Walne zgromadzenie w Erze

Obradujace w dniu dzisiejszym Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie
Wspólników
Polskiej Telefonii Cyfrowej Sp. z o.o. powolalo do Rady Nadzorczej PTC
Sp. z
o.o. mecenasa Jacka Trele.
Mecenas Jacek Trela jest Dziekanem Okregowej Rady Adwokackiej w
Warszawie.



Nie to, abym się czepiał, ale:

1. jesli cytujesz cudze info, warto wspomnieć o źródle,
2. jeśli koniecznie chcesz zarzucać ludzi informacjami, które większość
uważa za nieistotne, to może warto dorzucić komentarz np.: jak ten wybór
wpłynie na losy spółki itp. Jeśli jest to wyłacznie suche info, które każdy
może przeczytać w dowolnym portalu poświęconym GSm to po cholerę to cytować ?


     

  Wpis na listę adwokatów lub radców
Dotka Sz. zwróciłaś uwagę na ważny problem. Ustawa z jednej strony otwiera dostęp do zawodu ludzim po aplikacji etatowej, jednakże komplikuje sytuację osobom po aplikacji pozaetatowej. Nawet jeśli w czasie aplikacji pracowali na pół etatu jako asystenci (co było regułą w wielu okręgach) to i tak nie będą mieli stażu równego aplikantom etatowym. Przy optymistycznym wariancie (pracowali całe 3 lata jako asystetn) zaliczyć sobie mogą 1 rok 6 miesięcy (1/2 czasu). Z tytułu ukończenia aplikacji dodatkowe 9 miesięcy (1/4 czasu), co daje razem 2 lata i 3 miesiące co oznacza że brakuje nadal 9 miesięcy. W tym stanie rzeczy zasadne jest pytanie czy umowy o wolontariat w kancelarii adwokackiej (niestety w większych miastach to była nagmnna praktyka) moga uzupełnić ten okres. Obawiam się, że na to pytanie może odpowiedzieć dopiero WSA w wynika skarg na decyzje odmowne rady. A że postępowanie przed sądami adm. się wlecze to moze lepiej przepracować ten brakujący czas jako asystent lub w kancelarii i się wpisać niż czekać na rozstrzygnięcie?
I jeszcze jedna pilna sprawa. Jeżeli ktoś teraz składa wniosek (przed wejściem w życie nowych przepisów) to na jakich przepisach ma być on rozpoznawany? (starych czy nowych?) Co o tym sądzicie, bo w ustawie brak w tej kwestii przepisów przejściowych. W ORA w Warszawie tydzień temu udzielono mi odpowiedzi, że na starych. Według nich decyduje data stempla pocztowego na wniosku.

  Wpis na listę adwokatów lub radców
Tak, też to czytałem. Wywiad wręcz ocieka fałszywą troską o ludzi po aplikacji sądowej. Powstaje teraz pytanie - jaki wpływ to twierdzenie pani Agackiej-Indeckiej będzie miało na stanowisko różnych okręgowych rad adwokackich (w tym tych liberalnych np. warszawskiej)? Z tego co wiem w Warszawie i tak stosowano stare przepisy do osób które złożyły wnioski pod rządem starej ustawy. Macie jakieś wiadomości jak jest w innych radach?

  ARKSTEEL [ASL]
KRZYSZTOF FELUCH
INFORMACJE OGÓLNE

Data urodzenia: 08.01.1973
Telefon: (022) 646 42 10
E-mail: k.feluch@lsw.com.pl

WYKSZTAŁCENIE

1992 - 1997

1998 – 2002

2002
Uniwersytet Warszawski; Wydział Prawa i Administracji; kierunek: prawo; praca magisterska z zakresu prawa cywilnego

Aplikacja Adwokacka w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie

Tytuł Adwokata

DOŚWIADCZENIE ZAWODOWE

1999 - obecnie

1998 - 1999

1996 - 1998

1996
Kancelaria Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy - Wspólnik

- sprawy korporacyjne, głównie z zakresu kodeksu spółek handlowych;
- przygotowywanie analiz prawnych przedsiębiorstw oraz obsługą prawna procesów łączenia i przejmowania spółek;
- kompleksowa obsługa prawna przedsiębiorstw prowadzących działalność produkcyjną, handlową, deweloperską, spółek medialnych działających w zakresie Internetu, prasy oraz programów komputerowych, funduszy inwestycyjnych i agencji reklamowych

Wardyński i Wspólnicy – Kancelaria Prawnicza
- praca w departamencie zajmującym się bankowością, finansowaniem inwestycji oraz due diligence.

Amhurst Brown - Kancelaria Prawnicza

- praca w zespole zajmującym się papierami wartościowymi oraz prawem handlowym

Komitet Helsiński
- praktyki - pomoc prawna z zakresu ochrony praw człowieka.

     

  BAL APLIKANTA-22 XI 2007
"Szanowni Państwo,

Dnia 22 listopada 2007 roku organizujemy coroczny Bal Aplikanta na
który Serdecznie Państwa zapraszamy.
Bal odbędzie się w klubie DESPERADOS CLUB przy ul. Foksal 10a w
Warszawie. Uczestnikami Balu będą aplikanci wszystkich zawodów
prawniczych tj. aplikanci: adwokaccy, notarialni, radcowscy,
prokuratorscy, referendarscy i sądowi.

Bal będzie miał charakter zamknięty, dlatego też będziecie się Państwo
mogli na niego dostać wraz z osobami towarzyszącymi – za okazaniem
legitymacji aplikanta.
Jeśli do czasu Balu nie wszyscy będą mogli okazać legitymacje –
wystarczą zaświadczenia lub przyjmiemy inną, jak najmniej uciążliwą
formę. Będziemy Państwa informowali na bieżąco.

Mamy gorąca nadzieję, iż możemy liczyć na Państwa obecność no i
oczywiście, że będziecie się Państwo dobrze bawili.

Z poważaniem,

apl. rad. Mirosław Stefanik"

Reszta info na Waszych skrzynkach mailowych:)

Pozdrawiam

Asia

  Przydatne adresy instytucji pozarządowych
Przydatne adresy
- Rzecznik praw obywatelskich: www.rpo.gov.pl.
Biuro RPO: aleja Solidarności 77, 00-090 Warszawa.
Interesantów przyjmują też pełnomocnicy terenowi w Gdańsku, Katowicach, we Wrocławiu
- Helsińska Fundacja Praw Człowieka: www.hfhrpol.waw.pl.
Adres: ul. Zgoda 11, 00-018 Warszawa
- Portal internetowy Fundacji Akademia Iuris: www.academiaiuris.pl
- Związek Biur Porad Obywatelskich: www.zbpo.org.pl.
Adres: ul. Śniadeckich 12/16 lok. 17, 00-656 Warszawa
- Fundacja Uniwersyteckich Poradni Prawnych: www.fupp.org.pl.
Adres: ul. Szpitalna 5 lok. 5, 00-031 Warszawa
- Fundacja Centrum Praw Kobiet: www.cpk.org.pl.
Adres: ul. Wilcza 60 lok. 19, 00-679 Warszawa
- Państwowa Inspekcja Pracy: www.pip.gov.pl.
Adres: Główny Inspektorat Pracy, ul. Krucza 38/42, 00-926 Warszawa
- Portal internetowy powiatowych centrów pomocy rodzinie: www.pcpr.info
- Serwis internetowy ośrodków pomocy społecznej: www.ops.pl
- Portal internetowy Naczelnej Rady Adwokackiej: www.nra.pl
- Portal internetowy Krajowej Izby Radców Prawnych: www.kirp.pl

  PO - Biografie członków
Janusz Kukulski (ur. 25 października 1956 w Radomiu) – prawnik, przewodniczący Platformy Obywatelskiej RP w Radomiu.

Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (1981) zaś w 1991 studia w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego; odbył aplikację sądową (1982-1984), a następnie adwokacką (1985-1988). Od 1987 wykonywał zawód adwokata. Ukończył także kursy podyplomowe w Haskiej Akademii Prawa Międzynarodowego (1990) i w Akademii Prawa Europejskiego we Florencji (1992).

Przewodniczący Rady Społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Uczestnik radomskiego protestu 25 czerwca 1976 r., a od 1980 r. członek NSZZ "Solidarność". Od 1989 r. był członkiem Komitetu Obywatelskiego, a następnie współtworzył radomski oddział Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna (ROAD). Należał do Unii Demokratycznej, później Unii Wolności.

Stan wolny, ma trójkę dzieci.


  Biuro Janusza Kukulskiego.
Janusz Kukulski



Biografia
Janusz Kukulski (ur. 25 października 1956 w Radomiu) – prawnik, przewodniczący Platformy Obywatelskiej RP w Radomiu.
Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (1981) zaś w 1991 studia w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego; odbył aplikację sądową (1982-1984), a następnie adwokacką (1985-1988). Od 1987 wykonywał zawód adwokata. Ukończył także kursy podyplomowe w Haskiej Akademii Prawa Międzynarodowego (1990) i w Akademii Prawa Europejskiego we Florencji (1992).
Przewodniczący Rady Społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Uczestnik radomskiego protestu 25 czerwca 1976 r., a od 1980 r. członek NSZZ "Solidarność". Od 1989 r. był członkiem Komitetu Obywatelskiego, a następnie współtworzył radomski oddział Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna (ROAD). Należał do Unii Demokratycznej, później Unii Wolności.
Stan wolny, ma trójkę dzieci.



Biuro
ul. Wałowa 10, Radom
Telefon/Fax: 048 523 63 45
Strona www: www.kukulski.pl
Dyrektor biura: Janina Płaskocińska
Asystent: Michał Karulik


  Prezentacja aplikacji adwokackiej
Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie uprzejmie informuje studentów V roku Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, iż w dniu 10 maja 2007 r. o godz. 10.00 w Auli A.2. Collegium Iuridicum II na ul. Lipowej odbędzie się prezentacja aplikacji adwokackiej przygotowana przez adw. Bartosza Grohmana, Kierownika Szkolenia Aplikantów Adwokackich przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie.

Po prezentacji mec. B. Grohman będzie odpowiadał na wszelkie pytania studentów związanie z aplikacją adwokacką i naborem na aplikację w 2007 roku.

W godz. 11.00-13.30 pracownicy ORA w Warszawie będą przyjmowali wnioski studentów o dopuszczenie do Konkursu na aplikację adwokacką, który odbędzie się w dniu 30.06.2007 r.
Jednocześnie uprzejmie informujemy, że dokumenty można składać również w siedzibie ORA w Warszawie, Al. Ujazdowskie 49, na biurze podawczym w godzinach 8.45-16.45. Termin składania wniosków upływa 16.05.2007 r.

adw. Bartosz Grohman
Kierownik Szkolenia Aplikantów Adwokackich
przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie

http://www.wpia.uw.edu.pl/pl/index.php? ... etl&id=251

  Przyspieszone wybory parlamentarne
Czy oskarzenie Rady Adwokackie, ze sa oszustami to nie byl Gosiewski?

Co ty wiesz o adwokatach? Spróbuj skończyc prawo i zostac adwokatem. Zyczę ci sukcesów, podobnie jak znajoma adwokatka z Warszawy , która ponad 5 lat walczyła w sadzie o otwarcie przeniesionej z Warszawy kancalarii. Czy tego bronisz? Bronisz cen porad za 10 minut 200 zotych do kieszeni adwokata bez podatku , bez rejestracji.
PiS walczy na noze z PO.

Raczej odwrotnie, PO za nic nie odpowiada i blokuje działania rzadu, który miała współtworzyć.
Powoluje szefa wieziennictwa. ktory wiezil opozycje

Tak muszą się skończyć ewolucyjne przewroty w państwie bezprawia jakim była PRL. Wszyscy w więziennictwie są umoczeni . Cała góra władzy . Podobnie jest w innych słuzbach mundurowych,a trudno podejrzewać , by na szefa wybierano jakiegoś 30 kilkulatka z 15 letnim stazem.
Czy cyniczne wykorzystanie niepelnosprawnej w walce z uwazana za feministke Szczuka to nie byla KRRiT?

Ale to Szczuka u zyda Wojewódzkiego wyśmiewała niepełnosprawną. Żydzi atakuja Radio Maryja . Ja nie słucham ani RM i nie ogladam szmaciarza KW. Szczuka to feministka czyli chłop bez jaj , a ja się chłopami nie interesuję.
Czy masz mnie za idiote?

Na to pytanie musisz sobie sam odpowiedzieć, bo przecież za zdaniem fizycznego sie liczyc nie będziesz, a dowartościowywac cie nie mam zamiaru.

  Bezpieczeństwo miasta.
Trąci to nieco pewną sytuacją na wyższym szczeblu, w której to były (na szczęście) minister ds. "konferencji prasowych" rzucił oskarżenia pod adresem niedobrego Pana doktora, a teraz bedzie musiał przepraszać.


Porównywanie mnie do Pana ministra to lekka przesada. Nie mam takich ambicji. Na wszelki wypadek jednak mam przygotowaną szczoteczkę i pastę do zębów.
Myślę, że to pytanie można by zadać w nieco inny sposób. W końcu Burmistrz jest osobą publiczną, a zdania i zwroty zawarte w pytaniu można sobie kierowac do kolegów przy piwku, a nie na forum publicznym.


Każde pytanie można zadać w inny sposób. W żadnym słowie mojego pytania nikogo nie obraziłem. Treści niezgodne z regulaminem forum są usuwane. Natomiast pytania do Burmistrza zatwierdza On sam i dopiero po Jego akceptacji ukazują się na stronie. Oczywiste jest więc , że moje pytanie nie wyszło poza normy przyzwoitości skoro zostało dopuszczone.
Jak zdążyłem się przekonać Burmistrz daje sobie doskonale radę z odpowiedziami na pytania ( gorzej z terminami) i nie potzrebuje adwokatów.
Czasy przytakiwania władzy i niskiego się jej kłaniania też minęły bezpowrotnie.
Proponuję również potrenować czytanie ze zrozumieniem.Nigdzie nie napisałem , że słuchanie ogłoszeń w kościele to średniowiecze. Średniowieczem nazwałem sposoby przekazywania wiadomości mieszkańcom.
A poza tym jeżeli MPWIK SA jest spółką "Warszawy" to wiesz co mogą sobie władze Piastowa koordynować?


A jak przyjdzie trąba powietrzna i wymiecie połowę miasta to koordynatorem działań będzie kto? Warszawa?

  Thermomur

Uprawiasz demagogie. Wiesz na pewno czemu zrezygnowano? A moze
firma miala klopoty finansowe, a moze im sie betoniarka zepsula i przeszli
na YTONG, a moze przyszla wichura i im ksztaltki rozniosla po okolicy,
a moze...



