokumentu. Burmistrzowie i urzędnicy ze stołecznych dzielnic bili na alarm już w listopadzie. - Nikt nie wie, za co odpowiada - mówił na naszych łamach kilka miesięcy temu Sylwester Rutkowski, sekretarz Rembertowa. - Taka sytuacja może potrwać jeszcze ze dwa lata, bo nikt nie wie, kiedy powstanie statut - przewidywał pół roku temu.

Niewykluczone, że czarny scenariusz się sprawdzi. Prezydent do dziś nie zaproponował Radzie Warszawy swojego projektu. Miasto zostało "zakorkowane" przez tysiące dokumentów z dzielnic, które czekają na rozpatrzenie. Sytuację próbują ratować działacze PO, którzy opracowali własną wersję statutu.

- Minęło sześć miesięcy, odkąd rządy objął Lech Kaczyński, a statutu wciąż nie ma - mówi Wojciech Kozak, przewodniczący Rady Warszawy. - Platforma dziś mówi: dość. Negatywnie oceniamy daleko idącą centralizację Warszawy. Dlatego nasz projekt zakłada oddanie wielu kompetencji dzielnicom. Bo samorząd musi być jak najbliżej mieszkańców - podkreśla.

Dodaje, że wersja dokumentu powinna spodobać się prezydentowi. - Ten projekt dokładnie precyzuje podział zadań. Warszawa już dłużej nie może funkcjonować bez statutu - mówi dobitnie Wojciech Kozak. Wszystko wskazuje na to, że statut podzieli koalicjantów w Radzie Warszawy. Kres koalicji PO-PiS jest bliski. Prezydent nie podziela opinii PO co do decentralizacji władzy.

- Mamy różne poglądy - nie ukrywa Kaczyński. - Skoro odpowiadam za to, co się dzieje w mieście, to muszę mieć nad tym kontrolę. Ustawa zakłada, że głównie na mnie spoczywa odpowiedzialność, więc władza musi się koncentrować w Ratuszu. Statut to kolejna rysa na koalicji PO-PiS. Platforma prawdopodobnie poprze dziś projekt uchwały radnych SLD, którzy domagają się powołania speckomisji, która zbadałaby sposób zatrudniania pracowników przez prezydenta. - Jeśli mówimy o transparentności, to nie widzę powodu, żeby nie głosować za powołaniem takiej komisji - mówi były prezydent Warszawy Wojciech Kozak.

O rozpadzie koalicji w Radzie Warszawy mówi się już od kilku miesięcy. Działacze PO i SLD nieoficjalnie przyznają, że roszady polityczne były wielokrotnie dyskutowane na posiedzeniach klubowych. Ewentualny przełom planowany był na okres po referendum unijnym. Co się stanie, jeśli PO faktycznie wyjdzie z koalicji? Czy PiS odda władzę SLD? Niekoniecznie. PiS może pozyskać poparcie LPR i radnych niezależnych. O rozkładzie sił będą decydowały decyzje niezrzeszonych radnych.

Jeśli zerwana zostanie koalicja PO-PiS, to za ciosem pójdą dzielnice. Stanowiska burmistrzów mogą stracić ludzie prezydenta. A bez nich z pewnością rządzić miastem będzie mu dużo trudniej.

  Sukcesy Małego Brata "Prezydenta" ;-)
Statutowa niezgoda

Kres koalicji PO-PiS w Warszawie nadchodzi wielkimi krokami. Platforma opracowała własny projekt statutu miasta, który nie podoba się prezydentowi, bo decentralizuje władzę. Ale brak statutu grozi paraliżem stolicy.

Statut to swoista miejska konstytucja. Bez niego urzędnicy w dzielnicach pracują po omacku. Taka sytuacja trwa niezmiennie od wprowadzenie nowej ustawy warszawskiej. Skutek jest opłakany - brak przepisów, które konkretyzowałyby zadania samorządów, spowodował potężny chaos kompetencyjny. Wszystko zależy od dobrej woli prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który obdarza burmistrzów pełnomocnictwami według własnego uznania. Miasto próbowało uporządkować sytuację, wprowadzając w życie tymczasowy regulamin.

Jednak wojewoda Leszek Mizieliński notorycznie, ze względu na błędy prawne, uchylał kolejne wersje tego dokumentu. Burmistrzowie i urzędnicy ze stołecznych dzielnic bili na alarm już w listopadzie. - Nikt nie wie, za co odpowiada - mówił na naszych łamach kilka miesięcy temu Sylwester Rutkowski, sekretarz Rembertowa. - Taka sytuacja może potrwać jeszcze ze dwa lata, bo nikt nie wie, kiedy powstanie statut - przewidywał pół roku temu.

Niewykluczone, że czarny scenariusz się sprawdzi. Prezydent do dziś nie zaproponował Radzie Warszawy swojego projektu. Miasto zostało "zakorkowane" przez tysiące dokumentów z dzielnic, które czekają na rozpatrzenie. Sytuację próbują ratować działacze PO, którzy opracowali własną wersję statutu.

- Minęło sześć miesięcy, odkąd rządy objął Lech Kaczyński, a statutu wciąż nie ma - mówi Wojciech Kozak, przewodniczący Rady Warszawy. - Platforma dziś mówi: dość. Negatywnie oceniamy daleko idącą centralizację Warszawy. Dlatego nasz projekt zakłada oddanie wielu kompetencji dzielnicom. Bo samorząd musi być jak najbliżej mieszkańców - podkreśla.

Dodaje, że wersja dokumentu powinna spodobać się prezydentowi. - Ten projekt dokładnie precyzuje podział zadań. Warszawa już dłużej nie może funkcjonować bez statutu - mówi dobitnie Wojciech Kozak. Wszystko wskazuje na to, że statut podzieli koalicjantów w Radzie Warszawy. Kres koalicji PO-PiS jest bliski. Prezydent nie podziela opinii PO co do decentralizacji władzy.

- Mamy różne poglądy - nie ukrywa Kaczyński. - Skoro odpowiadam za to, co się dzieje w mieście, to muszę mieć nad tym kontrolę. Ustawa zakłada, że głównie na mnie spoczywa odpowiedzialność, więc władza musi się koncentrować w Ratuszu. Statut to kolejna rysa na koalicji PO-PiS. Platforma prawdopodobnie poprze dziś projekt uchwały radnych SLD, którzy domagają się powołania speckomisji, która zbadałaby sposób zatrudniania pracowników przez prezydenta. - Jeśli mówimy o transparentności, to nie widzę powodu, żeby nie głosować za powołaniem takiej komisji - mówi były prezydent Warszawy Wojciech Kozak.

O rozpadzie koalicji w Radzie Warszawy mówi się już od kilku miesięcy. Działacze PO i SLD nieoficjalnie przyznają, że roszady polityczne były wielokrotnie dyskutowane na posiedzeniach klubowych. Ewentualny przełom planowany był na okres po referendum unijnym. Co się stanie, jeśli PO faktycznie wyjdzie z koalicji? Czy PiS odda władzę SLD? Niekoniecznie. PiS może pozyskać poparcie LPR i radnych niezależnych. O rozkładzie sił będą decydowały decyzje niezrzeszonych radnych.

Jeśli zerwana zostanie koalicja PO-PiS, to za ciosem pójdą dzielnice. Stanowiska burmistrzów mogą stracić ludzie prezydenta. A bez nich z pewnością rządzić miastem będzie mu dużo trudniej.