Firma istnieje kilka ladnych lat, buduje cale osiedla mieszkaniowe i wszystko jej jedno
czy betoniarka sie popsula czy nie, bo i tak beton zamawia gotowy. Po wybudowaniu dwoch
blokow przeszla na technologie tradycyjna. Okazalo sie ze sa problemy w mocowaniu
czegokolwiek w scianach, po jakim kolwiek ogniu przy scianie zostaje tylko konstrukcja
betonowa itp. W Warszawie jedna z ekip miala klopoty ze szczurami. Przypadkiem tesc moj
byl swiadkiem tej rozmowy.Wybacz, sa to opinie ludzi, ktorzy zajmowali sie tym troche, a
doswiadczenie w budownictwie maja nie male. Czyja wiec opinia bedzie obiektywna? Jakich
chcesz konkretow, czy mozesz obalic te argumenty, czy sa one malo prawdopodobne? Wybacz z
calym szacunkiem dla osoby piszacej poprzednie posty, ale opinie pracownika firmy
produkujacej dany towar wypada zweryfikowac, gdyz istnieje szansa, ze osoba ta jest
zainteresowana maksymalizacja sprzedazy i nie jest dla mnie argumentem ze jakis tam
prezes, zarzad czy moze jeszcze rada nadzorcza buduje w tej wlasnie technologii, poniewaz
byc moze materialy maja za darmo, po bardzo promocyjnej cenie, albo moze  decyzja zarzadu
dostali pare tysiecy ksztaltek nie spelniajacych niby jakichs tam wymogow.

Czlowiek poruszajacy wyzej ten temat ma watpliwosci, zadaje pytania. Ja chcialem rzucic
nieco swiatla na inny problem nie tylko zdrowia. Wydaje mi sie ze problemy o ktorych

ktorymi na ten temat rozmawialem. Ostateczna decyzje i tak musi podiac inwestor. Bedzie to
dla niego latwiejsze im wiecej bedzie posiadal na ten temat informacji, a adwokacka obrona
jednej opinii niczemu tu nie sluzy.
Niedawno sam stalem przed problemem wyboru technologii i wiem co to oznacza, a poniewaz
nie ma technologii idealnej czlowiek sam powinien zdecydowac jakie wady sa dla niego do
przyjecia. Nie bede przeciez pisal o rzeczach oczywistych takich jak mala przenikalnosc
cieplna, latwosc prowadzenia instalacji w scianach itp. bo to sa sprawy oczywiste, ale nie
tylko na ich podstawie podejmuje sie decyzje wyboru technologii. Wiadomo przeciez ze w
jednej sytuacji np. "miekkosc" sciany bedzie zaleta (prowadzenie instalacji), a w innej
bedzie wada (mocowanie szafek wiszacych) problem w tym co dla kogo jest wazniejsze, a
pisanie samych superlatyw nie jest uczciwe.

Pozdrawiam
TK


  Bardzo problemowy Peugeot 307

ad.1
w Gwarancji jest tylko wzmianka o naprawach - gwaran naprawi w ciagu .......
(a mimo to samochod w okresie gwarancujnym niebyl naprawiony)



Oj - żle :(
Jeśli rzeczywiście w dokumencie gwarancyjnym gwarant zastrzegł, że jego
odpowiedzialność ogranicza się jedynie do naprawy pojazdu, to ze względu na
umowny charakter gwarancji ( a tak się to obecnie przyjmuje i w orzecznictwie i
w doktrynie) to nie możesz od niego skutecznie żądać wymiany samochodu na nowy -
 wolny od wad

ad. 2,3,4
wykupilem polise DAS (ochona prawna)
ale niestety oni nie moga wystepowac jako strona w sprawach juz prowadzony
przeze mnie ze sprzedwaca (producnetem)
ale doradzili mi prawnika z Krakowa (ja mieszkam w Limanowej)
z którym oni maja podpisana umowę.



Tak na wszelki wypadek - zadzwon do Rady Adwokackiej i zapytaj, w czym on sie
specjalizuje.
I sprawdź dokładnie co obejmuje ta polisa - co np. w razie jeśli przegrasz
sprawę czy obejmuje zwrot kosztów procesu stronie przeciwnej?

... w skrócie:
my wady usunelismy
a jesli sie nie podoba to prosze sobie samochod oddac do niezaleznego
eksperta



Czyli sprzedawca usuwał jakieś wady? Czy może sprzedawca jest jednocześnie
gwarantem?

a dzis otrzymalem list od producenta:

.... w skrocie:
dokonamy jeszcze jednego sprawdzenie samochochodu (dokałdnego)
w obecnosci przedstawiciela w Peugeot Warszawa



I radziłabymudostępnić im to auto do oględzin - podzcas których rzeczowo i
spokojnie wskaż wszelkie usterki

...tylko ze ja juz nie chce naprawiac tego samochodu
Stracilem duzo czasu, pieniedzy, nerwow...
a serwisy pogrzebali i samochod wydaje mi sie "podejrzany"
- nie wspominajac juz ze jest nadal niesprawny



 I widzisz - tu mogłaby wchodzić odpowiedzialność odszkodowawczas zakładu za
nienależyte wykonanie naprawy

bede walczyc o zwrot pieniazkow lub wymiane na nowy
- wolny od wad



Życzę, by Ci się udało - ale zważywszy na fakt, że wyłączoną masz
odpowiedzialność z rękojmi przy jednoczesnym okrojeniu uprawnień z gwarancji -
może się to okazać naprawdę niełatwe zadanie ...

pozdrawiam
Melopl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  Walne zgromadzenie w Erze
Obradujace w dniu dzisiejszym Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie
Wspólników
Polskiej Telefonii Cyfrowej Sp. z o.o. powolalo do Rady Nadzorczej PTC
Sp. z
o.o. mecenasa Jacka Trele.
Mecenas Jacek Trela jest Dziekanem Okregowej Rady Adwokackiej w
Warszawie.

  Walne zgromadzenie w Erze

Użytkownik "Maciek Zarebski"

Sp. z
o.o. mecenasa Jacka Trele.
Mecenas Jacek Trela jest Dziekanem Okregowej Rady Adwokackiej w
Warszawie.



To już ich nikt nie ruszy ;)

TG


  Wpis na listę adwokatów lub radców
pomyślę nad Warszawą. Ja sładałam do innej ORA ale niestety nie chcą mnie wpisać. Jak wejdą w życie znowelizowane przepisy nie będą mogli mi odmówić.

W moim przypadku musiałam złożyć: ankietę (2x), życiorys (2x), wniosek (2x), poświadczone odpisy dyplomu ukończenia studiów i zdania egzaminu sędziowskiego, xero świadectw pracy, rekomendację od osób "ze świata prawniczego", w tym co najmniej jedną od adwokata, 3 zdjecia, oświadczenie o korzystaniu z pełni praw publicznych, odpis z KRS, oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie moich danych osobowych.
Wniosek o wpis był standarowy. Brzmiał mniej wiecej: "Uprzejmie proszę o wpisanie mnie na listę adwokatów prowadzoną przez Okręgową Radę Adwokacką. Posiadam odpowiednie kwalifikacje i predyspozycje osobowościowe, które pozwalają mi na kompetentne wykonywanie zawodu adwokata. Jestem osobą nieskazitelnego charakteru, nigdy nie byłam karana za przestępstwa lub wykroczenia, nie toczyło się wobec mnie postępowanie dyscyplinarne. Korzystam z pełni praw publicznych i posiadam pełną zdolność do czynności prawnych. Spełniam także warunek posiadania odpowiedniego doświadczenia profilującego umiejętności praktyczne aplikacji adwokackiej zakończonej egzaminem, opisanej szerzej w załączonym do niniejszego wniosku życiorysie. Moje dotychczasowe zachowanie daje także rękojmię prawidłowego wykonywania przeze mnie zawodu radcy prawnego. Biorąc pod uwagę powyższe, a także załączone do wniosku dokumenty wnoszę o podjęcie uchwały o wpisaniu mnie na listę adwokatów".
ITP.
Proszę pamiętać, o moich prawach autorskich:)

Tomku, co zamierzasz robic po uzyskaniu wpisu? Własna działaność, współpraca z inną kancelarią... ???

  A jednak połączenie radców z adwokatami- GP
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/17951,warszawska_adwokatura_zmienia_zdanie_na_temat_polaczenia_zawodow.html

Po licznych dyskusjach adwokatura zmienia opinię na temat połączenia dwóch korporacji prawniczych: radcowskiej i adwokackiej.

Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie wystosowała wczoraj do samorządu radców prawnych uchwałę, w której uznaje, że w żywotnym interesie adwokatury polskiej leży niezwłoczne podjęcie przez statutowe władze naczelne obu samorządów - adwokackiego i radcowskiego rzeczowego dialogu w sprawie zapowiadanej przez przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości reformy zawodów prawniczych. Do tej pory adwokatura podkreślała głównie różnice między zawodami i piętnowała u radców uzależnienie od pracodawcy wynikające ze stosunku pracy.

Obecnie, zdaniem Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, naczelne władze adwokatury powinny rozważyć warunki włączenia do adwokatury tych radców prawnych, którzy spełniają wymogi ustroju adwokatury lub ewentualnego połączenia obu korporacji.

Mając na uwadze 90 lat dziejów nowoczesnej polskiej palestry Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie stoi na stanowisku, że zaniechania naczelnych władz adwokatury mogą doprowadzić do narzucenia adwokaturze rozwiązań sprzecznych z jej interesem.

- To znaczący sygnał środowiska adwokackiego - komentuje propozycję prezes Maciej Bobrowicz z Naczelnej Rady Radców Prawnych.

- Samorząd radców prawnych wielokrotnie wypowiadał się w kwestii ewentualnego połączenia samorządu radcowskiego i adwokackiego. Dlatego z zadowoleniem przyjmuję uchwałę ORA w Warszawie w sprawie podjęcia rozmów z naszym samorządem w kwestii projektów reform zawodów prawniczych, w tym połączenia naszych samorządów - dodaje Maciej Bobrowicz.

  Polityka
Nie wiesz jaki był powód samobójstwa.

WB i Holandia w kulturalny sposób wywalczyły to co chciały.

widzisz to ty nie rozumiesz. WB nikt nie podskoczy ostro, a Holandia jest starym członkiem unii. Jeżeli uważasz, że w chwili negocjacji Polska miała taką samą pozycję jak te kraje .... to gratuluję optysmzmu
[quote=:MRS88"]I co z tego mamy więcej kasy w portfelu czy lepszą opiekę zdrowotną, a może więcej mieszkań?[/quote] Ok to podaj mi kraj w którym działalność służb specjalnych wpływa na te czynniki. Gdyby iść tym tropem to nie można by było zrobić reform dotyczących służb czy wojska...ono tez nie przynosi profitów.
natomiast szkoda, że nie wspomniałeś o kilku niby mało znaczących, ale ważnych rzeczach. Zmiany w wymiarze sprawiedliwości a zwłaszcza ukrócenie wpływu korporacji na zawody .... zwłaszcza adwokata. Mam znajomego na aplikacji adwokackiej i gdyby nie zmiany Ziobry, to nigdy by się na nią nie załapał ... natomiast otwarcie tego w swoim środowisku nie przyzna, bo byłby skończony. Ja rozumiem, że kolega tak bardzo broni SLD. Pewnie w rodzice korzystali z zap.... wszystkich na kochaną Polskę Ludową. Teraz, gdy ktoś chce choć trochę układy rozpi.... to wielkie halo. Być może ty z perspektywy wielkiego miasta tego nie widzisz ... ja z prowincji to widzę. W moim miescie powiatowym burmistrzem jest ostatni I gminny sekretarz PZPR, a w radzie zasiadają ... właściciele miejskich sklepów, które nabyli lub wydzierżawili za grosze. Natomiast jak ktoś zakłada swój biznes i jest spoza układu, a sfera działalności nakłada się na interesy kolesi, to róznego rodzaju kontrole sanepidy i inne niszczą go na starcie. To nie jest Warszawa, czy Kraków to jest rzeczywistość polskiej prowincji, która została jakby w innym świecie. Nie dziwota, że PiS wygrał właśnie w małych miasteczkach i wsiach, bo ludzie mają już tej mafii dość.

  zaproszenie na szkolenie dla studentów prawa - bezpłatne
Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii oraz Polskie Towarzystwo Prawa
Antydyskryminacyjnego zaprasza do wzięcia udziału w dwudniowym szkoleniu
pt.Prawo antydyskryminacyne w praktyce. Szkolenie skierowane jest do
prawników/prawniczek organizacji pozarządowych, prawników/prawniczek
prowadzących samodzielną praktykę oraz studentów/studentek prawa, także
tych pracujących w klinikach prawa i poradniach prawnych. Szkolenie ma na
celu zwiększenie ich skuteczności w prowadzeniu spraw, w których występuje
element dyskryminacji z powodu płci, rasy i pochodzenia etnicznego, wieku,
religii, orientacji seksualnej i niepełnosprawności.
Jednym z celów szkolenia będzie zapoznanie uczestników z obecnym stanem
prawodawstwa wspólnotowego i krajowego, które precyzyjnie określa sposoby
przeciwdziałania dyskryminacji w zatrudnieniu, dostępie do dóbr i usług,
edukacji czy ochronie zdrowia. Szczególny nacisk zostanie położony na
zagadnienia związane z implementacją dwóch antydyskryminacyjnych dyrektyw
Rady Unii Europejskiej: Dyrektywy Rasowej 2000/43/WE oraz Dyrektywy Ramowej
w obszarze Zatrudnienia 2000/78/WE. Szkolenie zostanie poprowadzone przez
certyfikowanych trenerów prawnych - prawników, członków Polskiego
Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, którzy od wielu lat zajmują się
problematyką nierównego traktowania.
Proponowane terminy szkoleń to: 24-25 listopada, 1-2 grudnia oraz 8-9
grudnia 2007 roku (termin szkolenia do wyboru). Organizatorzy zapewniają na
czas szkolenia zakwaterowanie (1 noc, w wyjątkowych przypadkach - 2),
wyżywienie, zwrot kosztów podróży (II klasa PKP lub autobus, bus),
materiały szkoleniowe. Uprzejmie prosimy o wypełnienie i przesłanie
formularza zgłoszeniowego do dnia 16 listopada br. na adres
zimamonika@go2.pl lub faxem (22) 620-83-37.
Formularz zgłoszeniowy w zalączeniu

Szkolenie odbędzie się w siedzibie Stowarzyszenia KPH - ul. Żelazna 68,
Warszawa (róg ul. Chłodnej i Żelaznej – wejście z tyłu budynku, obok
Kancelarii Adwokackich).
Projekt dofinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich
Ministerstwa Pracy i Polityki Spolecznej

  Pozytywne akcenty
Będą studia prawnicze w Kielcach



Pierwsze w regionie studia prawnicze uruchamia Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji. Mają kosztować 330 zł miesięcznie. - Konkurowanie z uniwersytetami będzie bardzo trudne - już teraz ostrzegają adwokaci.