VIDE: http://www.zw.com.pl/

  ul. Nowolazurowa
Lobbować, lobbować!!!! Im więcej naszych maili tym więcej szans na Nowolazurową

Wbrew obietnicom wyborczym z planów ratusza na najbliższe lata wypada budowa wielu ważnych ulic. Ograniczenia dotkną m.in. mieszkańców Rembertowa czy Ursusa. Mieszkańcy peryferii zaczynają bunt w internecie

Skala cięć budżetowych jest niepokojąca. "Gazeta" informowała już o rezygnacji ratusza z przedłużenia ul. Lazurowej od Połczyńskiej do Al. Jerozolimskich nad torami linii kolejowych w stronę Błonia i Pruszkowa. Droga byłaby wybawieniem dla mieszkańców Ursusa i innych zachodnich dzielnic. W tej części Warszawy brakuje bowiem połączeń z południa na północ. W drodze z Ursusa i Włoch na Wolę czy Bemowo trzeba stać w ogromnych korkach w wąskich tunelach ul. Dźwigowej. Przez kilka lat, dopóki nie skończy się budowa wielopoziomowego skrzyżowania Al. Jerozolimskich przy Łopuszańskiej (ta inwestycja też się zresztą opóźnia), ciężko będzie dojechać również do Śródmieścia.

- Na Lazurową nie ma pieniędzy. Władze miasta uznały, że to nie jest priorytetowa inwestycja - stwierdził Jerzy Kulik, szef miejskiego Biura Rozwoju Miasta. Po naszym tekście w Ursusie zawrzało. "Skandal. Są pieniądze na stadion Legii, a na budowę tak ważnej ulicy jak Nowolazurowa i odkorkowanie Włoch i Ursusa nie ma" - narzekał jeden z internautów na forum Gazeta.pl. Mieszkańcy zorganizowali akcję wysyłania pocztą elektroniczną protestów do wiceprezydenta miasta Jacka Wojciechowicza odpowiedzialnego za inwestycje. Władze Ursusa chcą zaś zwołać specjalną sesję rady dzielnicy w tej sprawie.

Tymczasem w projekcie budżetu na przyszłym roku i Wieloletnim Planie Inwestycyjnym do 2013 r. cięć jest znacznie więcej. Wypadły pieniądze na poszerzenie ulic Marsa i Żołnierskiej. - Jeśli to by się potwierdziło, to po zbudowaniu ostatniej części skrzyżowania Trasy Siekierkowskiej z Płowiecką będziemy mieć przez wiele lat w korku na estakadzie dla zjeżdżających z Trasy w stronę Rembertowa. Obie inwestycje powinny być przeprowadzone równolegle. W przeciwnym razie budowa węzła Trasy Siekierkowskiej jest pozbawiona sensu i oznacza paraliż komunikacyjny tego rejonu przez wiele lat - uważa Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia SISKOM, które walczy o budowę nowych dróg i rozwój komunikacji.

Jeszcze przez wiele lat wąskie gardła pozostaną też na ul. Prostej i Kasprowicza na Bielanach. Nie ma pieniędzy na budowę brakujących odcinków drugiej jezdni.

Po raz kolejny poszkodowani mogą się czuć mieszkańcy Siekierek. Do 2013 r. nie zostanie przebudowana ul. Bartycka, która po opadach deszczu przypomina kanał. Wbrew niedawnym planom nie będzie też przedłużenia ul. Gagarina do Trasy Siekierkowskiej. Ta ulica też miała poprawić dojazd do rozbudowujących się osiedli na Siekierkach.

Jeszcze przez wiele lat będziemy się wstydzić dziurawej ul. Emilii Plater. Na razie powstanie tylko projekt jej remontu. Na modernizację ulicy i budowę podziemnego garażu w tym miejscu na razie nie ma pieniędzy.

W ratuszu liczą jednak, że znajdą się na część zaniechanych inwestycji. - Na razie musieliśmy stworzyć taki budżet, w którym wszystko jest zbilansowane. Z powodu kryzysu przychody miasta będą mniejsze od zakładanych. Liczymy jednak, że w niektórych przypadkach ceny zgłoszone w przetargach przez wykonawców będą niższe od zakładanych i wtedy część wykreślonych inwestycji będzie można realizować - przewiduje Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.

Przekonamy się o tym już niebawem. Pod koniec roku firmy będą zgłaszać oferty na most Północny. Władze miasta zakładały, że trzeba na niego przeznaczyć blisko 1 mld 300 mln zł. Spośród inwestycji drogowych najwięcej pieniędzy pójdzie na śródmiejską obwodnicę między rondem Wiatraczna a Zabraniecką na Targówku Przemysłowym (ok. 860 mln zł), wielopoziomowe skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z Łopuszańską (230 mln zł), dokończenie Trasy Siekierkowskiej (188 mln zł) i most Krasińskiego (360 mln zł).


http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,5985473,Ostre_ciecia_drogowe_w_planach_inwestycyjnych.html

  [PR] Pociągiem po mieście - modernizacja WWK
Rzeczpospolita 07.09.07 Nr 209 http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/wa ... a_a_4.html
Warszawa
KOMUNIKACJA

Pociągiem po mieście

Potrzeba kilkunastu nowych stacji kolejowych, by warszawiacy mogli swobodnie się poruszać po stolicy pociągami. Pierwsze powstaną w przyszłym roku

Warszawskie ulice korkują się coraz bardziej, a pasażerowie utyskują, bo coraz więcej czasu zajmuje im jazda autobusami. Poza tym na Euro 2012 przyjedzie do nas tysiące kibiców, których trzeba będzie dowieźć na stadion i rozwieźć po meczu po mieście.

- Jedynym sposobem, by poradzić sobie z tymi problemami, jest rozbudowa miejskiej kolei - uważa dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. -Warszawa jest w fantastycznej sytuacji, bo w granicach miasta mamy 100 kilometrów linii kolejowych i 44 przystanki. To ewenement na skalę europejską. Winnych miastach pociągi wyrzucono z centrum. A u nas mogą z powodzeniem zastąpić autobusy, które mogłyby wozić pasażerów na obrzeżach miasta -mówi.

Aby kolej mogła uzupełnić sieć komunikacji miejskiej, trzeba wybudować jeszcze co najmniej 15 nowych przystanków. Pierwsze już zaczęły powstawać. Na modernizowanym od lipca odcinku linii kolejowej z Warszawy do Radomia między Dworcem Zachodnim a Okęciem kolejarze do czerwca przyszłego roku wybudują dwie stacje: przy Al. Jerozolimskich oraz Żwirki i Wigury. Gotowa jest już stacja w podziemiach terminalu na Okęciu.

Następne w kolejności powstaną na biegnącej granicą Bemowa i Woli linii towarowej z Pruszkowa do Dworca Gdańskiego. Pierwsze ruszą prace przy stacji w Ursusie-Niedźwiadku - pasażerowie mają z niej odjechać w 2009 r. Będzie kosztować ok. 50 mln zł. Inwestycja do najprostszych nie należy: peron stacji ma powstać między torami, ale by się tam zmieścił, trzeba je najpierw rozsunąć. Poza tym, by mieszkańcy pobliskiego osiedla mogli dostać się do pociągu, trzeba zbudować pod torami tunel.