- Załatwianie samych formalności trwało ponad pół roku. Ale nareszcie mamy pozytywną decyzję ministra nauki i szkolnictwa wyższego - mówi dr Tadeusz Dziekan, kanclerz WSEiA. - Przygotowania trwały znacznie dłużej, bo szukaliśmy ciekawego i atrakcyjnego kierunku, a sam wniosek o takie uprawnienia musi być wyjątkowo dokładnie przygotowany. Trzeba mieć np. sześciu profesorów zatrudnionych na pierwszym etacie, a my mamy ośmiu - opowiada dziekan.

Wylicza, że uczelni udało się ściągnąć pracowników naukowych z Łodzi, Warszawy i Wrocławia. W Kielcach ma pracować m.in. prof. Kazimierz Działocha, prof. Marian Kallas i prof. Kazimierz Równy. - To nazwiska znane w świecie prawniczym - zapewnia Dziekan.

Studia ruszą 1 października i będą trwały pięć lat. Zakończą się uzyskaniem tytułu magistra, a ich absolwenci będą mieć takie same uprawnienia jak absolwenci uniwersytetów. - Mogą się starać o aplikację prokuratorską, sędziowską czy radcowską. Oczywiście wiemy, że trudno będzie na początku konkurować z uniwersytetami, gdzie te tradycje są znacznie dłuższe. Ale liczę, że z czasem wyrobimy sobie bardzo dobrą markę, bo zgromadziliśmy dobrą kadrę - mówi Dziekan.

Studia stacjonarne mają kosztować 330 zł miesięcznie, a niestacjonarne 290 zł. Na razie nie wiadomo, ile osób będzie studiowało na pierwszym roku. - To zależy od zainteresowania kandydatów. Na razie mamy sporo telefonów i jestem przekonany, że kierunek uda się uruchomić - twierdzi.

Z powstania nowego kierunku cieszy się Stanisław Szufel, dziekan okręgowej rady adwokackiej. - Dobrym prawnikom na pewno pracy nie zabraknie i bardzo chętnie widziałbym więcej aplikantów z Kielc. Taki kierunek na pewno podnosi prestiż, ale uczelnię czeka trudne wyzwanie konkurowania np. z Uniwersytetem Jagiellońskim, który ma kilkaset lat tradycji. Jednak UJ też kiedyś zaczynał. Wszystko więc zależy od pracy kadry naukowej - mówi Szufel.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4420175.html

  Pozytywne akcenty
W Kielcach będzie Sąd Arbitrażowy

Pierwszy w regionie gospodarczy Sąd Arbitrażowy zacznie działać od stycznia w Kielcach.

Uruchomi go Staropolska Izba Przemysłowo-Handlowa. - To bardzo potrzebna instytucja - nie ma wątpliwości Ryszard Zbróg, prezydent SIPH. Dotychczas nasi przedsiębiorcy musieli rozsądzać spory poza województwem, najczęściej w sądzie przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie. Tam m.in. zapadł wyrok w sporze o zysk Targów Kielce między Międzynarodowymi Targami Poznańskimi a miastem czy w sporze o zapłatę między ZEORK-iem a Elektrociepłownią Starachowice.

Kielecki sąd zacznie działać już 1 stycznia. Prezesem zostanie Andrzej Hatalski, były dziekan Izby Radców Prawnych, zastępcami - Stanisław Szufel, były dziekan Rady Adwokackiej, i Helena Gontarz, prezes PSS "Społem". Na liście arbitrów jest 25 osób, ale skład będzie można poszerzać. Zasadą bowiem jest, że w każdym sporze strony mogą wyznaczać własnych arbitrów, których wyroki zgodzą się respektować.

Stale rośnie popularność sądu arbitrażowego. Działa on bowiem zwykle szybciej niż sąd powszechny, sprawniej rozwiązuje spory i gwarantuje stronom poufność, a to w sprawach gospodarczych jest często bardzo cenione.

Na udział w arbitrażu strony muszą wyrazić zgodę. Zgadzają się przy tym, że rozstrzygnięcie jest ostateczne. Taki wyrok sąd okręgowy zatwierdza tylko jako prawomocny.

Najstarszy w Warszawie

Najstarszy polski Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie jest największą taką instytucją w tej części Europy. Działa od 1950 r., rocznie załatwia ok. 450 spraw. Sąd Arbitrażowy działa też od 2005 r. przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4730012.html
ziem
2007-12-03

  Historia ocierająca się o Klimontów...(o Adamie Bieniu)
Fragment ze strony www powiatu sandomierskiego, punkt menu: Kultura - Twórcy kultury:
http://80.55.214.122/index.php?module=ContentExpress&file=index&func=display&ceid=27&meid=100

"Adam Bień - urodził się w 14 grudnia 1899r. w Ossali, uczeń gimnazjum rosyjskiego w Sandomierzu, następnie po wojnie polskiego gimnazjum (matura 1920). Studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim, przez lata był sędzią w warszawskim Sądzie Okręgowym. Związał się z ruchem chłopskim. Należał do PSL 'Wyzwolenie', zakładał organizację Akademickiej Młodzieży Ludowej, lider Związku Młodzieży Wiejskiej RP 'Wici'.

Był I zastępcą Delegata Rządu na Kraj (od maja 1943r.) i ministrem w Krajowej Radzie Ministrów (od maja 1944). W marcu 1945 roku został aresztowany w Pruszkowie przez NKWD, razem z przywódcami Polski Podziemnej i wywieziony do Moskwy. Sądzony podczas procesu Szesnastu i skazany na pięć lat więzienia. W sierpniu 1944 powrócił do kraju. Prowadził kancelarię adwokacką w Przasnyszu. W 1974 r. po przejściu na emeryturę osiadł w Ossali. Okres życia spędzony w klimacie Ziemi Sandomierskiej opisał w tomie wspomnień i rozmyślań 'Bóg wysoko - dom daleko' (1981), doświadczenia z lat 1939-1949 w tomie 'Bóg wyżej - dom dalej' (1991). W 1994 r. otrzymał najwyższe odznaczenie honorowe Rzeczypospolitej - Order Orła Białego. Od 1994 Członek Honorowy Towarzystwa Naukowego Sandomierza. Zmarł 4 marca 1998 roku w Warszawie".

Grób Adama Bienia znajduje się na cmentarzu w Niekrasowie (17 km od Klimontowa). Czy młodzież Klimontowa ucząca się historii bywa tam czasem?
Z.Sz.

[Zob. też art. R.Staszewskiego: Dom (nie)daleko - temat 'Muzeum pamięci Adama Bienia w Ossali' w dziale 'Dziennikarstwo obywatelskie - Teksty' - http://www.tpk.fora.pl/teksty,54/muzeum-pamieci-adama-bienia-w-ossali,295.html - admin]

  TYLKO LECH KACZYNSKI JEST JEDYNYM GODNYM POLAKIEM

Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Na zdjęciu ludzie honoru: Lech Kaczyński i Alekszanedr Gudzowaty

****************

Jackowski chce teczki Kaczyńskiego

Szef rady miasta wezwał prezydenta do ujawnienia swojej przeszłości
(...)

VIDE: http://www.kielce.pl/forum/viewtopic.php?t=2647



****************

Proces o zniesławienie:
Wachowski czeka na Kaczyńskiego
wrób 28-01-2005, ostatnia aktualizacja 28-01-2005 18:12

Ani Lech Kaczyński, ani żaden z jego obrońców nie stawili się w piątek na procesie, który prezydentowi Warszawy wytoczył Mieczysław Wachowski, niegdyś minister w kancelarii Lecha Wałęsy.

Chodzi o nazwanie Wachowskiego - w wywiadzie radiowym z 2001 r. - "wielokrotnym przestępcą". Od werdyktu w tym karnym procesie zależy dalszy byt Lecha Kaczyńskiego na fotelu prezydenta Warszawy.

Grudniowa rozprawa nie doszła do skutku z powodu choroby Kaczyńskiego. W piątek chory był jeden z dwóch jego adwokatów. Poinformował też sąd, że Kaczyński nie zgadza się na prowadzenie rozprawy pod jego nieobecność.

Pełnomocnik Wachowskiego prosił sąd, by mimo to kontynuował proces: - Odroczenie rozprawy otworzy furtkę do przewlekania procesu.

Sąd jednak rozprawę odroczył, ale następną wyznaczył już za pięć dni.

Jesienią w tym procesie doszło do ugody Kaczyńskiego z Lechem Wałęsą, który też poczuł się zniesławiony wypowiedzią byłego ministra sprawiedliwości (Wałęsa i Wachowski wygrali wcześniej proces cywilny). Przy okazji Kaczyński zapowiedział, że "woli wycofać się z życia politycznego, niż przepraszać Wachowskiego".

VIDE: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2517828.html

*********
KOMENTARZYK:

Przyjaciel Gudzowatego, oszczerca i śmierdzący tchórz miałby zostać prezydentem Rzeczypospolitej

  TYLKO LECH KACZYNSKI JEST JEDYNYM GODNYM POLAKIEM

Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Na zdjęciu ludzie honoru: Lech Kaczyński i Alekszanedr Gudzowaty

****************

Jackowski chce teczki Kaczyńskiego

Szef rady miasta wezwał prezydenta do ujawnienia swojej przeszłości
(...)

VIDE: http://www.kielce.pl/forum/viewtopic.php?t=2647



****************

Proces o zniesławienie:
Wachowski czeka na Kaczyńskiego
wrób 28-01-2005, ostatnia aktualizacja 28-01-2005 18:12

Ani Lech Kaczyński, ani żaden z jego obrońców nie stawili się w piątek na procesie, który prezydentowi Warszawy wytoczył Mieczysław Wachowski, niegdyś minister w kancelarii Lecha Wałęsy.

Chodzi o nazwanie Wachowskiego - w wywiadzie radiowym z 2001 r. - "wielokrotnym przestępcą". Od werdyktu w tym karnym procesie zależy dalszy byt Lecha Kaczyńskiego na fotelu prezydenta Warszawy.

Grudniowa rozprawa nie doszła do skutku z powodu choroby Kaczyńskiego. W piątek chory był jeden z dwóch jego adwokatów. Poinformował też sąd, że Kaczyński nie zgadza się na prowadzenie rozprawy pod jego nieobecność.

Pełnomocnik Wachowskiego prosił sąd, by mimo to kontynuował proces: - Odroczenie rozprawy otworzy furtkę do przewlekania procesu.

Sąd jednak rozprawę odroczył, ale następną wyznaczył już za pięć dni.

Jesienią w tym procesie doszło do ugody Kaczyńskiego z Lechem Wałęsą, który też poczuł się zniesławiony wypowiedzią byłego ministra sprawiedliwości (Wałęsa i Wachowski wygrali wcześniej proces cywilny). Przy okazji Kaczyński zapowiedział, że "woli wycofać się z życia politycznego, niż przepraszać Wachowskiego".

VIDE: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2517828.html

*********
KOMENTARZYK:

Przyjaciel Gudzowatego, oszczerca i śmierdzący tchórz miałby zostać prezydentem Rzeczypospolitej

O, yes

  Trumwirat - władcy IV PRL :-(
Kraj PAP, ML /06:20
"D": Podejrzana przeszłość nowego prezesa PZU

"Dziennik": Mianowany w czwartek prezes PZU Jaromir Netzel pięć lat temu został zwolniony z PKO BP. Rada nadzorcza banku uznała, że Netzel nie może być jednocześnie dyrektorem udzielającym kredytów i prokurentem wierzyciela, firmy Drob Kartel.

Nazwisko Jaromira Netzla, adwokata prowadzącego od 13 lat indywidualna kancelarię w Gdyni, nic nie mówi większości parlamentarzystów. Ale nie wszystkim. Jak dowiedział się "Dziennik", do wysokich rangą prokuratorów i policjantów w Warszawie dzwonili wczoraj zdezorientowani posłowie PiS.

"Dwóch posłów dzwoniło, mówiąc, że ta nominacja jest skandalem i stoi za nią Jacek Kurski. Inni wydzwaniali, twierdząc, że nie Kurski, a Przemysław Gosiewski wymyślił tego człowieka" - powiedział "Dziennikowi" jeden z oficerów policji. "Nie znam Pana Netzla. Chodzą słuchy, że jest zaufanym człowiekiem Wiesława Walendziaka" - zapewnia Jacek Kurski.

"Dziennik" zaczął badać, co mogło być powodem takich nerwowych reakcji.

W latach 1997-2001 Netzel pracował w PKO BP. Był doradcą w oddziale gdańskim, gdy nagle awansował do centrali. Został dyrektorem zarządzającym pionem rynków. W 2001 r. zwolnił go Waldemar Stawski, najpierw szef oddziału PKO BP w Gdańsku, a potem wiceprezes zarządu w centrali.

"Wystąpił konflikt interesów, ponieważ dyrektor Netzel reprezentował jednocześnie bank i wierzyciela PKO BP. Był prokurentem firmy Drob Kartel, a jako pracownik PKO BP udzielał kredytów. Dlatego zaleciliśmy zwolnienie dyrektora z pracy" - wspomina Arnost Bećka, adwokat z Sopotu, który był wtedy członkiem rady nadzorczej PKO BP.

Firma Drob Kartel była podejrzana o to, że posłużyła do prania brudnych pieniędzy. Według informacji "Dziennika", prokuratura sformułowała w tej sprawie akt oskarżenia, ale nie objął on Netzla. Mimo to - jak potwierdziły "Dziennikowi" dwa niezależne źródła - Netzel został wtedy zawieszony w Okręgowej Radzie Adwokackiej.

VIDE: ONET.PL
http://wiadomosci.onet.pl/1337844,11,item.html

  ZMARŁ mec. Zdzisław Krzemiński
Właśnie otrzymaliśmy smutną wiadomość. Dziś zmarł mec. dr Zdzisław Krzemiński – wybitny adwokat i działacz narodowy. Pogrzeb odbędzie się we wtorek, 31 marca, o godz.11.00 w Pyrach (między Warszawą a Piasecznem).

Mec. Zdzisław Krzemiński był do końca aktywnym człowiekiem. Środowisku naukowemu i ludziom związanym z szeroko pojętym wymiarem sprawiedliwości (adwokatom, radcą prawnym, notariuszom, sędziom i prokuratorom) mec. Krzemiński był znany głównie jako doktor nauk prawnych, wybitny adwokat i mówca, autor kilkunastu książek z zakresu prawa rodzinnego, procedury cywilnej, ustroju adwokatury oraz historii adwokatury, a ponadto stu kilkudziesięciu artykułów z zakresu tej tematyki.

Mec. Krzemiński jest autorem m.in. „Historii warszawskiej adwokatury”, „Kartów z dziejów warszawskiej adwokatury”, „Etyki adwokackiej”, a dla praktyków książek i komentarzy dotyczących spraw rodzinnych, w tym problematyki rozwodów i separacji, alimentów, czy ustalenia ojcostwa, a także procedury cywilnej. Był wielokrotnie odznaczany, choćby ostatnio pod koniec 2008 roku, kiedy otrzymał medal z okazji 200-lecia Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Redakcja miesięcznika „Palestra” składając mu z tego powodu gratulacje pisała „(...) Jednym z uhonorowanych jest wybitny warszawski prawnik i badacz dziejów polskiej adwokatury adw. dr Zdzisław Krzemiński (...)”

Mec. Krzemiński był także wybitnym działaczem narodowym i pozostał nim do końca życia. Przed wojną należał do Młodzieży Wszechpolskiej i Stronnictwa Narodowego, a po wojnie działał w opozycji demokratycznej. Po przemianach w roku 1989 pomagał w odbudowie polskiego ruchu narodowego, uczestniczył w spotkaniach i zjazdach Młodzieży Wszechpolskiej i Ligi Polskich Rodzin. Dzieli się swoimi spostrzeżeniami, udzielał rad i wskazówek. Pomagał również działaczom utożsamiającymi się z poglądami narodowodemokratycznymi w ich pracy zawodowej.

Rodzinie zmarłego składamy szczere kondolencje, a za śp. Mec. Zdzisława Krzemińskiego ofiarujemy modlitwę, aby Pan Bóg przyjął go do nieba.

Redakcja Endecja.pl

http://www.endecja.pl/wydarzenia/pokaz/492

  SKANDALICZNA NOMINACJA PRAWICY
ONET.PL

"D": Podejrzana przeszłość nowego prezesa PZU
"Dziennik": Mianowany w czwartek prezes PZU Jaromir Netzel pięć lat temu został zwolniony z PKO BP. Rada nadzorcza banku uznała, że Netzel nie może być jednocześnie dyrektorem udzielającym kredytów i prokurentem wierzyciela, firmy Drob Kartel.
Nazwisko Jaromira Netzla, adwokata prowadzącego od 13 lat indywidualna kancelarię w Gdyni, nic nie mówi większości parlamentarzystów. Ale nie wszystkim. Jak dowiedział się "Dziennik", do wysokich rangą prokuratorów i policjantów w Warszawie dzwonili wczoraj zdezorientowani posłowie PiS.

"Dwóch posłów dzwoniło, mówiąc, że ta nominacja jest skandalem i stoi za nią Jacek Kurski. Inni wydzwaniali, twierdząc, że nie Kurski, a Przemysław Gosiewski wymyślił tego człowieka" - powiedział "Dziennikowi" jeden z oficerów policji.

"Nie znam Pana Netzla. Chodzą słuchy, że jest zaufanym człowiekiem Wiesława Walendziaka" - zapewnia Jacek Kurski.

"Dziennik" zaczął badać, co mogło być powodem takich nerwowych reakcji.

W latach 1997-2001(za rządów AWS-UW) Netzel pracował w PKO BP. Był doradcą w oddziale gdańskim, gdy nagle awansował do centrali. Został dyrektorem zarządzającym pionem rynków. W 2001 r. zwolnił go Waldemar Stawski, najpierw szef oddziału PKO BP w Gdańsku, a potem wiceprezes zarządu w centrali.

"Wystąpił konflikt interesów, ponieważ dyrektor Netzel reprezentował jednocześnie bank i wierzyciela PKO BP. Był prokurentem firmy Drob Kartel, a jako pracownik PKO BP udzielał kredytów. Dlatego zaleciliśmy zwolnienie dyrektora z pracy" - wspomina Arnost Bećka, adwokat z Sopotu, który był wtedy członkiem rady nadzorczej PKO BP.

Firma Drob Kartel była podejrzana o to, że posłużyła do prania brudnych pieniędzy. Według informacji "Dziennika", prokuratura sformułowała w tej sprawie akt oskarżenia, ale nie objął on Netzla. Mimo to - jak potwierdziły "Dziennikowi" dwa niezależne źródła - Netzel został wtedy zawieszony w Okręgowej Radzie Adwokackiej.

TAK PiS BUDUJE IV RZECZPOSPOLITĄ! ŚMIESZNE, A RACZEJ ŻENUJĄCE!

  Zrodzeni dla prawdy, prawa i sprawidliwości
Za Wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Czes%C5%82aw_Kiszczak

Normalnie życiorys typowego patrioty
Od 1945 roku był członkiem partii komunistycznych PPR, później PZPR. Członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego PZPR w latach 1986-90. Od 1945 był funkcjonariuszem Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego. W 1946 został pracownikiem polskiej misji wojskowej w Londynie. Od 1951 szef informacji 18. Dywizji Piechoty w Ełku. W 1954 został szefem wydziału w departamencie finansów MON. Od 1957 był funkcjonariuszem WSW. Do 1965 był szefem kontrwywiadu Marynarki Wojennej. Awansowany na szefa kontrwywiadu Śląskiego Okręgu Wojskowego. W 1967 został zastępcą szefa WSW gen. Teodora Kufla. W 1972 został szefem Zarządu II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego (wywiad wojskowy). W 1978 mianowany zastępcą szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Od 1979 szef kontrwywiadu wojskowego WSW. W 1981 przeszedł do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na stanowiska ministra. Był bliskim współpracownikiem gen. Jaruzelskiego. Członek WRON, brał udział w organizowaniu stanu wojennego. Obciążany jest odpowiedzialnością za śmierć kilkunastu górników z kopalni Wujek w dniu 16 grudnia 1981 roku na początku stanu wojennego. Inicjator Akcji Hiacynt w 1985 roku, wymierzonej w środowisko gejów (aresztowano ok. 11.000 osób). Był uczestnikiem rozmów w Magdalence i prac Okrągłego Stołu.

Desygnowany na premiera w lipcu 1989 roku, nie zdołał utworzyć rządu (nie uzyskał poparcia ZSL i SD). W rządzie Mazowieckiego awansował do funkcji wicepremiera. 6 lipca 1990 wycofał się z życia politycznego, przekazując resort spraw wewnętrznych Krzysztofowi Kozłowskiemu.



A tak zwykle kończy patriota (niezły wzór dla młodzieży):

W 1996 wyrokiem uniewinniającym zakończył się pierwszy proces gen. Kiszczaka. Oskarżony był on o napisanie szyfrogramu umożliwiającego milicji użycie broni wobec strajkujących.

W drugim procesie, który zakończył się w 2004 Kiszczak został wyrokiem sądu uznany za winnego przyczynienia się do śmierci górników z kopalń Wujek i Manifest Lipcowy w grudniu 1981 r. Sąd skazał generała na 4 lata więzienia (w wyniku amnestii złagodzono karę do 2 lat i zawieszono jej wykonanie). Sąd apelacyjny nakazał powtórzyć proces.

Aktualnie w Warszawie trwa trzeci proces generała. W lutym 2007 miał zapaść wyrok, jednak oskarżony się rozchorował.[1] Obrońcą generała jest adwokat Grzegorz Majewski z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.



Chyba inaczej rozumiem słowo "patriota" niż Ty. I wolę zostać przy swojej definicji.

  Ogólnopolskie Dni Praktyk Prawniczych
W imieniu ELSA Warszawa zapraszam na III Ogólnopolskie Dni Praktyk Prawniczych (ODPP).

ODPP to projekt ogólnokrajowy o charakterze cyklicznym, realizowany już po raz trzeci. W programie znajdują się warsztaty i prezentacje organizowane przez największe firmy prawnicze z całej Polski oraz lokalne. Celem projektu ELSA jest pomoc studentom prawa, takim jak TY, w wyborze właściwej ścieżki kariery.

W tym roku ODPP odbedą się w dniach 31 marca, 1 i 2 kwietnia w Sali Balowej Pałacu Tyszkiewiczów i Potockich.

Oto powody dla których nie może Cię tam zabraknąć:

1. Atrakcyjne warsztaty organizowane przez największe kancelarie i firmy prawnicze w Polsce!
2. Największe autorytety z dziedziny prawa dzielą się z Tobą wiedzą o rynku usług prawniczych!
3. Niepowtarzalna szansa poznania kompleksowej oferty Twoich przyszłych partnerów na rynku pracy!

Zaraszam do zapoznania się z programem projektu. Szczególnie polecam:

1. Uniwersytet Ernst&Young - poniedziałek 31.03 godzina 11.00 - warsztat prawa podatkowego i handlowego. Uczestnicy zostaną przeszkoleni oraz będą musieli zmierzyć się z kazusami z obu dziedzin prawa. Stawką są atrakcyjne nagrody oraz certyfikaty bedące pierwszym krokiem na drodze do uzyskania praktyki w Ernst&Young.

2. Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, adw. Ziemisław Gintowt - poniedziałek 31.03 godzina 14.00 - wykład na temat rynku usług prawniczych oraz kulis wykonywania zawodu.

3. Warsztat Chadbourne&Parke - wtorek 1.04 godzina 12.30 - warsztat europejskiego prawa energetycznego oraz o mediacji w prawie cywilnym. Sprawdź, czy te gałęzie prawa są właśnie dla Ciebie!

4. Kierownik Biura Zawodowej Promocji Absolwentów UW mgr. Marta Piasecka - środa 2.04 godzina 12.00 - wykład "Rozszyfruj pracodawcę". Dowiedz się jak podnieść swoja skuteczność na rynku pracy do 100%.

Wiecej informacji na stronie internetowej ELSA Warszawa.

Serdecznie zapraszam
Robert Ginalski
Wiceprezes Grupy lokalnej ELSA Warszawa
tel 664 708 519
mail. elsa.warszawa@gmail.com
www.elsa.uw.edu.pl

  XII Dni Edukacji Prawniczej
Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ma okazję zaprosić już po raz XII wszystkich studentów prawa na Dni Edukacji Prawniczej - projekt, którego
główną ideą jest przybliżenie studentom możliwości, jakie daje studiowanie prawa.

ELSA Warszawa zaprosiła do realizacji projektu przedstawicieli jednostek uniwersyteckich, najlepszych kancelarii w Polsce, korporacji prawniczych i firm doradztwa podatkowego, a także ekspertów w dziedzinie kreowaniem pozytywnego wizerunku, którzy podczas certyfikowanych warsztatów podpowiedzą studentom, co należy robić, by w przyszłości stać się konkurencyjnym na rynku pracy. Jest to również okazja do porozmawiania z członkami izby radcowskiej i notarialnej oraz rady adwokackiej na najbardziej aktualne tematy, np. dotyczące aplikacji.

Uczestnicy dowiedzą się ponadto wszystkiego na temat Erasmusa, Biura Porad Prawnych czy Forum Młodych Dyplomatów.

Studencie! Nie przegap swojej szansy i wDEPnij na DEP!

Więcej informacji: http://www.dep.republika.pl

Aktualna agenda:

I dzień (18.11.2008)

Sala 37 Collegium Iuridicum I

10:00-10:15 Otwarcie Dnie Edukacji Prawniczej
10:20-11:20 Okręgowa Izba Notarialna
14:20-15:50 Rada Izby Komorniczej
15:00-16:45 Krajowa Izba Doradców Podatkowych
16:00-16:30 Okręgowa Izba Radców Prawnych

II dzień (19.11.2008)
Sala Balowa,Pałac Tyszkiewiczów Potockich

10:00-11:30 Ścieżki kariery w Accreo Taxand
12:00-13:00 Prezentacja programu Biura Porad Prawnych z WSZiP im. Heleny Chodkowskiej
13:10-14:00 Forum Młodych Dyplomatów, Akademia Młodych Dyplomatów
15:00-17:00 Elementy Assesement Centre i innych technik używanych w procesach selekcyjnych,czyli jak przeżyć rozmowę kwalifikacyjną? - warsztaty prowadzone przez firmę SHL

III dzień(20.11.2008)
Sala 37, Collegium Iuridicum I

10:00-10:45 Prezentacja Szkoły Prawa Francuskiego i Włoskiego
10:50-11:30 Prezentacja Szkoły Prawa Amerykańskiego i Niemieckiego
11:30-13:00 Ścieżki kariery w E&Y(sala 3.3,Collegium Iuridicum II)
13:00-14:00 Studia Doktoranckie
14:15-14:45 Prezentacja Szkoły Prawa Angielskiego
15:00-16:30 Prezentacja kancelarii Domański Zakrzewski Palinka(sala 3.3,Collegium Iuridicum II)

  PROJEKT: I RADR - Regulamin!
A juz tak calkowicie poza kwestia regulaminu. Kompletnie nie rozumiem podejscia forumowiczow do adwokatow. Czy Wy dajecie sobie sami rade? bez adwokatow?



Jako obserwator środowiska ojcowskiego muszę powiedzieć otwarcie że wcale sobie ojcowie nie dają rady bez adwokatów. Niektórzy o kontakt z dzieckiem walczą samodzielnie 5 i więcej lat, obniżenia alimentów raczej wcale nie wygrywają mimo że w obu przypadkach prawo jest raczej napisane nie najgorzej także dla ojców.

Jest tego wiele powodów: najczęstszym, zwyczajny brak pieniędzy na obrońców, ale także niestety ignorancja a nawet megalomania walczącego ojca. Ludzie starają się sami nauczyć prawa i być mądrzejszym od sędziego co wiadomo nie jest do wykonania w kilka miesięcy czy rok (Ale jest taki jeden w Polsce któremu się udało być mądrzejszym, niestety mieszka poza pomorzem i ciężko nam korzystać z jego rad, nie korzysta z internetu).

Drugą prawdą jest też fakt że w Polsce teoretycznie nie ma adwokatów ds. rodzinnych. Praktycznie tymi sprawami zajmują się dorywczo karniści i adwokaci prawa cywilnego. A więc tak naprawdę brak takiego zawodu. A naprawdę niezmiernie rzadko trafia się adwokacina który rozumie na czym polega prowadzenie sprawy rodzinnej. W ciągu swojej rocznej batalii i rozjazdach po Polsce u boku ojców tutaj stowarzyszonych napotkałem jednego tylko adwokata którego poleciłbym z całego serca do spraw rodzinnych. Była to młoda kobieta spotkana podczas konferencji w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w Warszawie. Tylko ta jedna ;( , przerażające, reszta nie dorasta jej do pięt.

Mam nadzieje, że nasz ranking, jeśli będziemy go pielęgnować i promować ujawni lub zbuduje więcej takich osób.