Przystanki mają powstać także przy centrach handlowych. - Stację obok Fortu Wola, Wola Parku, Arkadii i Tesco przy Radzymińskiej i w Karolinie powinny powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego częściowo za pieniądze właścicieli centrów -uważa dyrektor Ruta.

Kolejne inwestycje zaplanowano na liniach do Otwocka, Rembertowa i Ząbek. Nowe przystanki powstaną przy Wiatracznej, Łodygowej, Radzymińskiej i w Utracie.

W planach jest stworzenie trzech węzłów przesiadkowych: na Żeraniu, przy Połczyńskiej i Górczewskiej (tu z pociągu będzie można się przesiąść do metra). Przy stacjach powstaną parkingi "Parkuj i jedź" oraz pętle autobusowe.

Miasto odstąpiło na razie od planów budowy przystanku przy Bartniczej na Bródnie. - Kolej chce odsunąć tory od osiedla. Wątpię, żeby mieszkańcy chcieli daleko chodzić do pociągu - wyjaśnia Ruta.

Nie wiadomo, jakie będą losy przystanku w Choszczówce. Na prośbę ZTM kolejarze zgodzili się przesunąć go ze skraju miasta w rejon ul. Mehoffera, pod warunkiem że będą tego chcieli mieszkańcy. Szefowie rad osiedli, do których zadzwonili urzędnicy, zmian nie chcieli, a w zorganizowanym przez dzielnicę internetowym sondażu padł remis -36 głosów za i 36 przeciw zmianom.

- Przeprowadzając konsultacje, nie wiedzieliśmy właściwie nic oprócz tego, że przystanek miałby być przesunięty o ok. 500 metrów, poza tym mieliśmy na nie tylko tydzień, i to w środku wakacji -mówi Bernadetta Włoch z urzędu dzielnicy Białołęka. -We wrześniu chcielibyśmy zapytać mieszkańców o zdanie jeszcze raz.

MICHAŁ KOZAK

--------------------------------------------------------------------------------

ZTM chce przestawić miejską komunikację na tory

ZTM chce przestawić miejską komunikację na tory
Do nowych przystanków zawiozą nas nowe pociągi SKM. Miasto liczy na dofinansowanie zakupu taboru z funduszy UE
Po rozbudowie sieci przystanków Szybka Kolej Miejska uzupełniłaby w centrum miasta komunikację autobusową. Jednak najpierw miasto musi kupić ok. 60 nowych pociągów (dziś SKM ma ich siedem). Dziesięć obsługiwałoby połączenie na Okęcie, 20 linię do Pruszkowa, a reszta wyjechałaby na pozostałe trasy. Jeden pociąg to wydatek od 4 do 6 mln euro. Na razie nie wiadomo, jak będą wyglądały nowe przystanki. Kolejarze, którzy mają je dla ZTM budować, zapewniają, że ich wygląd będzie ujednolicony


  Komunikacja w Rembertowie
Informacja o posiedzeniu Komisji Infrastruktury Technicznej i Budżetu Rady Dzielnicy poświęconemu komunikacji miejskiej w Rembertowie, które odbyło się w poniedziałek 29.05.2006 r.

1. Przedstawiciel Zarządu Transportu Miejskiego (ZTM) poinformował o planowanych zmianach w komunikacji miejskiej:
- wydłużenie linii 515 ulicami Republikańską, Frontową, Czerwonych Beretów, Szatkowników do nowego krańca przy ul. Cyrulików,
- korekta trasy 327, tj. od ronda Fieldorfa (Rembertów AON) ulicami jak wyżej,
- skierowanie linii Szybkiej Koleji Miejskiej (SKM) na trasę Rembertów – Pruszków od lipca 2006 r,
- propozycja skierowania linii 327 na Tarchomin, to jest połączenie linii 326 i 327 w jedną linię kursującą na trasie Rembertów (Szatkowników - Czerwonych Beretów - Frontowa - Republikańska - Chruściela - Strażacka – Chełmżyńska) – Ząbki (Piłsudskiego – Warszawska) – Targówek (Łodygowa – Kondratowicza) – Bródno (Chodecka – Wyszogrodzka – Bartnicza – Wysockiego) – Białołęka (Marywilska – Płochocińska – Modlińska – Obrazkowa – Myśliborska – Światowida – Nowodwory).
Mozliwości uruchomienia dodatkowych połączeń / kursów są ograniczone ze względu na wielkość środków przeznaczonych w budżecie m. st. Warszawy.na komunikacje miejską.

2. Zastępca Burmistrza Dzielnicy poinformował, że kolejne zmiany w komunikacji autobusowej będą możliwe po wykonaniu następnych inwestycji przez Dzielnicę. Zaproponował wydłużenie trasy linii 143 ulicami Sztandarów, Czwartaków do pętli na ul. Paderewskiego lub Zesłańców Polskich po poszerzeniu ul. Sztandarów i wybudowaniu pętli.

3. Przedstawiciel Osiedla Nowy Rembertów wystąpił o zwiększenie liczby kursów linii 183 i 514 do częstotliwości 20 minut poza godzinami szczytu oraz o pozostawienie linii 514 na dotychczasowej trasie i nie kierowania jej przez Gocław.

4. Przedstawiciele Osiedla Polanka opowiedzieli się za skierowaniem przez Osiedle Polanka raczej linii 153 niż 327, tj. za pozostawieniem autobusu 327 po dotychczasowej trasie i przedstawili dwie propozycje zmiany trasy linii 153:
Wariant 1: wydłużenie trasy 153 ulicami Szatkowników, Czerwonych Beretów, Frontową, Republikańską do ronda Fieldorfa

Wariant 2: zmiana i wydłużenie trasy 153 na Nowy Rembertów, tj. od ul. Paderewskiego ulicami: Chruściela w stronę AON (rondo Fieldorfa), Republikańską, Frontową, Czerwonych Beretów, Szatkowników, Cyrulików do przejazdu kolejowego, Ilskiego, Komandosów do krańca Nowy Rembertów.



Co do linii 153 to jestem jak najbardziej za wariantem pierwszym. 153 jadąc z Osiedla musiałoby zrobić zawrotkę na Chruściela przy Fizyków, żeby dojechać do pętli przy AONie. Ale pomysł dobry, bo będzie połączenie Osiedla z Paderewskiego i Czwartaków.

Podobno od 1 lipca wydłużenie 515

  Nowe przystanki kolejowe w Warszawie
KOMUNIKACJA
Pociągiem po mieście

Potrzeba kilkunastu nowych stacji kolejowych, by warszawiacy mogli swobodnie się poruszać po stolicy pociągami. Pierwsze powstaną w przyszłym roku

Warszawskie ulice korkują się coraz bardziej, a pasażerowie utyskują, bo coraz więcej czasu zajmuje im jazda autobusami. Poza tym na Euro 2012 przyjedzie do nas tysiące kibiców, których trzeba będzie dowieźć na stadion i rozwieźć po meczu po mieście.

- Jedynym sposobem, by poradzić sobie z tymi problemami, jest rozbudowa miejskiej kolei - uważa dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. -Warszawa jest w fantastycznej sytuacji, bo w granicach miasta mamy 100 kilometrów linii kolejowych i 44 przystanki. To ewenement na skalę europejską. Winnych miastach pociągi wyrzucono z centrum. A u nas mogą z powodzeniem zastąpić autobusy, które mogłyby wozić pasażerów na obrzeżach miasta -mówi.

Aby kolej mogła uzupełnić sieć komunikacji miejskiej, trzeba wybudować jeszcze co najmniej 15 nowych przystanków. Pierwsze już zaczęły powstawać. Na modernizowanym od lipca odcinku linii kolejowej z Warszawy do Radomia między Dworcem Zachodnim a Okęciem kolejarze do czerwca przyszłego roku wybudują dwie stacje: przy Al. Jerozolimskich oraz Żwirki i Wigury. Gotowa jest już stacja w podziemiach terminalu na Okęciu.

Następne w kolejności powstaną na biegnącej granicą Bemowa i Woli linii towarowej z Pruszkowa do Dworca Gdańskiego. Pierwsze ruszą prace przy stacji w Ursusie-Niedźwiadku - pasażerowie mają z niej odjechać w 2009 r. Będzie kosztować ok. 50 mln zł. Inwestycja do najprostszych nie należy: peron stacji ma powstać między torami, ale by się tam zmieścił, trzeba je najpierw rozsunąć. Poza tym, by mieszkańcy pobliskiego osiedla mogli dostać się do pociągu, trzeba zbudować pod torami tunel.

Przystanki mają powstać także przy centrach handlowych. - Stację obok Fortu Wola, Wola Parku, Arkadii i Tesco przy Radzymińskiej i w Karolinie powinny powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego częściowo za pieniądze właścicieli centrów -uważa dyrektor Ruta.

Kolejne inwestycje zaplanowano na liniach do Otwocka, Rembertowa i Ząbek. Nowe przystanki powstaną przy Wiatracznej, Łodygowej, Radzymińskiej i w Utracie.

W planach jest stworzenie trzech węzłów przesiadkowych: na Żeraniu, przy Połczyńskiej i Górczewskiej (tu z pociągu będzie można się przesiąść do metra). Przy stacjach powstaną parkingi "Parkuj i jedź" oraz pętle autobusowe.

Miasto odstąpiło na razie od planów budowy przystanku przy Bartniczej na Bródnie. - Kolej chce odsunąć tory od osiedla. Wątpię, żeby mieszkańcy chcieli daleko chodzić do pociągu - wyjaśnia Ruta.

Nie wiadomo, jakie będą losy przystanku w Choszczówce. Na prośbę ZTM kolejarze zgodzili się przesunąć go ze skraju miasta w rejon ul. Mehoffera, pod warunkiem że będą tego chcieli mieszkańcy. Szefowie rad osiedli, do których zadzwonili urzędnicy, zmian nie chcieli, a w zorganizowanym przez dzielnicę internetowym sondażu padł remis -36 głosów za i 36 przeciw zmianom.

- Przeprowadzając konsultacje, nie wiedzieliśmy właściwie nic oprócz tego, że przystanek miałby być przesunięty o ok. 500 metrów, poza tym mieliśmy na nie tylko tydzień, i to w środku wakacji -mówi Bernadetta Włoch z urzędu dzielnicy Białołęka. -We wrześniu chcielibyśmy zapytać mieszkańców o zdanie jeszcze raz.
MICHAŁ KOZAK
----------
ZTM chce przestawić miejską komunikację na tory

Do nowych przystanków zawiozą nas nowe pociągi SKM. Miasto liczy na dofinansowanie zakupu taboru z funduszy UE

Po rozbudowie sieci przystanków Szybka Kolej Miejska uzupełniłaby w centrum miasta komunikację autobusową. Jednak najpierw miasto musi kupić ok. 60 nowych pociągów (dziś SKM ma ich siedem). Dziesięć obsługiwałoby połączenie na Okęcie, 20 linię do Pruszkowa, a reszta wyjechałaby na pozostałe trasy. Jeden pociąg to wydatek od 4 do 6 mln euro. Na razie nie wiadomo, jak będą wyglądały nowe przystanki. Kolejarze, którzy mają je dla ZTM budować, zapewniają, że ich wygląd będzie ujednolicony.




Źródło: Rz, 07.09.2007.

To jest chyba wynik braku wspólnego biletu-ofensywa SKM.
poza tym dziwny jest ten ZTM i PKP. Jeszcze niedawno pisali w gazetach, że kolejarze nie chcą nowych stacji, a teraz mają być.
Szkoda, że nie uwzględnili WKD, o którą teraz toczą się negocjacje miedzy Warszawą a Mazowszem. Ja się z Rutą zgadzam w kwestii wpuszczenia WKD w średnicę.(tak, wiem z czym to się wiąże)
Dzięki temu mamy pełny system SKM z wykorzystaniem całego WWK.

  [Echo] Po sąsiedzku Granzówka się wali
Po sąsiedzku Granzówka się wali

Mieszkańcy powiatu wołomińskiego, a szczególnie Ząbek i Zielonki znają ten widok od lat. Unikalny zabytek, który mógł się stać perełką okolicy obraca się w ruinę.

Wybudowana w 1895 roku willa przy kawęczyńskiej cegielni Kazimierza Granzowa rozpada się, a nikomu nie zależy na ratowaniu unikatowego w skali europejskiej budynku.
Na początek łyk historii. Kazimierz Granzow był budowniczym i przemysłow-cem, właścicielem jednej z największych w Królestwie Polskim cegielni, założonej w 1866 r. w Kawęczynie. Tam właśnie wytwarzano znaną z wysokiej jakości cegłę sygnowaną inicjałami KG. Przyczynił się do wydania pierwszego w języku polskim podręcznika murarstwa. Kierował robotami budowlanymi przy wznoszeniu m.in. szpitala Dzieciątka Jezus, budynku Teatru Małego zwanego niegdyś Teatrem Gran-zowa, kościoła Wszystkich Świętych na Grzybowie, pałacyku Raua, budynków dworcowych kolei terespolskiej i nadwiślańskiej.

W budynku, ozdobionym fantazyjnymi wzorami z cegły licowej, mieściła się administracja cegielni, później placówki oświatowe, następnie budynek przeszedł w ręce prywatne. Na wzór "granzówki" ozdabiali domy najbogatsi warszawiacy, m.in. na Foksal swoje kamienice licowaną cegłą ozdabiał hrabia Ksawery Branicki. Tym-czasem budynek przy Chełmżyńskiej popadał w coraz większą ruinę. Jeszcze w latach 90-tych XX wieku chciano tam uruchomić placówkę dla zakażonych wirusem HIV, a gdy tego zaniechano po protestach mieszkańców - budynek został pozba-wiony nadzoru. W 2003 roku stała jeszcze ozdobna wieżyczka, był dach. Później dach spłonął, jego resztki zawaliły się pod śniegiem, a przyroda dokończyła dzieła zniszczenia, któremu wydatnie pomagali wandale, rozkradając wszystko, co można było jeszcze ukraść. Obecnie głównymi lokatorami posesji przy Chełmżyńskiej 165 są tysiące ślimaków.

Do budynku nikt się nie przyznaje - dzielnica Rembertów nigdy nie była właści-cielem nieruchomości i nie miała nic wspólnego z administrowaniem nią. Właściciel jest nieznany, choć wiadomo, że istnieje - ale widocznie nie jest zainteresowany odbudową zabytku - bo o niczym innym już mowy być nie może. Jeszcze dwa lata temu Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy pikietował przeciwko zaniedbaniom wobec Granzówki, wpisanej w lutym 1984 roku do rejestru zabyt-ków.