OK, zatem nasz regulamin gotowy, dziś wieczór trafi do rąk prezesa jutro będzie decyzja o otwarciu rankingu

PS. Ja też bronie się samodzielnie, miałem jednak adwokata, jak już opublikujemy ranking opiszę go.

  Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś doradzi?
Witam wszystkich!

Przejdę może od razu do rzeczy. Przez ostatnie pół roku remontowałem lokal
handlowo-usługowy, który przez ponad 40 lat nie był praktycznie w ogóle
odnawiany...może raz czy dwa razy były malowane ściany...stan makabryczny.
Przez ten okres czasu, robiąc ten remont praktycznie sam - czasami pomagał
mi ojciec, ja zastanawiałem się co można by w takim lokalu otworzyć - jaką
działalność, która była by w miarę zyskowna i nie pochłaniała by zbyt wiele
wysiłku na jej prowadzenie (chciałbym aby to co będę robił nie pochłaniało
mnie na tyle żebym nie miał już czasu na nic innego). Ponieważ sklep
znajduje się w centrum Warszawy (20 m2 parter + 10 m2 antresola) i prawdę
mówiąc jego remont kosztował nas wiele - nie tylko zdrowia ale i pieniędzy,
jego standard jest teraz naprawdę wysoki. Niestety praktycznie wszystkie
środki jakie miałem władowałem w remont i mam teraz dylemat odnośnie tego co
można by w takim dobrym punkcie (mały czynsz, duży ruch pieszy, przeszklona
witryna od strony głównej ulicy) zrobić.

Co do pomysłu na biznes to mam dwa bardziej sprecyzowane i kilka ogólnie
chwytliwych moim zdaniem ale też wchodzących w grę. Przy okazji może jest
ktoś kogo zainteresuje mój post na grupie i zechce udzielić mi jakiś rad,
ewentualnie podzielić się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami, może
pojawią się jakieś pytania albo może macie jakieś inne pomysły co można by w
takim miejscu zrobić. Może też znajdzie się osoba z gotówką i innymi
pomysłami która chce zainwestować w jakąś działalność w takim punkcie -
jestem otwarty na różne propozycje współpracy jeśli to kogoś zainteresuje.

Otoczenie lokalu to: sklepy spożywcze, szewc, apteka, sklep z ubraniami do
uprawiania turystyki kwalifikowanej - dosyć drogie ubrania, buty markowe,
zegarmistrz, dużo pubów, knajpek, różnych restauracji, sklepy z odzieżą,
sklep z winami, dużo zakładów fryzjerskich, dużo zakładów xero (z uwagi na
sąsiedztwo politechniki Warszawskiej), serwis drukarek komputerowych,
regeneracja tuszy do drukarek, kancelarie adwokackie itp..

Pomysł nr 1:

Sklep z pieczywem (w tym pieczywo chrupkie, makarony, mąki, bułka tarta,
miody, specjalne wody mineralne z uzdrowisk, przyprawy itp. Jeśli jeszcze
coś da się wcisnąć) + duży wybór kaw i herbat (powiedzmy 25 - 50 rodzajów) +
ciasta i ciasteczka (raczej nie za dużo bo miejsca na więcej nie starczy) -
możliwość konsumpcji na miejscu przy 2 - 4 stoliczkach. W sklepie mały piec
do wypieku bułeczek, świeżych i pachnących :-)) co też przyciąga klientów +
ewentualnie jeśli da się gdzieś wcisnąć piec do wypieku Fornetti. Możliwa
współpraca z jedną piekarnią na zasadzie sklepu firmowego lub z kilkoma
wedle uznania.

Konkurencja na tym poziomie raczej marna (200 metrów dalej ale już na innej
ulicy sklep z pieczywem ale mniejszy i wybór raczej skromny, w promieniu 500
metrów sklep firmowy z pieczywem ale nic specjalnego bez dodatkowego
asortymentu...)

Pomysł nr 2:

Sklep z ubraniami dla kobiet "puszystych" no i może nie tylko dla kobiet -
czyli eleganckie ale większe rozmiary.

Na antresoli szycie na miarę + poprawki krawieckie. Można ewentualnie szukać
pracownika, który robił by to na miejscu bo są warunki ku temu lub inny
rodzaj współpracy...na odległość (np. wstawia do sklepu swoje projekty -
modele i w przypadku kiedy klient się tym zainteresuje człowiek przyjeżdża,
bierze miarę itd. ale lepiej żeby był na miejscu, jest w tej chwili wielu
uzdolnionych młodych ludzi, którzy umieją szyć, kończą lub pokończyli szkoły
w tym zakresie...młodzi projektanci - krawcy z pomysłami). Ważne, żeby
poprawki i szycie na miarę nie dotyczyło tylko kobiet ale również mężczyzn.

Konkurencja jeśli chodzi o ubrania jest tak jak wszędzie czyli spora ale nie
ma czegoś takiego co łączy szycie na miarę, poprawki i ubrania dla osób
noszących nietypowe rozmiary odzieży.

Pomysł nr 3:

Studio tatuażu + ewentualnie masaż leczniczy...

W okolicy brak tego typu usług. Plusem jest napewno sąsiedztwo przychodni na
Hożej i z drugiej strony przychodnia specjalistyczna na ul. Waryńskiego skąd
można czerpać potencjalną klientelę.

Pomysł nr 4:

Zakłady sportowe Toto-mix + na antresoli dodatkowe usługi typu Xero, prasa,
papierosy itp... ewentualnie coś innego tylko nie mam pomysłu co jeszcze
mogło by być dopełnieniem.

Plusem jest niewątpliwie znajdujący się w pobliżu lokal z automatami do gry
który przyciąga wielu graczy.

Czekam na wszelkie sugestie. Ewentualnie można pisać na priv :


  Zagadka-psychopatka

upolityczniony aparat państwowy w historii... takich czystek jeszcze
nie było jak teraz... podniesienie kwalifikacji? temu miało stworzyć
zniesienie konkursów i stworzenie nomenklatury żywcem wziętej z
peerelu?... w tej chwili zatrudniani są tacy goście że się włos na
głowie jeży... jak się czyta takie coś to się aż chce rzucać
mięsem...



Jakos na glowie sie nie jezy nikomu z finansjery, a mialo byc tak zle
bo Skrzypek poszedl na prezesa NBP. Najwiekszy szum jak narazie to
podnosza maluczcy - z calym szacunkiem - tacy, jak Ty i ja.

A jesli chodzi o aparat panstwowy? Piles cos?

http://www.pb.pl/news,20,5293121b-5793-485c-a552-b6d7ff177393.aspx

"Nie było żadnych nacisków politycznych podczas prac nad wyborem
prezesa i wiceprezesów PKO BP - powiedział w środę w rozmowie z PAP
przewodniczący rady nadzorczej banku Marek Głuchowski. Nie odniósł się
do pogłosek o rezygnacji b. premiera Kazimierza Marcinkiewicza z
kandydowania na prezesa PKO BP."

Zebys nie pisal zaraz, ze to ktos bez doswiadczenia czy cos takiego.

Dr nauk prawnych Marek Głuchowski (lat 46) ukończył studia prawnicze i
administracyjne na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu
Gdańskiego w roku 1983. Egzamin sędziowski złożył w 1985 r., zaś
uprawnienia radcy prawnego uzyskał w 1986 r.

Do roku 1997 był pracownikiem naukowym Wydziału Prawa Uniwersytetu
Gdańskiego - prowadził wykłady w Katedrze Prawa Handlowego i
Międzynarodowego Prawa Prywatnego.
Jego praca doktorska dotyczyła zagadnień inwestycji zagranicznych w
Polsce.

Dr Głuchowski specjalizuje się w prawie handlowym i zagadnieniach
obrotu gospodarczego, zarówno w ujęciu prawa publicznego, jak i w
ujęciu cywilnoprawnym. Zajmuje się w szczególności problematyką
działalności instytucji finansowych (banków, ubezpieczycieli, funduszy
inwestycyjnych) i ich przekształceń organizacyjnych oraz problematyką
instrumentów finansowych, a także zagadnieniami prawnych instrumentów
budowania kapitału przedsiębiorcy i zabezpieczenia go przed skutkami
ryzyka gospodarczego.

Dr Marek Głuchowski jest Senior Partnerem zarządzającym w Kancelarii
Radców Prawnych i Adwokatów dr Głuchowski dr Jedliński dr Rodziewicz
adw. Zwara Spółka Partnerska z siedzibą w Sopocie.

Jest arbitrem Sądu Polubownego przy Związku Banków Polskich w
Warszawie oraz Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie
Gospodarki Morskiej w Gdyni.

Doświadczenia praktyczne zdobywał także pełniąc m. in. funkcje:
  a.. Wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej Narodowego Funduszu
Inwestycyjnego MAGNA POLONIA S.A.
  b.. przewodniczącego Rady Nadzorczej WILBO S.A. - spółki giełdowej
  c.. członka Rady Nadzorczej Krajowego Depozytu Papierów
Wartościowych S.A.
  d.. członka Rady Nadzorczej NORDEA Bank Polska S.A.
  e.. przewodniczącego Rady Nadzorczej CENTRUM HAFFNERA Sp. z o.o.

Pzdr
A


  Kolejny bunt G-4
Mecze Legii i Wisły Kraków w TVN, Dyskobolii i Amiki w Polsacie, a reszty ekstraklasy w Canal+? Możliwy jest nawet taki scenariusz, bo cztery najbogatsze kluby cofnęły PZPN swoje pełnomocnictwa na podpisanie nowego kontraktu z telewizjami. Chcą decydować same.

PZPN zakończył przyjmowanie ofert w piątek. Ale - jak się dowiedzieliśmy - nie wszystkie kluby chcą, by to związek odgrywał decydującą rolę w przetargu, a bunt zatacza coraz większe kręgi. Najostrzej występuje grupa G-4 skupiająca najbogatsze kluby ekstraklasy, a ofertę przyłączenia się do niej otrzymały już Lech Poznań i Cracovia - jedne z najbardziej medialnych zespołów w Polsce. We wtorek prezes Lecha Radosław Majchrzak spotkał się z szefem Amiki Jackiem Rutkowskim, który przedstawił mu dokumenty i całą koncepcję wycofania pełnomocnictw dla związku. - Jestem wciąż pod wrażeniem tego, co przeczytałem. Dlatego całym sercem popieramy działania G-4 - mówi Majchrzak. - Dysponowanie prawami do transmisji zostało scentralizowane w 2000 r., ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby wycofać pełnomocnictwa dla PZPN. Lech tego nie wyklucza.

G-4 już tak zrobiła. Od kilku dni jej interesy w sprawie nowego przetargu na prawa telewizyjne nie reprezentuje już PZPN, lecz poznańska kancelaria adwokacka Jacek Masiota i Wspólnicy. Powodów jest kilka.

Po pierwsze, kluby mają poważnych sponsorów, a ci swoich prawników, którzy biją na alarm, że takie umowy nie mogą być tajne dla zainteresowanych stron. Chodzi więc o to, by kluby znały szczegóły negocjacji i ewentualnej umowy z telewizją, a także rolę, jaką odgrywa w tym wszystkim PZPN i pośrednik - firma Sportfive (wiadomo, że pobiera wysokie prowizje). - Tymczasem dotychczasowego kontraktu z Canal+ z 2000 r. nie widzieliśmy na oczy - powiedział nam wczoraj przedstawiciel jednego z klubów ekstraklasy. Działacz klubu z G-4 dodaje: - Gdyby PZPN wynegocjował warunki, które nas satysfakcjonują, w ogóle nie byłoby sprawy. Może to być nawet umowa uzgodniona przez PZPN z Canal+, ale jawna i bez wysokiej prowizji dla pośrednika.

Po drugie, G-4 chce wywrzeć nacisk na PZPN, bo domaga się sprawiedliwszego podziału pieniędzy od telewizji. Chodzi o to, by w nowym kontrakcie telewizyjnym kluby o największej oglądalności dostawały więcej pieniędzy (obecnie Canal+ płaci nieznacznie więcej tylko tym, którzy zajęli wyższe miejsca w lidze). - Dziś dostajemy ok. 30 proc. wszystkich pieniędzy, tymczasem połowa transmitowanych meczów to spotkania z udziałem zespołów z G-4 - wylicza jeden z działaczy zbuntowanych klubów.

Po trzecie, G-4 uważa, że PZPN nie radzi sobie z polityką marketingową. Kluby bardzo krytykowały podpisywaną w wielkich bólach umowę z Ideą, która za 31,6 mln zł ma zostać na 3,5 roku sponsorem ligi. Zdaniem najbogatszych polskiej ekstraklasy Idea daje za mało pieniędzy, a sama umowa powinna być renegocjowana. Tę sprawę kluby w końcu odpuściły, ale w przetargu telewizyjnym uznały, że trzeba walnąć pięścią w stół.

Po czwarte, G-4 chce, by Piłkarska Liga Polska (organizacja zrzeszająca wszystkie kluby I i II ligi), która od następnego sezonu ma przejąć prowadzenie rozgrywek, miała własne środki finansowe. Teraz wszystko, co płaci Canal+, przechodzi przez PZPN.

Jakie scenariusze są teraz możliwe? Najbardziej drastyczny to taki, że każdy klub sprzedaje prawa do swoich meczów w lidze osobno, np. Legia TVN (właściciel tej telewizji, koncern ITI, jest też właścicielem warszawskiego klubu), a Amica Polsatowi. Byłoby to jednak bardzo ryzykowne. Po pierwsze, PZPN na pewno wystąpiłby na drogę sądową. Po drugie, centralizacja praw jest na dłuższą metę korzystna dla wszystkich klubów. Na Zachodzie nawet Real czy Arsenal nie sprzedają swoich meczów osobno, lecz razem z całą ligą, bo to jest korzystne dla wizerunku i wpływów.

źródło: Gazeta.pl
[/b]

  Akcja aplikacja
już PO. i wcale nie załuję wydanych pieniążków.