Skoro więc budynek jest w rejestrze, to znaczy, że znany jest jego stan praw-ny, w tym także właściciel. A skoro tak, dlaczego przynajmniej nie powstrzymano dewastacji? Co w tej sprawie robi stołeczny i wojewódzki konserwator zabytków? Na naszych oczach ginie piękny kawałek historii Kawęczyna i jakoś nikt nie czuje się zainteresowany, aby temu znikaniu zapobiec. Polak kocha tradycję, ubóstwia wspominać Somosierry, Wiednie i Grunwaldy. Jednak z najbliższą historią komplet-nie sobie nie radzi.

Wiktor Tomoń

25 kwietnia 2008



  Ursus- Ranking dzielnic - ocena za bezpieczeństwo
Ranking dzielnic
Ocena za bezpieczeństwo

Nieoczekiwanie - także dla nas samych - najbezpieczniejszą dzielnicą w stolicy nie okazał się zalesiony Wawer, ani postrzegany jako spokojny Żoliborz, lecz Ursus!
Dla potrzeb naszego rankingu dzielnic szukaliśmy najbardziej obiektywnej miary. Tylko jak zmierzyć bezpieczeństwo w Warszawie? W mieście, gdzie dwie trzecie mieszkańców boi się napadów i rozbojów. Po pierwsze postanowiliśmy nie wykorzystywać badań poczucia zagrożenia, choć nasze wyniki skontrowaliśmy licznymi opiniami warszawiaków. Chcieliśmy znaleźć "twarde dane".
Niestety, z tym w Warszawie też nie jest najlepiej. Trzeba korzystać z zasobów policji. A te są obarczone poważnymi błędami. Wystarczy wspomnieć, że według szacunków naukowców warszawiacy nie zgłaszają blisko połowy włamań, a jeszcze gorzej wypada to w przypadku tak dotkliwych dla wszystkich rozbojów. Tu ciemna liczba wynosi ok. 60 proc. Statystyki policji nie są też precyzyjne np. dlatego, że do jednego worka wrzucane są rozboje (popularnie zwane napadami) i tzw. wymuszenia rozbójnicze (zazwyczaj haracze).
Innych danych jednak nie ma. Postępowaliśmy więc tak: wybraliśmy cztery kategorie przestępstw - naszym zdaniem - najbardziej dokuczliwych: włamania do mieszkań (także biur, piwnic), zwykłe kradzieże, osobno kradzieże aut, a na koniec rozboje (kradzieże rozbójnicze, czyli połączone z użyciem przemocy przez bandytów). Liczbę przestępstw przeliczaliśmy na 10 tys. mieszkańców (patrz wykresy). Ta dzielnica, w której wskaźniki okazały się największe, dostawała najwięcej "małych" punktów (od 1 do 18). Tu oczywiście najgorzej wypada Śródmieście. Zaraz za nim jest Mokotów i Wilanów, o którego wysoką pozycję wyjaśniamy poniżej. Przyjęliśmy, że przy końcowej ocenie bezpieczeństwa dzielnicy dane o liczbie zarejestrowanych przestępstw będą miały 50-procentową wagę.
Ważne było jednak nie tylko to, gdzie i ile kradną, ale też, jak sobie z tym radzi policja. Dlatego w jednej czwartej na końcową punktację wpływa tzw. wykrywalność (im wyższa, tym dzielnica dostawała mniej punktów, bo ostatecznie najniżej punktowani zwyciężali). Tu różnice są spore. Według danych policji w Rembertowie wykrywa się np. ponad 40 proc. rozbojów (bezpiecznie!), a w Wawrze tylko 6,8 proc. (aż strach!). Skandalicznie niska skuteczność w wyłapywaniu złodziei aut waha się od 0,8 proc. na Mokotowie (mniej niż jedno auto znalezione na 100 skradzionych!), do - uwaga - 4,7 proc. na Pradze Północ.
Co z pozostałymi 25 proc. końcowej oceny? Złożyły się na nie punkty przyznane za liczbę interwencji straży miejskiej (im mniej tym lepiej) oraz średnią liczbę patroli policji oraz straży w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców (oczywiście im więcej policjantów i strażników tym lepiej, a więc punktów mniej).
Na koniec kilka słów Wilanowie, który z dnia na dzień stał się jedną z najniebezpieczniejszych (statystycznie!) dzielnic. Dlaczego? Wiosną, po reformie stołecznej policji, komisariatowi w Wilanowie przydzielono dwa wielkie mokotowskie osiedla Stegny i Sadybę oraz Siekierki. Spowodowało to chaos w statystyce, bo te stare - jak na Warszawę - blokowiska są jednymi z najniebezpieczniejszych w mieście. Gdyby obsługiwała je komenda na Mokotowie dzielnica ta, i tak ostatnia w rankingu, wypadłaby jeszcze gorzej. A Wilanów znalazłby się w czołówce najbezpieczniejszych dzielnic. W policyjnych statystykach Sadyby, Stegien, Siekierek od Wilanowa, niestety, oddzielić się nie da.








Punktacja
Ursus: 1 miejsce i 18 pkt.

Rembertów: 2 miejsce i 17 pkt.

Wesoła: 3 miejsce i 16 pkt.

Bemowo: 4 miejsce i 15 pkt.

Targówek: 5 miejsce i 14 pkt.

Ursynów: 6 miejsce i 13 pkt.

Bielany: 7 miejsce i 12 pkt.

Białołęka: 8 miejsce i 11 pkt.

Wawer: 9 miejsce i 10 pkt.

Praga Płn.: 10 miejsce i 9 pkt.

Włochy: 11 miejsce i 8 pkt.

Żoliborz: 12 miejsce i 7 pkt.

Wola: 13 miejsce i 6 pkt.

Praga Płd.: 14 miejsce i 5 pkt.

Ochota: 15 miejsce i 4 pkt.

Wilanów*:16 miejsce i 3 pkt.

Śródmieście: 17 miejsce i 2 pkt.

Mokotów: 18 miejsce i 1 pkt.

* Wilanów policzony jest razem z Stegnami, Sadybą i Siekierkami, bo tymi osiedlami zajmuje się wilanowska policja i nie da się właściwego Wilanowa wyodrębnić z policyjnych statystyk

Źródło: http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1730539.html#dalej

  Soho w Ursusie?
Ursus - dzielnicą rozpusty ?

W Odolanach, nad Wisłą albo na przedmieściach Ursusa - tam zdaniem samorządowców mogłaby powstać dzielnica rozpusty. Burmistrzom pomysł się podoba, ale nie chcą przyjąć agencji do swoich dzielnic - pisze "Życie Warszawy".

Więcej na ten temat przeczytacie:

Życie Warszawy napisał(a):Miejsce dzielnicy rozpusty

Samorządowcy: Agencje towarzyskie w jednym miejscu ? to dobry pomysł

W Odolanach, nad Wisłą albo na przedmieściach Ursusa - tam zdaniem samorządowców mogłaby powstać dzielnica rozpusty. Burmistrzom pomysł się podoba, ale nie chcą przyjąć agencji do swoich dzielnic.