AKCJA APLIKACJA okazała się dużym sukcesem organizatorów
rozmawiałam z wieloma osobami - wszyscy byli bardzo zadowoleni.

program ułożony optymalnie - czas, przerwy, rozkład zajęć,
ciekawe materialy konferencyjne (wyciąg z aktów prawnych obowiązujących, projektów ustaw, przykładowe testy na aplikacje, terminy, statystyki zdawalności itp.),
ciekawe i konkretne przedstawienie każdej aplikacji - wypowiedzi przedstawicieli zawodu, a także aplikantów - bardzo kompleksowe ujęcie:
nie tylko przepisy, ale tez "samo życie" , kwestie nie tylko samego egzaminu na aplikację, ale także przebiegu aplikacji, kolokwiów, egzaminów końcowych... obowiązki aplikanta, patrona, opłaty, przygotowanie do ezaminów, kolokwiów - zakres materialu, przyklady pytań, przydatne podręczniki, ustawy, na co zwracać uwagę, sposób odpowiedzi na egz. ustnych - egzamin konkursowy, ale nie tylko - rozłożony na czynniki pierwsze; także kwestie wynagrodzenia, statystyki, miejsca; specyfika poszczególnych zawodów prawniczych; wszystko co nas interesowało...
ponieważ generalnie jest duże zamiesznie z regulacja prawną poszczegolnych aplikacji goście omawiali także proponowane zmiany,
konsultacje indywidualne z aplikantami - każdy mogł dopytac o to co go interesuje, jeśli o czyms zapomnieliśmy - odpowiedzą na nasze maile
do tego mieliśmy możliwość porównania wszystkich pięciu aplikacji - zestawienia ich, realnego porównania, mając dość pelny obraz kazdej z nich

generalnie same plusy,
drobne - drobniutkie niedociągnięcia wszyscy wybaczamy
to pierwsza tego typu impreza organizowana przez fundację, w planach jest już kolejna, prawdopodobnie w innym mieście

impreza ogólnopolska - o przyjazd do Łodzi pokusili się studenci z calego kraju, aula byla wypełniona... nie do ostatniego miejsca, a szkoda, ale studentów bylo wielu
spotkalam nawet znajomych z KUL-u, UMCS-u i UAM-u - miła niespodzianka

co do gości :):) może to zabrzmi zabawnie, ale kazdy był typowym przedstawicielem swojego zawodu - inny sposób bycia, inny styl wypowiedzi - może drobne niuanse to byly, ale jednak... ciekawe

Mecenas Bartosz Grohman - przewodniczący komisji ds. szkolenia aplikantów adwokackich w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie, członek komisji kształcenia aplikantów adwokackich przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Mecenas Grohman był również współtwórcą regulaminu aplikacji adwokackiej
Prokurator Cezary Kiszka - Sekretarz Zarządu Głównego Stowarzyszenia Prokuratorów RP, Prokurator Rejonowy w Busku Zdroju
Notariusz Teresa Kurzyca - Sekretarz Krajowej Rady Notarialnej
Mecenas Czesława Kołuda - wicedziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Łodzi
Sędzia Wiesława Kuberska - Sędzia Sądu Apelacyjnego w Łodzi, wiceprezes ds. szkoleń Stowarzyszenia Sędziów Polskich "IUSTITIA"



mnie oczywiście najbardziej interesowała aplikacja - juz na 99% łaczona sądowo-prokuratorska, na którą będę zdawać w przyszłym roku
(generalnie oznacza to, troszkę brzydko mówiąc, podniesienie poprzeczki przyslym prokuratorom, ale i uzupelnienie aplikacji sądowej o cenne elementy, do tego testy psychologiczne, wywiad, ew. preselekcja przed, mniej miejsc, ale powiedzmy, ze pewne etaty po - no zobaczymy, zobaczymy)
>>> http://www.ms.gov.pl/refo...shtml#stan_prac
- troszkę o projektowanych zmianach

trudno powiedzieć czy nas wystraszono, pocieszono, zachęcono do poszczegolnych zawodów/aplikacji czy zniechęcono
to juz chyba indywidualna kwestia kazdego z uczestnikow szkolenia

generalnie MIMO WSZTYKO to jest do ZDANIA

dobrze poinformowana i pozytywnie nastawiona POZDRAWIAM WSZYSTKICH WIOSENNIE i SERDECZNIE;)

PS.

[ Dodano: Wto Sty 08, 2008 3:03 pm ]

  Rząd złamie monopol korporacji prawniczych
Prawnicy będą musieli zejść z ceny

Czeka nas rewolucja na rynku usług prawniczych. Aby doradzać czy reprezentować klienta w sądzie, nie będzie trzeba aplikacji - wystarczy dyplom studiów prawniczych oraz licencja. Oznacza to spadek cen, choć korporacje straszą też spadkiem jakości usług - pisze DZIENNIK.
Wczoraj rząd przyjął ustawę o licencjach prawniczych i świadczeniu usług prawnych. Oznacza to, że za kilka miesięcy dyktat korporacji, które do tej pory zazdrośnie strzegły dostępu do aplikacji, ma szansę zostać zakończony. 26-letni Piotr Tychek z Olsztyna, który trzykrotnie nie dostał się na aplikację, na tę wiadomość reaguje z entuzjazmem. "To dla mnie i wielu moich kolegów duża szansa, aby nareszcie móc pracować w zawodzie" - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM.

Jednak zdaniem ekspertów najbardziej zyskają zwykli ludzie, którzy do tej pory musieli płacić krocie za usługi prawnicze. "Przepisy po raz pierwszy wprowadzą prawdziwą konkurencję na rynku i przyczynią się do spadku cen. Prawników będzie po prostu znacznie więcej" - podkreśla Daniel Krajewski, prezes Stowarzyszenia Doradców Prawnych.

A statystyki są porażające. W 2006 roku do sądów w Polsce wpłynęło około 10 mln spraw - na rozpatrzenie czeka do teraz ponad 2 mln. Tymczasem liczba aktywnych zawodowo adwokatów wynosiła wówczas jedynie 6650, a radców prawnych ponad 20 tys. Dlatego zwykły człowiek, by dać sobie radę w gąszczu przepisów, musiał wykazać się wielką determinacją albo naprawdę grubym portfelem. "Miałem działkę budowlaną, którą w sprawie dotyczącej budowy drogi sąd uznał za rolną. Bardzo dużo na tym straciłem. Jestem emerytem i nie stać mnie było na adwokata. Dlatego zwróciłem się do Fundacji Helsińskiej, która pomogła mi napisać wnioski i poprowadziła sprawę za darmo. Wygrałem w Strasburgu, bo nareszcie pomogli mi ludzie, którzy szanują człowieka, nie jak ci lekceważący nas, drodzy adwokaci czy radcy, na których trafiałem" - mówi 70-letni Jerzy Rosiński z Warszawy.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, to już świeżo upieczony magister prawa będzie mógł udzielać porad prawnych. Wystarczy, że będzie cieszył się nieposzlakowaną opinią i nie będzie karany oraz uzyska licencję pierwszego stopnia. Będzie mógł także występować przed sądami i trybunałami w sprawach cywilnych, ale tylko gdy takiego pełnomocnictwa udzieli mu osoba posiadająca licencję prawniczą co najmniej II stopnia albo adwokat lub radca prawny.

Po dwóch latach pracy w charakterze pełnomocnika i wzięciu udziału w co najmniej 50 posiedzeniach sądowych, w dodatku w nie mniej niż dziesięciu sprawach - będzie mógł uzyskać licencję II stopnia. Ona pozwoli mu samodzielnie reprezentować klientów przed sądami i trybunałami w m.in. sprawach ds. nieletnich, opiekuńczych oraz przestępstw skarbowych (z wyłączeniem spraw karnych i rodzinnych). Ostatnim szczeblem jest licencja III stopnia. Do jej zdobycia uprawniać będzie licencjat II stopnia oraz pozytywnie zdany egzamin m.in. z prawa karnego czy rodzinnego i opiekuńczego. Trzeba będzie także wykazać się uczestnictwem w przynajmniej 20 posiedzeniach sądowych i w co najmniej dziesięciu sprawach.

Gdy młody człowiek uzyska upragnioną licencję III stopnia, będzie miał takie same kompetencje jak prawnik po aplikacji. Różnić go będzie tylko jedno: nie będzie mógł korzystać z tytułu adwokat czy radca prawny. "Ale czy to takie ważne? Najważniejsze, żeby był dobry i niedrogi" - podkreśla 51-letnia Dorota Kostecka z Gdyni, która zrezygnowała z postępowania sądowego, bo nie było jej stać na prawnika.

"Nowe przepisy ułatwią życie zwykłym ludziom w prostych sprawach, np. spółdzielczych czy spadkowych. Trzeba jednak zwrócić uwagę na jakość usług. Dlatego liczę, że egzaminy będą na wysokim poziomie" - komentuje prof. Andrzej Rzepliński, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Magdalena Janczewska, Ilona Blicharz

  LPR wróci do Sejmu... - ?
Badają mecenasa Giertycha

Skargę do ORA w Warszawie, do której należy Giertych, złożył Konrad Rękas, były działacz Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego z Lublina. Zarzuca byłemu wicepremierowi „rażące naruszenie zasad etyki zawodowej”. – W kwietniu rzecznik dyscyplinarny wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie – mówi Jakub Jacyna, rzecznik prasowy ORA w Warszawie.

Chodzi o wydarzenia dotyczące rejestrowania Ligi Polskich Rodzin. W maju 2001 roku do warszawskiego sądu trafił wniosek w sprawie zmian w statucie SND (m.in. zmiany nazwy partii na LPR). Dokument – złożony wraz z protokołami z kongresu i rady politycznej SND – przygotowany został w kancelarii adwokackiej Giertycha. Sąd zatwierdził zmiany i powstała partia – LPR.

Część działaczy SND twierdzi jednak, że na posiedzeniu zarządu, na którym podjęto uchwałę o zwołaniu kongresu SND, nie było wymaganego kworum. Sześciu członków 13-osobowego zarządu twierdzi, że nie było ich na tym posiedzeniu. Reszta – siedem osób stanowiących niezbędne kworum – miała być na nim obecna.

Jednak jak ustaliła Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola, jeden z siedmiu podpisów został sfałszowany. Chodzi o podpis Waldemara W., który cały czas utrzymywał, że był na tym zarządzie. Biegły grafolog stwierdził jednoznacznie, że to nie jego podpis figuruje na dokumentach rejestracyjnych LPR.

– Waldemar W. został oskarżony o składanie fałszywych zeznań – mówi Marta Białobrzeska, szefowa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola. Akt oskarżenia jest już w sądzie.

Ustalenia śledczych – przekonuje w skardze Rękas – oznaczają, że uchwała podjęta na zarządzie jest nieważna, a mec. Giertych „dokonał skutecznego wyłudzenia postanowienia sądu na podstawie sfałszowanych i poświadczających nieprawdę dokumentów”.

Sprawę legalności rejestracji LPR badała warszawska Prokuratura Okręgowa, ale śledztwo umorzyła z powodu „braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa”. – Postanowienie o umorzeniu jest prawomocne – informuje Katarzyna Szeska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Giertych zaprzecza zarzutom podniesionym w skardze. – To bzdury – twierdzi były wicepremier. Przekonuje też, że o wynik postępowania dyscyplinarnego jest spokojny. – To rutynowe czynności – mówi.

Na koniec rozmowy z dziennikarzem „Rz” Roman Giertych zagroził: – Jeśli pan o tym napisze, pozwę pana. Nie jestem już politykiem. O mnie można pisać albo dobrze, albo wcale.

Roman Giertych działalność adwokacką zaczął w 2000 roku, ale zawiesił ją po dostaniu się w 2001 roku do Sejmu. Do zawodu wrócił pół roku temu po przegranych wyborach.

Jest pełnomocnikiem m.in. byłej żony posła Platformy Obywatelskiej Janusza Palikota (kobieta oskarża go o ukrycie majątku na Karaibach) i dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego (podejrzanego o płatną protekcję).

za: http://www.rp.pl/artykul/142949.html


  Seminarium histroryczne za 40.000 ??
t.s napisał:
Proszę odpowiedzieć na pytanie: czy ktoś handluje długami SPZZOZ albo innych jednostek umocowanych pod powiatem?


Tak jest kilka firm na terenie polski (Katowice, Poznań, Warszawa) które w latach 1997-2001 które skupiły długi SPZZOZ, są to firmy których zasadniczym celem prowadzonej działalności gospodarczej jest obrót wierzytelnościami. .SPZZOZ posiada osobowość prawną a powiat jest jego organem założycielskim od 1999, przed powstaniem powiatu tym organem tym był wojewoda.
Żadna inna jednostka organizacja powiatu nie posiada zobowiązań które byłyby przedmiotem handlu, ponieważ jednostki organizacyjne powiatu są jednostkami budżetowymi nie posiadającymi osobowości prawnej i nie mogą zaciągać zobowiązań poza ustalony przez radę powiatu budżet.
Drugie pytanie: Jeśli spłacimy długi teraz (żeby nie rosły odsetki) poprzez zaciągnięcie innego rodzaju długu (np. obligacje) to ile na tym zyskamy? (Konkretnie: ile???) Proszę podać oprocentowania długów i terminy spłat, żebyśmy wiedzieli też na którą kadencję powiatu zapadają te terminy.


To pytanie wymaga wstępu
1. SPZZOZ w momencie przekazania go powiatowi w 1999 posiadał już zadłużenie w wysokości ok.5.000.000 (bez odsetek które na dzień dzisiejszy wynoszą ok. 10.000.000) .
2. W 2000 roku nastąpił podział SPZZOZ na SPZOZ Szpital Powiatowy, 2 zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze, oraz odłączono od niego lekarzy rodzinnych i stomatologię które sprywatyzowano.. Wszystkie jednostki powstawały z „czystym kontem” długi pozostały przy SPZZOZ
3. Aby przerwać bieg ustawowych odsetek które w latach 1994-2004 kształtowały się różnie w poszczególnych latach ( od 28% do 12.25% w stosunku rocznym) zaproponowano wierzycielom zawarcie porozumień które miały przede wszystkim na celu przerwanie czasu naliczania odsetek i wynegocjowanie terminu spłaty wierzytelności oraz odstąpienie od części odsetek w wysokości 25%.Wszyscy wierzyciele SPZZOZ posiadają wyroki sądowe w klauzulą wykonalności. Wierzyciele poza firmami które skupiły długi oddali wyroki do komornika i kancelarii prawnej tego tytułu koszty komornicze i adwokackie to kilka milionów złotych, czyli poza spłatą należności głównych i odsetek dochodzą również koszty egzekucji i wynagrodzeń adwokackich.

Wysokość długu publicznego jest zamieszczona przy projekcie budżetu na 2005 rok załącznik nr 18 do uchwały budżetowej
www.gryfino.home.pl/akty/...cznik_nr_18.pdf
Wysokość odsetek od zągciągnietych kredytów i obligacji jest zamieszczona w materiałach dodatkowych do budżetu na 2005 rok
www.gryfino.home.pl/akty/...red_i_odset.xls
Uważam, że nie trzeba śpieszyć się ze spłatą długu innym długiem - chyba, że znajdziemy jakieś tańsze rozwiązanie (mniejsze %).


Jeżeli ma pan tak dużo odwagi i determinacji aby powiedzieć to pielęgniarkom i lekarzom którzy w niektórych przypadkach mając wyroki sądowe czekają na swoje pieniądze od 1994 (bo i takie są wyroki) to zapraszam pana na najbliższe spotkanie z wierzycielami które odbywają się cyklicznie w siedzibie starostwa. Usłyszy pan co ci ludzie mają do powiedzenia w tej sprawie i jak bardzo są zdeterminowani w odzyskaniu swoich ciężko zarobionych pieniędzy.
Obligacie są tym tańszym rozwiązaniem dużo lepszym niż kredyt proszę to przeliczyć.
Powiat miałby się wyśmienicie w swojej kondycji finansowej gdyby poprzez zmiany ustrojowe nie został „obdarowany” służbą zdrowia i jej niewydolnym system finansowym.

[ Dodano: Sob Sty 08, 2005 11:20 pm ]
T.s

Harmonogram spłaty długu SPZZOZ poprzez pokrycie ujemnego wyniku finansowego przez powiat został ustalony uchwałą rady powiatu
http://www.gryfino.home.p...&nr=104&nr1=618
Oznacza to że 6.000.000 obligacji które wypuścił powiat pokrywają tylko część zadłużenia SPZZOZ. wobec tych wierzycieli którzy podpisali porozumienia Pozostałe zadłużenie do spłaty pozostaje na lata następne.
Powiat również o czym jeszcze nie było mowy zaciągnął zobowiązanie w wysokości 3.500.000 w 2003 na spłatę wierzytelności w ramach restrukturyzacji publiczno-prawnych. Restrukturyzacja zobowiązania wobec ZUS, urzędu skarbowego i gminy gryfino umożliwiała umorzenia zobowiązań SPZZOZ w wysokości 7.000.000. Podjęcie przez powiat w 2003 trudu restrukturyzacji zobowiązań publiczno-prawnych spowodowało że został zatrzymany bieg odsetek i efektywne oszczędności 7.000.000.

  MEDIA
Gazeta.pl podała: "Podczas urlopu w Odessie zmarł w środę Jerzy Zimowski, były poseł na Sejm i wiceszef MSWiA. Prywatnie był mężem publicystki Janiny Paradowskiej. Miał 66 lat.
W latach 80. był działaczem "Solidarności". Zimowski był posłem w Sejmie kontraktowym. Na początku lat 90. był wiceministrem spraw wewnętrznych. Potem prowadził praktykę adwokacką".

A to co pisał H. Pająk o Zimowskim:
- Jerzy Zimowski - zastepca Leny Kolarskiej-Bobinskiej, w latach 1990-1991 podsekretarz stanu (SB-UOP) w rzadzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Powiedzial wtedy, w zwiazku z masową wyprzedażą ziemi obcokrajowcom, głównie Niemcom:

Jesteśmy w tej chwili zobligowani wobec społecznosci międzynarodowej, bo od sześciu lat prowadzimy rokowania z OECD, czyli z Organizacja Wspólpracy Gospodarczej i Rozwoju, i mamy podpisany układ stowarzyszeniowy z Unia Europejska (...) musimy sobie odpowiedzieć, czy chcemy być z nimi czy nie...

Następnie, podsekretarz stanu J. Zimowski łże w żywe oczy:

W ciągu sześciu lat sprzedano 320 hektarów. Mówiąc prawdę, w ogóle nie ma obrotu polską ziemią.

Na internetowych stronach RM można znaleźć:

Zarząd Instytutu Spraw Społecznych sprawują prof. Lena Kolarska-Bobińska, dyrektor Instytutu Spraw Publicznych i mec. Jerzy Zimowski, wiceminister spraw wewnętrznych w latach 1990-1996. W skład rady nadzorczej wchodzą: prof. Jerzy Michalski, dyrektor Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu, red. Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika <<Polityka>>, prof. Marcin Król z Uniwersytetu Warszawskiego, redaktor naczelny <<Res Publica Nowa>>, red. Helena Łuczywo, zastępca redaktora naczelnego <<Gazety Wyborczej>>, prof. Wiktor Osiatyński, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, prof. Jerzy Regulski, prezes Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, Andrzej Topiński, prezes Zarządu Związku Banków Polskich.

Skład rady programowej Instytutu Spraw Społecznych według danych publikowanych przez tę fundację w połowie czerwca 2006r. jest następujący: Włodzimierz Cimoszewicz, prof. Bronisław Geremek, poseł do parlamentu europejskiego, Marek Józefiak, prezes Telekomunikacji Polskiej S.A., prezydent Lech Kaczyński, prezydent-elekt, prof. Leon Kieres, Instytut Pamięci Narodowej, prof. Ewa Łętowska, Trybunał Konstytucyjny, Andrzej Olechowski, (N. B. reprezentujący Platformę Obywatelską podczas tegorocznego spotkania Grupy Bilderberg w Kanadzie), bp Tadeusz Pieronek, Episkopat Polski, prof. Andrzej Rychard, Central European University, Tomasz Sielicki, prezes i dyrektor firmy ComputerLand S.A., Cezary Stypułkowski, prezes i dyrektor PZU S.A., prof. Mirosław Wyrzykowski, Trybunał Konstytucyjny i Maria Wiśniewska, Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych.

Poszczególne projekty Instytutu Spraw Społecznych są realizowane dzięki dofinansowaniu lub przy współpracy następujących instytucji i organizacji: Ambasada Brytyjska, Ambasada Francuska, Ambasada Królestwa Niderlandów, Bank Pekao S.A., Bank Światowy, ComputerLand S.A., European Fundation for the Improvement of Working and Living Conditions, Europejski Fundusz Społeczny (EFS), Fundacja im. Friedricha Eberta, Fundacja im. Friedricha Neumanna, Fundacja Wspomagania Wsi, Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej, Fundacja Fundusz Współpracy, Fundacja im. Konrada Adenauera, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, Inicjatywa Współpracy Polsko-Amerykańsko-Ukraińskiej (PAUCI), Kancelaria Sejmu RP, Komisja Europejska, Krajowa Izba Gospodarcza, Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu, National Endowment for Democracy, Narodowy Bank Polski, Instytut Społeczeństwa Otwartego Jerzego Sorosa, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych, The German Marshall Fund of the United States, Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe (utrzymywany m .in. przez Instytut Społeczeństwa Otwartego Jerzego Sorosa i Fundację Pfizera), Rockefeller Brothers Fund, Urząd Komitetu Integracji Europejskiej i Warta S.A.

Jak widać Zimowski to solidarnościowiec pełną gębą, taki a'la Michnik i jemu podobni.

  Nowa koalicja po wyborach - moze czas na poczatek dyskusji?
Która partia oprócz samoobrony (z którego zresztą mozna boki zrywać bo wygląda tak jakby Lepper z Begerówną coś wieczorem upisali) ma gotowy program gospodarczy mimo że niewiedzą do końca co będzie wymagało w pierwszej kolejności naprawy po SLD bo zwyczajnie nie wiedzą kiedy będą wybory , bo coś się już mówi że będą dopiero za rok .
Odpowiedź brzmi żadna , bo nikt nie jest na tyle ignoratem aby stworzyć program który będzie nieadekwatny do sytułacji gospodarczej za półroku czy rok temu .
Chyba ci napisałem ale ty nie zauważyłeś dlaczego ja popieram PO , piszesz że nie ma zaplecza intelekualnego ?
Pomijam już Zyte bo to wiadome ale :

Jerzy Woźnicki - prof. , prezes Fundacji Rektorów Polskich, dyr. Instytutu Społeczeństwa Wiedzy, b. rektor Politechniki Warszawskiej

Łukasz Turski-prof. Centrum Fizyki Teoretycznej PAN i Uniwersytetu
Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

Tadeusz Pomianek-prof. rektor WSIiZ w Rzeszowie

Krzysztof Pawłowski-prof. założyciel i rektor WSB National-Louis University w Nowym Sączu

Krzysztof Obłój-prof. Uniwersytetu Warszawskiego i Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im L. Koźmińskiego, dyr. programowy Rady Prezesów Conference Board

Zdzisław Najder-prof. nauk humanistycznych, publicysta, b. dyr. Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa

Zdzisław Mach-prof.kierownik Katedry Europeistyki Uniwersytetu
Jagiellońskieg

Waldemar Łazuga-prof.rektor Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu, kierownik Pracowni Myśli i Kultury Politycznej w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Barbara Kudrycka- prof., europarlamentarzystka, rektor Wyższej Szkoły Administracji Publicznej, prof. nauki administracji i prawa administracyjnego w Uniwersytecie w Białymstoku

To jest 9 osób idąc pokolei z 36 osób z tzw. rady programowej PO , chcesz to sobie przejżyj . Są wśród nich osóby jak Roman Kluska i Rafał Antczak (ekonomista CASE) czy prezez Naczelnej Rady Adwokackiej czy Robert Smoktunowicz znany prawnik współtwórca jednej z najlpeszych kancelarii w tym kraju (Smoktunowicz&Falandysz) , już nie mówiąc nic o osobach takich jak Dr Henryka Bochniarz czy praktycznie całemu PKPP które współpracuje z PO w sprawie programu gospodarczo-podatkowego.
No o nie zapominając komentarzy że wybór Gronickiego na ministra finansów to ukłon w strone PO , ze strony Belki . Ale prawda jest taka że z programem obecnie prezentowanym przez Belkę czy Hausnera czy Gronickiego najbliżej im do PO (o dziwo!!! - rząd teoretycznie SLD)

To jest ten brak zaplecza intelekutualnego ? Ja u ciebie wyczuwam niesamowity awersję do PO i nawet gdyby oni przedstawiali program który by się z twoimi poglądami zgadzał to byś ich nie poparł bo reprezentujesz tzw. Beton głuchy na argumenty (wogóle pominełeś mój post wyżej i uznałeś go za niebyły bo ci nie pasował do twojej teori ) .
Ja pomimo że nie popieram SLD popieram i szanuje niektórych ludzi którzy się z niego wywodzą jak Belka czy Hausner. Gdyby powstało by całkowicie nowy twór albo całkiem nowe SLD z ludzmi takimi jak BELKA czy HAUSNER to mówie ci szczerze POPARŁBYM SLD . Tylko że wtedy nie było by to SLD tylko PO-Bis taki twór centrowo-lewicowy . I taka jest między nami różnica , mówiąc krótko , TY BETON , JA NIE .

  mroźny wąteczek dla kumpeleczek :D
tu fajnie jest napisane o płaceniu i nie płaceniu za Przedszkole

Gdy przedszkola każą płacić...

Po pierwsze, trzeba się dowiedzieć, za co płacimy?

• Przedszkola nie mają prawa inkasować pieniędzy za tzw. podstawową działalność, czyli nauczanie, opiekę nauczycieli czy ogrzewanie jeśli dziecko jest w przedszkolu do pięciu godzin dziennie.

• Opłaty za zajęcia dodatkowe (np. rytmika, angielski) - żadne z takich płatnych zajęć nie może jednak być zajęciem obowiązkowym więc przedszkola nie mogą zmuszać rodziców do płacenia za nie. To rodzice decydują, czy chcą, aby ich dziecko w nich uczestniczyło, i mogą się na to nie zgodzić.

• Przedszkola nie mogą też nakazać płacić za posiłki. - Dziecko musi jeść co trzy godziny, a więc wystarczy kanapka z domu. Rodziców nie można zmuszać do wykupywania obiadów - mówi Mirosław Kaczmarek z biura rzecznika praw dziecka.

Jeżeli okaże się, że płacimy za coś, co powinno być darmowe, możemy domagać się swoich praw i interweniować u dyrekcji przedszkola. Jeżeli to nie przyniesie efektów, należy interweniować w gminnych wydziałach edukacji. Gdy to nie zadziała, możemy odwołać się do Rzecznika Praw Dziecka. W jaki sposób? Dzwoniąc pod numer (0-22) 696 55 50 lub e-mailem: rpd@ brpd.gov.pl. Można także tradycyjną pocztą na adres: Rzecznik Praw Dziecka, ul. Śniadeckich 10, 00-656 Warszawa.

A gdy nie ma miejsc w przedszkolach?

Przedszkole może odmówić przyjęcia dziecka, gdy nie ma miejsc. Ale jeśli w pierwszej kolejności przyjmuje dzieci na pobyt całodzienny, a potem "półetatowców", to łamie prawo. - Wszystkie dzieci powinny być traktowane jednakowo. Jedyne odstępstwo od tej zasady może dotyczyć obrony praw np. biedniejszych rodzin. Ale zasady musi uchwalić gmina - mówi Mirosław Kaczmarek z biura rzecznika praw dziecka.

W grupie siła, a więc rodzice takich pociech powinny zebrać się i interweniować w gminach. Wraz z liczbą chętnych rosną szanse na pozytywne rozpatrzenie prośby. Mirosław Kaczmarek z Biura Rzecznika Praw Dziecka radzi także korzystać z pomocy lokalnych mediów, bo politycy najczęściej ulegają presji społecznej i właśnie mediom.

Płaciłem niepotrzebnie. Jak odzyskać pieniądze?

Najlepiej zacząć od negocjacji, a dopiero gdy to nie zadziała, stosować bardziej kategoryczne rozwiązania, np. pozwać przedszkole do sądu. Przedszkolu można wytoczyć pozew cywilny o zapłatę tzw. nienależnego świadczenia. Decydując się jednak na to rozwiązanie, trzeba udowodnić, że opłaty, które pobierało przedszkole, rzeczywiście były niezgodne z prawem. W pozwie rodzic musi napisać, czego żąda od przedszkola i z jakiego tytułu (chodzi tu o ust. 6 i 14 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty). Należy także uzasadnić pozew, czyli opisać przypadek.

Droga sądowa to jednak wyjście dla najbardziej zdeterminowanych, bo trzeba sporego wysiłku, by udowodnić, że opłaty rzeczywiście były bezpodstawne (przedszkole będzie się bronić!). Poza tym sprawa w sądzie zabiera dużo czasu, nawet do kilkunastu miesięcy.

- Pozywając przedszkole, najlepiej zebrać się w kilka osób i wynająć prawnika, który zajmie się sprawą - radzi mec. Sebastian Samol z Kancelarii Adwokackiej "Kryścio-Samol-Wawrzyniak" w Poznaniu. Za usługi adwokata trzeba jednak zapłacić - jest to ok. 8 proc. kwoty, którą próbujemy odzyskać w sądzie.


  1
Polacy i Patrioci, Rodacy i poszukujący swego kandydata na Prezydenta V RP

Piszcie na właściwy adres

W związku z licznymi pytaniami, kierowanymi pod moim adresem, a związanymi z działalnością Romana Giertycha, uprzejmie proszę o konktakt z
Kancelarią Adwokacką Romana Giertycha
( http://www.giertych-kancelaria.pl/ )

Giertych Kancelaria
Adres: ul. Nowiniarska 1/12 (sto metrów od siedziby Sądu Najwyższego), Warszawa.
Spotkania po wcześniejszym umówieniu tel: 022 424 07 36
od poniedziałku do piątku w godz. 11:00-17:00.