Nikomu na świecie nie udało się zlikwidować prostytucji - mówi seksuolog Zbigniew Lew Starowicz. - W innych krajach dąży się do ucywilizowania prostytucji i my też powinniśmy pójść w tym kierunku. Powstanie dzielnicy czerwonych latarni to jeden z lepszych pomysłów. Kobiety byłyby przynajmniej pod stałą opieką medyczną - dodaje.

Zagraniczne wzorce

Dyskusja na temat legalizacji prostytucji rozgorzała po naszych tekstach, w których pisaliśmy o wojnie władz Warszawy z agencjami towarzyskimi. Większość naszych rozmówców nie wierzy w skuteczność władz Warszawy - prostytucji zlikwidować nie sposób. Czy nie lepiej, wzorem Amsterdamu, stworzyć w Warszawie dzielnicę czerwonych latarni?

Pomysł skoncentrowania agencji towarzyskich w jednym miejscu popiera wielu samorządowców, ale żaden nie chce czerwonej dzielnicy u siebie. - My panienek nie przyjmujemy - mówi wiceburmistrz Wawra Piotr Zygarski. - Jesteśmy ekskluzywną dzielnicą. A jeśli prezydenci chcą koncentrować prostytucję w jednym miejscu, to proponuję zrobić to w dzielnicach, w których mieszkają - dodaje.

Nasze pytanie o dzielnicę czerwonych latarni rozbawiło burmistrza Woli Andrzeja Borkowskiego. - Proponuję Odolany - żartuje burmistrz. - To miejsce jest zamknięte torami ze wszystkich stron. Ale na poważnie, to myślę, że trzeba wziąć przykład z Amsterdamu. Zgrupowanie prostytucji w jednym miejscu daje minimum gwarancji, że proceder nie odbywa się gdzie indziej - podkreśla.

Z dala od zgiełku

Panienki nie mają wstępu do Rembertowa. - Niech wam nawet do głowy nie przychodzi taki pomysł! - przeraził się burmistrz Józef Melak. - Tu mieszkają ludzie wierzący, którzy jak się mają kochać, to tylko pod pierzyną - uznał.

Klienci agencji towarzyskich nie będą też na pewno jeździć do Wilanowa. - To miejsce szczególne, tu znajduje się pałac, tu powstanie wkrótce świątynia Opatrzności Bożej. To jest nie do pogodzenia - stanowczo twierdzi burmistrz Lech Skowron.

Klimat do dyskusji

Jako najlepszą lokalizację samorządowcy wskazują Ursus, położony daleko od centrum. - Nie widzę takiej możliwości - uciął wiceburmistrz tej dzielnicy Stanisław Marczyk.

A może zesłać panienki do Bemowa? - Absolutnie nie! - obruszył się burmistrz Włodzimierz Całka. - To młoda dzielnica, która stawia na oświatę. Burmistrz dodaje ze śmiechem, że czerwona dzielnica mogłaby powstać nad Wisłą. - Jest tu pewien klimat, niepowtarzalny.

Pomysł legalizacji prostytucji jest bliski działaczom SLD. - Wymaga to jednak szerokiej dyskusji - zastrzega posłanka Katarzyna Piekarska. - Legalna prostytucja byłaby na pewno bezpieczniejsza, od kobiet wymagano by aktualnych badań, a podatki byłyby ściągane w sposób przejrzysty - wylicza posłanka.

Podobne zdanie ma profesor Janusz Czapiński. - Agencja w podziemiu to dużo gorsze warunki higieniczne i większe ryzyko dla klientów - mówi psycholog społeczny.

Pomoc prezydentowi w walce z prostytucją deklarują działacze LPR. - To skandal, że nierząd na ulicach jest tolerowany - grzmi wiceprzewodniczący Rady Warszawy Jan Maria Jackowski. - Inicjatywę władz Warszawy oceniamy pozytywnie. Dzielnica czerwonych latarni? To nie jest dobry pomysł.

Data: 2003-10-28

EDYTA ŻYŁA, ANETA GAWROŃSKA

I co Wy na to drodzy sąsiedzi?

  Press: Śmiganie za chlebem
http://serwisy.gazeta.pl/motocykle/1,60667,2406823.html

"Śmiganie za chlebem
 Marcin "Rambo" Malec 23-11-2004, ostatnia aktualizacja 23-11-2004 11:13

Obrazki z życia kuriera motocyklowego

- Odebrałeś tę kopertę z lotniska? Wytrzeszczało moje radio.

- Tak, już wyjechałem spod terminalu "odloty".

- Słuchaj, bo właśnie dzwonił gość, od którego ją odebrałeś, i status usługi
zmienił się na dwa razy super-city-express, co znaczy, że musisz się wyrobić
na tę Chełmżyńską do 14!

- OK, dobra, a którą tam masz na osi? - zapytałem pełen obaw.

- Zostało ci 25 minut.

- Jak to, w 25 minut z lotniska do Rembertowa? Wiesz, że tego się nie da tak
szybko zrealizować, nawet za 400 procent ceny. W godzinę to spoko, ale w
mniej niż pół

Na co dostaję ripostę, że facet to szycha u jednego z naszych najlepszych
klientów i muszę mocno przycisnąć.

I zaczyna się. 25 km w 25 minut.

Na trasce poza miastem każdy wie, że to pestka, wystarczy jechać spokojnie
stówką i żaden problem, ale tu, przez centrum Warszawy? Cóż, jak trzeba, to
trzeba. Zapala się zielone i ogień. Prędkościomierz przekracza po kilku
sekundach 120 km/h i chyba nie schodzi już poniżej tego do samej mety.
Przelatuję przez kolejne skrzyżowania i sprawdzam tylko, czy przemknę, na
sygnalizację już nie patrzę. Trochę ulgi łapię na moście, gdzie jedynie
pozostaje mi łykać fury. Kolejne skrzyżowania i schemat jak powyżej. Ale
wiem, że jestem już po drugiej stronie Wisły, więc do celu bliżej niż dalej.

Wpadam na skrzyżowanie Marsa z Chełmżyńską, a tu remont nawierzchni, zakaz
wjazdu i do tego przy zakazie stoi radiowóz drogówki. Brakuje już odwagi na
taką desperację na ich oczach. Och, w mordę! Muszę walić objazdem, a to ze 3
km dalej. W końcu wjeżdżam na posesję pod numerem, który widnieje na
kopercie. Gość odbiera przesyłkę, w pośpiechu wsiada do auta i odjeżdża.

27 minut. Tylko dwie minuty opóźnienia, choć myślałem, że będzie gorzej.
Jestem zlany zimnym potem, ale się udało. Złamałem tyle przepisów, że
zabrakłoby mandatów w policyjnym bloczku. Mogliby mnie i całej mojej
rodzinie zabrać dożywotnio prawko, a tyle punktów to chyba normalnie
jeżdżący człowiek przez całe życie nie uzbiera, uwzględniając nawet
reinkarnację.

Kilka dni później dostaję od tego samego dyspozytora miły strzał do Łodzi i
po całym tygodniu zmagań w miejskim gąszczu delektuję się jazdą poza
miastem. To mnie uspokaja, bo po codziennym powrocie z pracy wyhamowuję
dopiero po dłuższej kąpieli i kolacji.

Jest nas około dziesięciu motocyklistów plus tyle samo skuterowców. Stan ten
oczywiście się zmienia w zależności od pory roku. Zimą część przesiada się
do samochodów, ja też. Po sześciu zimach przejechanych na jednośladzie tyłek
mi już zmiękł...

Większość roboty to rozwożenie przesyłek w postaci kopert, gdzie na
dostarczenie ma się od jednej do dwóch godzin. Czasami odbieramy 10 czy 15
sztuk z jednego miejsca. Parę do centrum, reszta po obrzeżach miasta.
Obskoczenie kilku dzielnic, gdzie do każdej ma się po kilka przesyłek,
zajmuje około godziny.

Kursy zlecają nam wszelakiej maści polskie i zagraniczne firmy. Od takich
małych, które zajmują skromny pokoik w wieżowcach, po giganty, które są
rozrzucone w całym mieście i poza nim. Przeważnie jesteśmy zatrudniani przez
firmy kurierskie. Przez te małe, które mają po kilkunastu kurierów, i przez
te większe, które mają oprócz kilkudziesięciu samochodziarzy kilku
skuterowców i dla przykładu 200 samolotów. Większość z nas pracuje na umowę
o współpracę, prowadząc działalność gospodarczą. Niektórzy z nas działają
jednak na własny rachunek, prowadząc jednoosobowe firmy. Warto omijać
pośredników, tj. firmy kurierskie, które kurierowi płacą tylko ok. 40 proc.
należności, a przesyłki przyjmujemy bezpośrednio od zleceniodawcy. Ale praca
na motocyklu to nie tylko przesyłki. Obsługujemy także biura podróży,
rozwożąc bilety lotnicze i kolejowe do biurowców. Jest też śmiałek, który
przewozi krew motocyklem z bocznymi lodówkami zamiast kufrów.

Robota zaczyna się trochę po 9, choć nigdy nie wiadomo, czy telefon nie
ściągnie z wyra już o 8. Motocykl stoi pod blokiem przykuty porządną blokadą
i łańcuchem do latarni. Musimy inwestować w markowe zabezpieczenia, by
chronić nasz warsztat pracy. Mamy oczywiście swoje ksywy, które ułatwiają
nam współpracę z dyspozytorem czy innymi kurierami.

Przełożeni nie tolerują niektórych naszych zachowań na mieście. A fucków i
pięści sprzedanych codziennie w karoserie nikt nie zliczy. Jeden z nas
wyleciał niedawno z roboty za coś takiego. Ścigając się z innym kurierem,
pokazał temu z tyłu fuckera. Na jego nieszczęście zdarzenie widział ktoś z
firmy, w której pracował, i następnego dnia kurier został zwolniony za
karygodne zachowanie się w pracy. Miał pecha.

Nie wzrusza mnie to, że w Warszawie kurierzy na motocyklach czy skuterach są
uznawani przez kierowców fur za desperatów czy samobójców. Nie dziwię się,
że jesteśmy tak odbierani. Jak inaczej można nazwać kogoś, kto przeleciał
przez kilka przecznic z przednim kołem wystrzelonym w górę albo uprawia
szybki slalom motocyklem pomiędzy samochodami, wyprzedzając to z lewej, to z
prawej? Czy kierowca samochodu, który ma 120 na pace, a motocykl tylko
śmignął kilka centymetrów obok jego lusterka i zniknął w oddali, może być
spokojny? Jednak nie każdy z nas jest piratem drogowym. Jedni jeżdżą
ostrzej, inni spokojniej.

Z policją nie mamy większych zatargów. Czasami któryś z nas oberwie jakiś
mandat. Gdy policjant stojący na rondzie wyszukuje obiekt do kontroli, my
jesteśmy ostatnim pojazdem branym pod uwagę. Wiedzą, że jak kurier chce
zarobić, musi mocno przyciskać, naginając czasami przepisy.

Kurierka to nie rozwożenie pizzy. Tu nie ma czasu na włóczenie się po prawym
pasie. Od dużych paczek są kurierzy samochodowi. Oni chyba kochają tłuc się
w korkach. Ci zarabiają na przewożonych kilogramach, a my na superszybkich
strzałach.

Zdarzają mi się sytuacje, że po przejechaniu przez skrzyżowanie zastanawiam
się, czy aby na pewno przejechałem na zielonym. Nawet gdy nie jestem bardzo
skupiony na prowadzeniu motocykla, czuwa podświadomość, która kontroluje
sytuację na drodze. Czasami ma się wrażenie, że uczestniczy się w biegu na
orientację, tyle że znane są wszystkie punkty, do których trzeba dotrzeć,
zostawić przesyłkę, biorąc podpis na kwicie. W ścisłym centrum Warszawy
wyręczają nas kurierzy na rowerach. Oni również zamiatają mocno. By opisać

Latem to najlepsza robota pod słońcem. Można jeździć motocyklem i jeszcze za
to płacą. Nikt nam nie patrzy na ręce - co robimy, jak i gdzie jeździmy. W
każdej chwili można gdzieś sobie podskoczyć, załatwić swoje sprawy, odwieźć
dziewczynę do pracy czy do szkoły, spotkać się z kumplem lub zjeść w
wybranym barze mlecznym. Nikt też nie liczy, ile w ciągu roku pracujemy.

Co roku nowi zasilają nasze szeregi. Większość z nich wymięka jednak wraz z
pierwszym śniegiem. Łatwo wtedy spotkać kuriera, którego wyraz twarzy mówi,
że pracuje, bo bardzo musi. Choć ci, którzy zimową porą nie dają rady i
zmieniają pracę na inną, wiosną najczęściej znowu są na mieście. Ja również
próbowałem się kiedyś odnaleźć w innej pracy, ale na szczęście nie udało się
i po niedługiej przerwie wróciłem do znanego już kieratu. Zima w tym fachu
to okres mało przyjemny. Raz przyszło mi jechać z Mokotowa do Wołomina. To
był akurat środek stycznia, na dworze było koło minus 12 stopni, a do
pokonania miałem 27 km. Jakoś się doturlałem, ale to był jeden długi
niekontrolowany poślizg; prawie się popłakałem z zimna. W drodze powrotnej
pękła mi jeszcze linka od sprzęgła. Miałem zapasową (bo takie rzeczy przy
dużym mrozie często się sypią), a kolesie w przydrożnej myjni samochodowej
okazali swą życzliwość. Choć zdarzało mi się, że robiłem to w otwartym polu.

W tej robocie zdarzają się także (niestety) wypadki. Nie jest to kwestia
czy, tylko kiedy i jakie będą zniszczenia. Plastiki pokrywające motocykle,
jeżeli nie są osłonięte gmolami, wcześniej czy później bankowo zostaną
połamane na kawałki. Lepiej je po prostu zdjąć. Nikt z nas nie liczy
urwanych lusterek, choć zdarzało się, że urywało się je w rewanżu za
chamskie zajechanie nam drogi i przyciśnięcie do krawężnika. Urwane drzwi
samochodów też się zdarzały, łącznie z przefrunięciem przez nie kuriera.
Inny, mniej rozważny kolega po fachu wpadł do samochodu przez tylną szybę i
wylądował pomiędzy kierowcą a pasażerem. Jednemu z kurierów stojącemu na
skrzyżowaniu samochód wjechał w tył motocykla. Motocyklista jak stał, tak
stał, a motocykl wyleciał spod niego i trąc o asfalt, przejechał kilkanaście
metrów.