W sprawach nagłych prosimy dzwonić: 0 503-011-501

Kontakt: biuro@giertych-kancelaria.pl

Kancelaria Adwokacka Romana Giertycha współpracuje blisko z adwokatami z Warszawy, Szczecina, Wrocławia, Zielonej Góry, Poznania i Krakowa. Dzięki tej współpracy zakres działań obejmuje zarówno sprawy cywilne, jak i karne. Prowadzi też sprawy gospodarcze, rodzinne i administracyjne. Kancelaria szczególnie zajmuje się tematyką ochrony interesów polskich przedsiębiorstw w procesach tworzenia prawa w ramach Unii Europejskiej. Skomplikowane procedury podejmowania decyzji, a szczególnie wydawania dyrektyw wymagają fachowej pomocy prawnej. W tym zakresie Kancelaria współpracuje z firmami specjalizującymi się przy Komisji Europejskiej uzyskiwaniem informacji i zapobieganiem zagrożeniom ze strony zmian legislacyjnych dla podmiotów gospodarczych. Roman Giertych adwokat ur. 27 lutego 1971 roku w Śremie. Ukończył Wydział Historii, a następnie Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. W roku 1996 rozpoczął aplikację adwokacką, którą ukończył egzaminem adwokackim zdanym w roku 2000. Od roku 2000 prowadził Kancelarię Adwokacką w Warszawie. W roku 2001 poseł IV kadencji Sejmu RP (członek Komisji Europejskiej i przewodniczący Komisji Łączności z Polakami za Granicą, wiceprzewodniczący Komisji Śledczej ds. PKN Orlen, delegat na Zgromadzenie OBWE). W roku 2005 wybrany na posła V kadencji Sejmu RP, gdzie do maja 2006 roku pełnił funkcję przewodniczącego Komisji ds. Służb Specjalnych. Od 05 maja 2006 do 13 sierpnia 2007 wiceprezes Rady Ministrów i Minister Edukacji Narodowej, od sierpnia do listopada 2007 członek Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich. Od 1grudnia 2007 Roman Giertych wznowił działalność jako adwokat w Kancelarii Adwokackiej. Żona Barbara Giertych także jest prawnikiem specjalizującym się w kanonicznym prawie małżeńskim. Mają dwie córki: Marię i Karolinę.

Prawdziwa Pierwsza Dama
Uprzejmie informujemy, że pani Barbara Maria Giertych została mianowana dekretem Księdza Arcybiskupa- Kazimierza Nycza-Metropolity Warszawskiego na stanowisko adwokata przy Sądzie Metropolitalnym w Warszawie. Adwokaci przy Sądzie Metropolitalnym są upoważnieni do reprezentowania stron w postępowaniu przed tym sądem, również w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Pani Barbara Giertych będzie przyjmować interesantów w biurze przy ul. Nowiniarskiej 1/12, 00-235 Warszawa po uprzednim telefonicznym umówieniu pod numerem telefonu (kierunkowy 0-22) – 4240736 w godz. 11-17.

  Sędzia Anna Maria Wesołowska
paweÂł mówisz- masz

Rozmowa z mecenasem Arturem ÂŁatÂą, grajÂącym rolĂż prokuratora w widowisku sÂądowym

Marcin Rybak: Czy wypada adwokatowi udawaÄ‚Ś prokuratora?
Mecenas Artur ÂŁata: Adwokat ma tĂż moÂżliwo¶ĂŚ, Âże w procesie karnym moÂże wystĂżpowaÄ‚Ś zarówno jako obroĂąca, jak i stanÂąÄ‚Ś po stronie oskarÂżenia. Wtedy jest peÂłnomocnikiem oskarÂżyciela posiÂłkowego, czyli pokrzywdzonego przez przestĂżpcĂż. OdgrywajÂąc swojÂą rolĂż w programie, staram siĂż wystĂżpowaÄ‚Ś wÂłaÂśnie jako obroĂąca interesów pokrzywdzonego.
Co to za program?
To inscenizacja rozprawy sÂądowej. WystĂżpujÂą prawdziwi prawnicy: ja gram prokuratora, obroĂącÂą jest pani mec. Magdalena Wilk z Warszawy, a sÂądem Âłódzka sĂżdzia Anna Maria WesoÂłowska. Nad scenariuszem pracujÂą równieÂż prawnicy. SÂą procesy o gwaÂłt, zabójstwa, przemoc w rodzinie, a jeden z odcinków dotyczyÂł sprawy korupcyjnej. Na koniec kaÂżdego odcinka sami musimy napisaÄ‚Ś mowĂż oskarÂżycielskÂą i obroĂączÂą, a sĂżdzia wydaje wyrok. Czasami w trakcie nagrania odchodzimy od przygotowanego scenariusza. Kiedy Âświadek popeÂłni jakiÂś b³Âąd, obroĂąca albo oskarÂżyciel natychmiast to podchwytuje i zaczynamy spór jak na prawdziwej sali sÂądowej. Od koĂąca stycznia nagraliÂśmy juÂż ponad 20 odcinków. Emitowane sÂą codziennie po poÂłudniu.
Czy to sÂą autentyczne historie?
CzÿÂśÄ‚Ś jest wymyÂślonych, czÿÂśÄ‚Ś scenariuszy powstaje na bazie prawdziwych sÂądowych procesów. SÂą tylko przystosowane do potrzeb telewizyjnego programu. CaÂły proces musi siĂż zakoĂączyÄ‚Ś w 45 minut. Raz wydawaÂło mi siĂż, Âże scenariusz jest kompletnie wydumany. Sprawa o groÂźby. Mocne dowody. A na samym koĂącu gÂłówny Âświadek oskarÂżenia okazaÂł siĂż schizofrenikiem. MyÂślaÂłem, Âże nic podobnego nie moÂże siĂż zdarzyÄ‚Ś naprawdĂż. A dwa dni temu trafiÂła mi siĂż identyczna historia w autentycznym procesie.
Jak na Pana rolĂż zareagowali koledzy adwokaci, prokuratorzy sĂżdziowie?
Mecenas Henryk Rossa, dziekan OkrĂżgowej Rady Adwokackiej i mój wspólnik z kancelarii, gratulowaÂł mi wystĂżpu. Nie dotarÂły do mnie negatywne komentarze.
Czy autorzy scenariusza pytali Pana o tematy do nastĂżpnych odcinków?
Tak. PodpowiedziaÂłem im kilka historii. Ale szczegóÂłów zdradziÄ‚Ś nie mogĂż.

* Mecenas Artur ÂŁata od piĂżciu lat jest adwokatem. Prawo na Uniwersytecie WrocÂławskim skoĂączyÂł w 1997 roku. ByÂł aplikantem znanego wrocÂławskiego adwokata Andrzeja Malickiego. Mecenas Malicki jest wspóÂłautorem scenariusza filmu fabularnego "Bezmiar SprawiedliwoÂści" w reÂżyserii WiesÂława Saniewskiego. ZdjĂżcia do niego realizowane byÂły kilka miesiĂżcy temu m.in. w budynku wrocÂławskiego sÂądu

  Minister Gospodarki Morskiej
zaciekawiło mnie co wspolnego z gospodarka morska ma wspolnego nowy minister Rafał Wiechecki oto jego oficjalne CV :
Rafał Sylwester Wiechecki urodził się 25 września 1978 r. w Piotrkowie Trybunalski. W 1997 r. ukończył Liceum Ekonomiczne przy Zespole Szkół Zawodowych Nr 2 w Tomaszowie Maz. W 2002 r na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytet Szczeciński uzyskał tytuł mgr prawa.

Pracę magisterską napisał z zakresu prawa pracy pod kierunkiem prof. dr hab. A. Chobota na temat "Zatrudnienie pracownicze i niepracownicze ze szczególnym uwzględnieniem kontraktów menedżerskich" i otrzymał na koniec studiów ocenę bardzo dobrą. W trakcie studiów prawniczych odbywał m.in. praktykę w Komendzie Powiatowej Policji - Szczecin Pogodno w Wydziale ds. Nieletnich oraz w Sądzie Rejonowym w Tomaszowie Maz. w IV Wydziale Prawa Pracy. Brał udział w programie przybliżający pracę Policji organizowanym dla studentów prawa - w zmotoryzowanych nocnych patrolach w Kompanii Interwencyjno - Patrolowej Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Od 2002 aplikant w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu przy Sądzie Okręgowym w Szczecinie, a od 2005 r. w Sądzie Apelacyjnym w Szczecinie gdzie pracował również jako asystent sędziego Sądu Apelacyjnego.

W 2005 r. ukończył Wydział Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu Szczecińskiego na kierunku zarządzanie i marketing o specjalności zarządzanie finansami publicznymi gdzie uzyskał tytuł mgr ekonomii. Pracę magisterską napisał z pod kierunkiem prof. dr hab. A. Szewczuka na temat "Transeuropejskie Sieci Transportowe " i otrzymał na koniec studiów ocenę bardzo dobrą.

Od czerwca 2004 r. jest asystentem posła Parlamentu Europejskiego Sylwestra Chruszcza, który pełni funkcję w-ce przewodniczącego Komisji Transportu i Turystyki PE.

Od 2004 r. jest członkiem Rady Programowej Polskiego Radia Szczecin. Od 2002 r. redaktor tygodnika "Nowa Myśl Polska" jako redaktor odpowiedzialny kolumny Ziemie Zachodnie w "Myśli Polskiej". Od 2001 r. publicysta miesięcznika "Wszechpolak". Był laureatem Wojewódzkiego Finału Olimpiady Matematycznej, jak również finalistą teleturnieju "Jeden z dziesięciu".

Działa na polu społecznym m.in. udzielał bezpłatnych korepetycji wychowankom Domów Dziecka w Szczecinie, a od 2004 r. jest Przewodniczącym Komisji Oświaty i Zdrowia w Radzie Osiedla Śródmieście - Północ w Szczecinie.

Od 2002 roku członek Zarządu Okręgowego Stronnictwa Liga Polskich Rodzin w Szczecinie i Rzecznik Prasowy oraz członek Zarządu Miejskiego w Szczecinie.

W latach 2002 - 2004 Prezes Okręgu Zachodniopomorskiego Młodzieży Wszechpolskiej, w latach 2003 - 2005 członek Rady Naczelnej Młodzieży Wszechpolskiej, a od 2003 r. Kierownik Wydziału Szkoleniowego MW.

We wrześniu 2005 ukończył aplikacje sędziowską zdając egzamin przed komisją powołaną przez Ministra Sprawiedliwości przed komisję egzaminacyjną Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. W grudniu 2005 r. został wpisany na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

Podczas wyborów na Sejm V kadencji został wybrany Posłem. 9 listopada 2005 roku został w obecnej kadencji Sejmu najmłodszym wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Ustawodawczej oraz członkiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Od marca 2006 r. przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

  Dlaczego EU zamyka miejsca pracy w Polsce?
Prawo nie jest mi obce. Poza podstawami prawa na studiach, dwa razy zdawałem egzamin państwowy z prawa. Pierwszy dotyczył prawa celnego (agent celny), drugi egzamin dla kandydatów na członków rad nadzorczych. I w jednym i w drugim przypadku bez umiejętności poruszania sie w prawie, ciężko byłoby zdać. Tam nauczyłem się między innymi takich zasad: Lex retro non agit – prawo nie działa wstecz, albo jak wolisz: Lex prospicit, non respicit – prawo dotyczy rzeczy przyszłych, nie działając wstecz. Oczywiście nie uważam się za eksperta prawa i korzystam w swojej firmie z kancelarii adwokackiej. Chciałbym Ci podać źródło, tak jak robisz to Ty, ale jestem w tym gorszy od Ciebie i szybko nie potrafię znaleźć w internecie. Natomiast informację, o której pisałem wziąłem z dyskusji na antenie TVN24 w ubiegłym roku. Było to gdzieś mniej więcej w okresie, kiedy UE podejmowała decyzję o zamknięciu stoczni. Niestety nazwisk prawników występujących w programie nie pamiętam. Mam nadzieję, że to wyjaśnienie Ci wystarczy, bo to zresztą nie jest istotą tej sprawy. Nie upieram się, że prawo UE nie zostało naruszone, bo sam zaznaczałem, że był spór między pawnikami na ten temat.
albo inaczej zadaj pytanie: czy ktoś sądzi, że stocznie mogły by istnieć gdyby nie olewanie problemów stoczni przez kolejne rządy i działanie wbrew prawu?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, więc wolę pozostać przy swoim pytaniu: Czy ktoś z Was sądzi, że Tusk pojdjąłby taką decyzję (o zamknięciu stoczni) bez nakazu z UE?

Ale dołożę coś jeszcze. Byłem wczoraj w Warszawie, gdzie jak wiadomo między innymi przyjechali stoczniowcy. Ponieważ protestowali w miejscu, które trudno ominąć wysiadając z pociągu na Dworcu Centralnym, postanowiłem się przyjrzeć ich przygotowaniiom do demonstracji i zapytać o ich zdanie. Dzięki temu jestem mądrzejszy i mogę odpowiedzieć na pytanie Lucasa , na które napisałem, że nie znam odpowiedzi. Mianowicie o rozbieżność w kwocie, którą otrzymała stocznia, a którą UE każe jej zwrócić. Wg. związkowców stocznia otrzymała ok. 50 mln zł i to jeszcze nie w gotówce, tylko w formie gwarancji i poręczeń, a UE każe jej zwrócić 740 mln zł. http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/ ... oczni.html
A teraz dlaczego stoczniowcy obwiniają najbardziej rząd Tuska i komisję UE, a nie poprzednie rządy? A no dlatego, że wg. nich po pierwsze Tusk odmawiał zajęcia się tmatem stoczni przez pół roku swojej działalności, kiedy można było spokojnie jeszcze wiele zrobić. A potem cały czas twierdził, że ma rozwiązanie (i tu się związkowcy zgadzali, że było kilka alternatywnych rozwiązań dzięki którym można było uratować miejsca pracy) tylko nie zdążył wprowadzić go w życie. Jeszcze w czerwcu 2008 i Tusk i Grad zapewniali stoczniowców, że z problemem sobie poradzą. http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/ ... oczni.html Dlatego stoczniowcy podejrzewają, że rząd polski wspólnie z UE przehandlował stocznie... Oni twierdzą i mają takie wyliczenia, że gdyby UE się uparła, to byliby w stanie zwrócić te 50 mln zł, gdyby dano im szansę pracy jeszcze 1 rok i przede wszykim nieżądano zwrotu 740 mln zł. To tyle informacji od związkowców, do których wczoraj strzelano z armatek wodnych i gazu łzawiącego co też pokazuje jak władza jest daleko od zwykłych ludzi... Ci z którymi rozmawiałem nie wyglądali mi na huliganów...