Pewnego słonecznego dnia, gdy jechałem powolutku na dwójce pomiędzy
szeregami stojących w korku samochodów, jeden z kierowców zapragnął wysiąść,
nie spoglądając wcześniej w lusterko boczne. Bo i po co, przecież stał w
korku, a ze wszystkich stron miał inne auta. Drzwi za sprawą kolektora
wydechowego mojego motocykla oparły się na przednim kole samochodu. Innym
razem, gdy przemykałem między sznurami zakorkowanych aut, jeden z kierowców
zapragnął zmienić pas na sąsiedni, na którym akurat powstała mała luka,
oczywiście bez kierunkowskazu. Na moje nieszczęście byłem akurat na
wysokości tej przerwy. Poczułem mocne walnięcie z prawej, obróciło mnie o
180 stopni na zaśnieżonej drodze i wylądowałem tyłem do kierunku jazdy na
lewym pasie. Tym razem nie upiekło mi się. Gościu spisał mój numer ...

więcej »


  WOW i min. Szyszko
Oświadczenie w sprawie WOW


Oświadczenie niniejsze jest wspólnym stanowiskiem władz samorządowych, organizacji pozarządowych, polityków oraz osób fizycznych na temat wariantów Wschodniej Obwodnicy Warszawy. Warianty te na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad analizowało biuro projektowe Profil Polska Sp. z o.o. w opracowaniu „Koncepcja wariantowych przebiegów trasy Wschodniej Obwodnicy Warszawy na odcinku od węzła „Marki” do węzła „Lubelska” wraz z analizą wielokryterialną”.

Jedyne, co łączy niżej wymienionych to troska o dobro Warszawy i warszawskiej aglomeracji, troska o zachowanie podwarszawskich terenów cennych przyrodniczo w stanie nienaruszonym, a także troska o przestrzeganie prawa.

Po przeanalizowaniu zaprezentowanych rozwiązań Wschodniej Obwodnicy Warszawy my, niżej podpisani:

1. Popieramy objęcie cennych przyrodniczo lasów rembertowsko-okuniewskich, zawierających się pomiędzy Zielonką, Turowem, Ossowem, Ostrowikiem, Okuniewem, Sulejówkiem oraz dzielnicami Warszawy Wesołą i Rembertowem (zał. 1), stanowiących historyczne miejsce Bitwy Warszawskiej 1920 roku, ochroną w formie parku krajobrazowego i kulturowego.

2. Sprzeciwiamy się przebiegowi Wschodniej Obwodnicy Warszawy S17 w wariancie W3 (tzw. wariant samorządowy), który jest drastycznie szkodliwy dla środowiska przyrodniczego. Oceniamy, że warianty biegnące po terenach zarezerwowanych od lat pod budowę WOW w korytarzu Marki, Wesoła, Zakręt (zał. 2), są mniej szkodliwe dla przyrody i mogłyby być realizowane, po uwzględnieniu szczegółowych uwag i zaleceń organów ochrony przyrody wraz z urządzeniami maksymalnie chroniącymi zdrowie mieszkańców.

3. Wnioskujemy, by wyznaczanie przebiegu tras komunikacyjnych w Warszawie i okolicach było oparte jedynie na merytorycznych przesłankach i było wynikiem analiz niezależnych od inwestora specjalistów od drogownictwa i ochrony środowiska, a nie lobbyingu wpływowych osób. Apelujemy do decydentów, by szanowali prawo, istniejące plany zagospodarowania przestrzennego i wszystkie wcześniejsze ustalenia.

4. Wnioskujemy też o pilne rozpatrzenie możliwości zbudowania pozamiejskiej obwodnicy Warszawy składającej się z dróg wyższych klas, poprowadzonych w sposób najmniej konfliktowy, uwzględniający zarówno interes społeczny jak i ochronę obszarów cennych przyrodniczo.

5. Apelujemy aby do czasu wybudowania pozamiejskiej obwodnicy Warszawy składającej się z dróg wyższych klas, o takie zorganizowanie ruchu, by tranzyt musiał ominąć miasto stołeczne, przez skierowanie go np. na tzw. Dużą Obwodnicę Warszawy składającą się z ciągu dróg krajowych nr 50 i 62.

Załączniki:
1. Projekt Parku Krajobrazowego im. Bitwy Warszawskiej 1920 r.
2. Warianty Wschodniej Obwodnicy Warszawy analizowane przez Profil Polska Sp. z o.o.
3. Uchwała Nr VI/56/07 Rady Miasta Zielonka z 26.03.2007 r.
4. Stanowisko Rady Dzielnicy Praga Południe m.st. Warszawy w sprawie przebiegu Wschodniej Obwodnicy Warszawy
5. Opinia Stowarzyszenia Chrońmy Mokradła
-------------
Oświadczenie podpisali
Organizacje pozarządowe:

Liga Ochrony Przyrody Zarząd Okręgu Stołecznego
Stowarzyszenie "Eko-Ochrona"
"Zielony Wiąz" Stowarzyszenie Obrońców Naturalnych Dóbr Mazowsza
Komitet Protestacyjny Mieszkańców Gminy i Miasta Halinów
Komitet Protestacyjny Mieszkańców Sulejówka
Komitet Protestacyjny Mieszkańców Gminy Wiązowna
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
Stowarzyszenie Obrońców Doliny Wisły

Władze samorządowe:

Burmistrz Miasta Halinów
Starosta Powiatu Mińskiego
Przewodniczący Rady Powiatu Mińskiego
Władze Gminy Wiązowna

Politycy:

Poseł na Sejm RP Marian Piłka - PiS
Poseł na Sejm RP Henryk Kowalczyk - PiS
Senator RP Henryk Górski - PiS
Pełnomocnik PiS w Halinowie Adam Ciszkowski
Platforma Obywatelska Koło Gminne w Halinowie

Dodatkowo wsparli nas przedstawiając swoje własne opinie na temat wariantów WOW:

Rada Dzielnicy Praga Południe
Rada Miasta Zielonka
Stowarzyszenie Chrońmy Mokradła - CMok
Dr Witold Lenart z Uniwersytetu Warszawskiego, rzeczoznawca MŚ, biegły Wojewody Mazowieckiego

Więcej szczegółów na stronie:
SISKOM http://siskom.waw.pl/s17.htm
Eko-Ochrona http://www.ekoochrona.org...ntpage&Itemid=1


Oryginał oświadczenia:
http://siskom.waw.pl/mate...dczenie-s17.JPG

Wygląda na to, że wesołe pseudoekologi zostały same...
Ktoś śmie z was przeciwstawić się LOP-owi, albo CMok-om?

A dla tych, którzy uważają wciąż, że lasy rembertowsko-okuniewskie to zdegradowany poligon, polecam (poza opiniami przyrodników) zdjęcia z tych rejonów:
http://siskom.waw.pl/s17.htm#zdjecia

Pozdrawiam serdecznie Gruszkę i na dokładkę dodam artykuł z Dziennika:
http://www.panmedia.pl/se...warszawa_01.pdf

"Przeciwko tej lokalizacji (W3) protestuje też wielu samorządowców, niezależne Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji SISKOM. Stowarzyszenie twierdzi, że poprowadzenie drogi przez Halinów zagroziłoby środowisku naturalnemu."